Bardzo źle jest gdy siedzi się wysoko na gałęzi i od strony pnia się ją podcina. Wydaje się, iż FIM w sprawach speedwaya właśnie tak robi.

Z jednej strony mamy hasła o tym, iż światowe władze żużlowe dążą do rozwoju i popularyzacji speedway, a z drugiej strony ich działa przeczą tym zaszczytnym hasłom.

Zacznijmy może „na okrągło”. Zawody żużlowe, w tym rywalizację o tytuły mistrzowskie organizuje się oprócz tego by zarobić solidne pieniądze, także dla kibiców (przynajmniej w teorii). Dobrze jest jak dana dyscyplina sportu ma duże zasięgi oglądalności i nie jest tylko i wyłącznie sportem lokalnym garstki zapaleńców.

O rozpowszechnianiu speedwaya w jak największej ilości krajów mów także promotor SGP, Discovery Sport Events. W Polsce rozpowszechnianie speedway polega na tym, iż wszystkie rundy cyklu Speedway Grand Prix oprócz tych „polskich” można oglądać na kodowanym kanale, lub w Internecie – za co trzeba dodatkowo zapłacić. Generalnie nasz kraj ma najlepszą ligę żużlową na świecie, gdzie gwiazdy światowego speedwaya zarabiają największe pieniądze. Największa jest też publiczność jeśli chodzi o oglądanie wszelkich zmagań zawodników jeżdżących w lewo. No i właśnie w prezencie kibice chcąc oglądać Speedway Grand Prix rozgrywanych poza naszym krajem muszą dodatkowo płacić. Inaczej jest u naszych południowych sąsiadów. Czesi mają dużo mniejszą liczbę zawodników uprawiających żużel. Dużo mniejsza jest w związku z tym publiczność. Ale bonusem dla naszych sąsiadów z południa jest to, iż każdą rundę Speedway Grand Prix mogą oglądać na żywo zupełni e za darmo.

Już nie pierwszy raz żużlowe władze traktują Polaków jak wasala, który ma płacić i… nic nie gadać. Cóż nie wróży to nic dobrego w dalszej perspektywie rozwoju speedwaya.

Wracając do sedna. Żużel we Francji nie należy do dominujących dyscyplin sportu. Zawodników uprawiających speedway praktycznie można policzyć na palcach jednej ręki. Niedawno sroga kara ze strony władz żużlowych dotknęła młodego francuskiego żużlowca Stevena Goreta. 23 latek z Lamothe-Landerron otrzymał od władz żużlowych „propozycję nie odrzucenia (jak się okazało) – last minute”.

Zawodnik z Francji w bieżącym sezon ie reprezentuje barwy Włókniarza Częstochowa w rozgrywkach U24 Ekstraligi. Do tej pory wystąpił we wszystkich 14 meczach swojej drużyny. Legitymuje się średnią 1,433 pkt/bieg.

Zawodnik reprezentuję także Francję w wyścigach na długim torze. W tegorocznej rywalizacji o tytuł indywidualnego mistrza świata jest zawodnikiem rezerwowym. Ostatnio przed zawodami trzeciej rundy IMŚ w Scheessel otrzymał informację o możliwości startu niemieckiej rundzie IMŚ w zamian za kontuzjowanego zawodnika. Czasu na odpowiedź władzom FIM miał niecałe 24 godziny. Jeszcze mniej miał na przygotowanie motocykli i daleką podróż na zawody. Odpowiedź Goret musiał udzielić do 14 sierpnia, a zawody w Scheessel odbyły się 18 sierpnia.

Francuz po namyśle i przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw (min – jak podaje sam zawodnik 45 godzinna podróż z Częstochowy do Lamothe-Landerron, by w pośpiechu przygotować motocykle do rywalizacji a potem z Francji podróż do Scheessel) odmówił występu podczas trzeciej rundy IMŚ w Long Tracku w Scheessel.

Odpowiedź światowych władz żużlowych zdumiała wszystkich a najbardziej samego zainteresowanego. Od 17 sierpnia do 21 sierpnia zawieszono jego międzynarodową licencję zawodniczą. Dodatkowo Goret otrzymał zakaz występów w oficjalnych międzynarodowych zawodach od 14 sierpnia 2024 do 31 grudnia 2024. Ominą go więc imprezy Long Track of Nations, U23 Mistrzostwa Świata (jest obrońcą tytułu) 13 września w Vechcie, a także nie będzie już rezerwowym w kolejnych rundach IMŚ na długim torze (do rozegrania zostały jeszcze dwie).

W kontekście rozważań promotora SGP, by jedną z rund rozegrać w Paryżu, decyzja władz żużlowych brzmi jak ponury żart. Czy należy podążać w tą stronę?

Zawodnik gorzki wpis w swoich mediach społecznościowych zakończył jakże celnym stwierdzeniem:

Nie niszczmy naszej pasji, ale przeżyjmy ją razem.

Steven

Poniżej cały tekst z mediów społecznościowych Stevena Goreta:

Poniżej tłumaczenie bezpośrednio z FB:

Dzień dobry wszystkim

Nie przywykłem do otwartego wyrażania siebie, ale dzisiaj jestem zobowiązany przekazać Wam wiadomość, która stawia mnie w niewygodnej sytuacji.

Aby wrócić do kontekstu, obecnie jestem zawodowym pilotem żużla w klubie pologowym nazywanym Włokniarz Czestochowa na sezony 2024-2025. Awansowałem do zespołu U24 Ekstraligi i miałem szczęście, że dwa razy mogłem zostać rezerwowany w drużynie Ekstraligi. Speedway to mój zawód od lat.

Ćwiczę obok speedwayu dyscypliny trackowe i długie track. 8 października 2023 r. podczas Pucharu Świata w Londynie U23 w Morizès zostałem mistrzem świata w tej kategorii. Ta nagroda pozwoliła mi dostać się na listę kierowców zastępczych na mistrzostwa świata w long-Track 2024.

W drugiej rundzie Mistrzostw Świata, która odbyła się 13 lipca 2024 r. bezpieczna słynna lokalizacja Marmande, mogłem uhonorować swój status pilota zastępczego (byłem w tym okresie we Francji) ostrzeżony 3 dni przed wyzwaniem jako zastępca zaginionego pilota. Podczas tego wyścigu, obok wielkich nazwisk, mogłem dzielnie walczyć w każdej rundzie i tym samym zdobyć wartościowe ósme miejsce dla generała wieczoru.

Ze wszystkimi moimi wyjaśnieniami chcę przejść do faktów, które miały miejsce 14 sierpnia 2024 r.

Dla fanów długiej tracku 18 sierpnia 2024 r. w Schessel w Niemczech odbywa się trzecia impreza mistrzostw świata w tracku.

Do tego egzaminu brakuje trzech pilotów, więc dwóch pierwszych zastępców zastępców zastępczych zastępuje dwóch pierwszych pilotów. Jako trzeci na liście zastępczych pilotów, logicznie muszę zastąpić ostatniego brakującego pilota.

Dla informacji, mieszkam w Polsce, ponieważ jestem zmuszony jeździć we wtorki każdego tygodnia z moją drużyną z Częstochowy (U24 Ekstraliga) i potencjalnie w piątek lub niedzielę (w zależności od meczów) z drużyną Ekstraligi oraz tydzień na treningi.

Mój klub udostępnia mi garaż do przygotowywania i przechowywania motocykli żużlowych.

Jeśli chodzi o moje motocykle długośladowe, są we Francji u mojego taty, ponieważ nie mam dla nich miejsca tutaj w Polsce.

W trzecim zawodzie mistrzostw świata, które odbywają się 18 sierpnia, FIM (International Motocycling Federation) przybył, aby poinformować mnie, że muszę zastąpić zaginionego pilota w mistrzostwach świata w długiej tracku.

Przyjechali do mnie 13 sierpnia 2024 r. podczas mojego pierwotnie zaplanowanego wyścigu w moim częstochowskim klubie przeciwko klubowi z Zielonej Góry, z ramienia 16 dnia U24 Ekstraligi. Biorąc udział w wyścigu, nie mogłem natychmiast odpowiedzieć. Powiedzieli mi, że muszę udzielić odpowiedzi (pozytywnej lub negatywnej) do środy 14 sierpnia do godziny 13:00. Gdybym nie odpowiedział w wyznaczonym terminie, uznaliby odpowiedź „nie” jako negatywną na ich prośbę.

Od momentu ich prośby do chwili udzielenia odpowiedzi, termin był bardzo krótki. Ledwo miałem czas na dokładne przemyślenie i zdolność do udzielenia najlepszej odpowiedzi. Zmusili mnie do szybkiego działania bez przygotowania całej logistyki, która wiąże się z tym wyzwaniem.

Obecnie przebywając w Polsce i nie posiadając pojazdu we Francji (sobie) osoba, która dostarcza mi mój pojazd do zawodów francuskich niestety nie jest w stanie dostarczyć tego pojazdu na ten okres, moim jedynym rozwiązaniem by dostać się na ten test było podjęcie mojego Samodzielna ciężarówka jadąca do Lamothe-Landerron (26 godzin jazdy), aby przygotować motocykle ekspresem, załadować ciężarówkę i jechać do Schessel (15 godzin jazdy). Więc muszę skończyć na 45 godzin (bez planowanych przerw) w podróży sam. Jako kierowca nie mogę dotrzeć na miejsce świadomej konkurencji i w najlepszych warunkach wyścigowych w tej sytuacji. Jestem również zobowiązany zabrać moją ciężarówkę z Polski, ponieważ moje silniki są w motocyklach speedwayowych.

Tym razem nie mogłem przejść na ten test.

Udało mi się udzielić odpowiedzi FIM rano 14 sierpnia przed wyznaczonym terminem, wskazując fakty, że nie mogę pełnić roli pilota zastępczego, gdy otrzymałem ostrzeżenie 4 dni przed rozpoczęciem testu.

W związku z tą odpowiedzią zapadł wyrok, od 17 sierpnia 2024 r. do 21 sierpnia 2024 r. zawieszono moją licencję, więc nie będę mógł reprezentować mojego klubu z Polski w imieniu 17 dnia U24 Ekstraligi. Będę również zakazany od 14 sierpnia 2024 r. do 31 grudnia 2024 r. jazdy na oficjalnych zawodach proponowanych przez FIM.

Dlatego nie będę mógł reprezentować mojego kraju podczas Long-Track des Nations zaplanowanego na 7 września w Morizès, gdzie zostałem dumnie wybrany (chciałbym przeprosić selekcjonera drużyny Francji za tę sytuację) nie będę mógł bronić tytułu mistrza Świata podczas Mistrzostw Świata U23 w Vechcie 13 września 2024 r. i nie będę już częścią zastępczych kierowców Mistrzostw Świata 2024.

Biorąc pod uwagę, że FFM (Francuska Federacja Motocyclisme) nie była w stanie obronić mojej sprawy (która jest siłą wyższą) bezpośrednio wobec biura FIM long-Track.

Całkowicie się zgadzam i nie kwestionuję decyzji dotyczącej wycofania mojego stanowiska zastępczego, ponieważ nie mogłem odpowiedzieć w tej chwili z powodu braku możliwości poddania się na miejsce testu 4 dni wcześniej.

Ale co do werdyktu, ta decyzja ukarze mnie pod koniec sezonu, ta decyzja właśnie zabiła mnie mentalnie i ta decyzja może nawet zakończyć moją karierę pilota.

Od kilku lat cieszy mnie tylko przyjemność poza moim krajem, jak również w moim francuskim klubie motocyklowym z ogromnym wsparciem moich bliskich, członka klubu motocyklowego, którzy są niezwykłymi ludźmi i ludźmi, którzy mnie wspierają.

Dziś chcę tylko przekazać wiadomość, jak można zniszczyć jedną osobę, drużynę, bo nie tylko ja mam wpływ, bez względu na konsekwencje i dlaczego.

Tak nie przyciąga się profesjonalnych pilotów z innych krajów do rozwoju dyscypliny.

Mimo to, jak zawsze chciałbym podziękować wszystkim, którzy mnie wspierają, zawsze daję z siebie wszystko, mam krew do tego sportu, ale dzisiaj jest kilka faktów, które sprawiają, że tracę wszystkie środki i siłę do walki.

Wielkie podziękowania dla wszystkich sponsorów, a zwłaszcza dla mojego taty, który przez te wszystkie lata angażował się w życie osobiste, aby móc spełniać moje marzenia, życzę całemu młodszemu pokoleniu, aby miał taką osobę.

Jeszcze raz dziękuję wszystkim, do zobaczenia wkrótce.

Nie chcę komentować tego posta, ten post ma na celu informowanie fanów, a nie kontrowersje czy debatę, jestem otwarty na prywatne wiadomości, proszę za zrozumienie.

Nie niszczmy naszej pasji, ale przeżyjmy ją razem.

Steven

Zdjęcie: FB Stevena Goreta