W sobotę 21 lutego br. w fińskim Varkaus odbędzie się finał Indywidualnych Mistrzostw Europy w ice speedwayu. Europejska federacja FIM Europe ogłosiła już pełną listę startową. W tegorocznej odsłonie zabraknie zarówno najbardziej utytułowanego zawodnika w historii czempionatu, jak i jedynego Polaka startującego w poprzedniej edycji.
Po raz pierwszy od sześciu lat rywalizacja o medale przenosi się poza Polskę. Od 2020 roku lodowi gladiatorzy walczyli o mistrzostwo Starego Kontynentu w Tomaszowie Mazowieckim lub w Sanoku. Tym razem gospodarzem finału będzie Finlandia – zawody odbędą się na 324-metrowym torze w Varkaus, który latem służy klasycznej odmianie speedwaya, a zimą przystosowany jest do żużla na lodzie.
Zmagania rozpocznie sędzia Oliver Özelt. Start zawodów zaplanowano na godzinę 16.
Obrońca tytułu i medaliści sprzed roku
W minionej edycji złoty medal wywalczył Czech Lukáš Hutla. Srebro zdobył Luca Bauer, startujący z włoską licencją, a brąz Fin Max Koivula.
Jedynym biało-czerwonym w stawce był wówczas Michał Knapp. Polak zdobył 2 punkty, co dało mu 14. miejsce w klasyfikacji końcowej.
W tegorocznym finale nazwiska Michała Knappa zabrakło na liście zgłoszeń opublikowanej przez FIM Europe. 34-latek nie wystartował również 31 stycznia w rundzie kwalifikacyjnej do Indywidualnych Mistrzostw Świata. Co więcej, jak dotąd nie ma na koncie żadnego oficjalnego występu w obecnym sezonie.
Sensacyjna absencja legendy
Jeszcze większym zaskoczeniem jest brak Franz Zorn. Austriak to najbardziej utytułowany zawodnik w historii europejskiego czempionatu – jako jedyny ma na koncie trzy tytuły mistrza Europy. Choć w klasyfikacjach medalowych dominowali Rosjanie, to właśnie 55-letni Zorn pozostaje rekordzistą pod względem liczby złotych medali.
Tym razem jego federacja, dysponując dwiema nominacjami, wyznaczyła do startu Harald Simon oraz Josef Kreuzberger. Zorn nie ukrywa rozżalenia z powodu tej decyzji i w ostatnim czasie rozważał nawet zmianę licencji od sezonu 2027, choć na razie nie podjął konkretnych kroków.
Historyczny finał w Skandynawii
Tegoroczna edycja ma jeszcze jeden wymiar historyczny – po raz pierwszy finał mistrzostw Europy odbędzie się na terenie Skandynawii. Varkaus stanie się areną zmagań najlepszych specjalistów jazdy na kolcowanych oponach.
W stawce zobaczymy reprezentanta Wielkiej Brytanii – Paul Cooper – co potwierdza stopniowy powrót Brytyjczyków na międzynarodową scenę tej odmiany sportu.
Na liście startowej znaleźli się także m.in. Niclas Svensson, Leon Kramer, Sebastian Reitsma czy Heikki Huusko.
Pełna lista startowa finału IME – Varkaus (21 lutego)
- Franz Mayerbüchler (Niemcy)
- Luca Bauer (Niemcy, lic. włoska)
- Andrej Diviš (Czechy)
- Max Koivula (Finlandia)
- Harald Simon (Austria)
- Sebastian Reitsma (Holandia)
- Marc Geyer (Niemcy)
- Niclas Svensson (Szwecja)
- Jo Sætre (Norwegia)
- Josef Kreuzberger (Austria)
- Melwin Björklin (Szwecja)
- Heikki Huusko (Finlandia)
- Lukáš Hutla (Czechy)
- Leon Kramer (Holandia, lic. szwedzka)
- Paul Cooper (Wielka Brytania)
- Isak Dekkerhus (Szwecja)
Rezerwowi:
17 (R1). Aki Ala-Riihimäki (Finlandia)
18 (R2). Arttu Lehtinen (Finlandia)
Nowe rozdanie na lodzie
Brak Michała Knappa oznacza, że w tegorocznym finale nie zobaczymy polskiej flagi. Absencja Franza Zorna sprawia natomiast, że lista faworytów do złota jest bardziej otwarta niż w poprzednich latach.
Obrońca tytułu Lukáš Hutla stanie przed szansą potwierdzenia dominacji, ale konkurencja – z Bauerem, Koivulą czy Svenssonem – zapowiada niezwykle wyrównaną rywalizację.
21 lutego w Varkaus lód zdecyduje, kto zostanie mistrzem Europy. Jedno jest pewne: finał w Finlandii zapisze się w historii jako turniej z nowym rozdaniem i bez dwóch głośnych nazwisk, które w ostatnich latach współtworzyły obraz europejskiego ice speedwaya.








