Już 29 sierpnia PGE Narodowy w Warszawie stanie się areną finału PZM FIM Speedway World Cup, najważniejszej drużynowej imprezy sezonu w światowym żużlu. Jednym z liderów reprezentacji Polski będzie Patryk Dudek, mistrz Europy i zawodnik, który w historii finałów tych rozgrywek zapisał się jako jeden z najbardziej skutecznych Polaków ostatnich lat. Żużlowiec z Torunia nie ma wątpliwości, że biało-czerwoni są w stanie sięgnąć po złoto również na krótkim i technicznym torze w stolicy.

Dudek może w Warszawie zdobyć piąty złoty medal w piątym występie w finale Speedway World Cup, co tylko potwierdza jego wyjątkową pozycję w drużynowych rozgrywkach mistrzowskich. Właśnie dlatego bywa określany mianem talizmanu reprezentacji Polski. Nie brakuje jednak głosów, że tym razem seria zwycięstw może zostać przerwana.

Krótki tor i wymagający rywale

Część obserwatorów wskazuje na specyfikę toru na PGE Narodowym, który ma 273 metry długości i uchodzi za wyjątkowo ciasny oraz techniczny. To właśnie w Warszawie w przeszłości rundy cyklu Grand Prix wygrywali australijscy gwiazdorzy: Jack Holder, Jason Doyle i Max Fricke, a w 2025 roku Brady Kurtz zajął drugie miejsce. To sprawia, że reprezentacja Australii uznawana jest za jednego z głównych rywali Polaków w walce o złoto.

Australijczycy mają już zagwarantowany udział w finale, podobnie jak Polska. Awans zapewnili sobie dzięki zwycięstwu w FIM Speedway of Nations 2025 w Toruniu. Skład finału uzupełnią triumfatorzy półfinałów: półfinału 1 w Landshut (1 maja) oraz półfinału 2 w Rydze (7 sierpnia).

Mimo tych okoliczności Dudek nie podziela obaw dotyczących dostosowania się Polaków do specyfiki warszawskiego obiektu.

Dudek: doświadczenie kluczem do sukcesu

Zdaniem mistrza Europy, zawodnicy polskiej kadry są przygotowani do rywalizacji na każdym typie toru – zarówno długim i szybkim, jak i krótkim oraz technicznym. Jak podkreśla, kluczowe znaczenie będzie miała umiejętność właściwego odczytania warunków torowych.

„Myślę, że nie ma w naszej seniorskiej drużynie zawodnika, który byłby zaskoczony jakimkolwiek torem. Wszyscy wiedzą, jak jeździć na motocyklu żużlowym, a jeśli lepiej odczytamy warunki torowe, z pewnością możemy wygrać mistrzostwa świata”.

Dudek jasno daje do zrozumienia, że krótszy tor nie powinien być przeszkodą dla polskich zawodników, którzy na co dzień startują na bardzo zróżnicowanych obiektach ligowych.

PGE Narodowy jako wizytówka żużla

Dla Patryka Dudka finał Speedway World Cup na PGE Narodowym ma również ogromne znaczenie promocyjne. Zawodnik nie kryje zadowolenia z faktu, że tak prestiżowe zawody odbędą się właśnie w Polsce i to na największym stadionie w kraju. Jak sam podkreśla, może to być finał rozgrywany przed największą publicznością, jaka od ponad pół wieku oglądała drużynowe zawody FIM Speedway.

**„Myślę, że powinniśmy się cieszyć, że SWC odbywa się w Polsce, a konkretnie na stadionie PGE Narodowy. Powinniśmy się cieszyć, że tak prestiżowa impreza ma miejsce właśnie tutaj.

Bardzo lubię tego typu widowiska i jeśli chcemy promować, rozwijać i przyciągać sponsorów do naszego sportu, to tylko dzięki takim obiektom i zawodom na najwyższym poziomie”.**

Słowa Dudka jasno pokazują, że finał w Warszawie to nie tylko walka o medale, ale także szansa na dalszy rozwój i popularyzację żużla.

Najpierw skład, potem pełne trybuny

Choć finał zapowiada się wyjątkowo, Dudek pozostaje skoncentrowany na najważniejszym celu – wywalczeniu miejsca w niezwykle konkurencyjnej reprezentacji Polski. Dopiero później myśli o atmosferze wielkiego sportowego święta.

„Chcę ścigać się na tyle dobrze, aby dostać się do reprezentacji narodowej, a następnie chcę, aby stadion był wypełniony po brzegi podczas zawodów”.

Bilety na finał PZM FIM Speedway World Cup, który odbędzie się 29 sierpnia na PGE Narodowym w Warszawie, są już dostępne w sprzedaży internetowej TUTAJ.

Zdjęcie: publiczny FB Patryka Dudka