Wrocław znów był świadkiem wielkiego ścigania. Bartosz Zmarzlik wygrał fazę zasadniczą z kompletem punktów, ale w wielkim finale nie zdołał zatrzymać rozpędzonego Brady’ego Kurtza. Australijczyk triumfował w DeWalt FIM Speedway Grand Prix Polski, odnosząc swoje czwarte zwycięstwo z rzędu w cyklu. Na podium znalazł się także Brytyjczyk Dan Bewley.
Na jedną rundę przed końcem sezonu (Vojens, 13 września) przewaga Zmarzlika nad Kurtzem w klasyfikacji generalnej wynosi tylko trzy punkty. Stawka jest ogromna – Polak walczy o szóste złoto w karierze i czwarte z rzędu, Kurtz może zostać pierwszym w historii debiutantem, który sięgnie po tytuł mistrza świata w erze SGP.
Po zawodach we Wrocławiu głos zabrali wszyscy medaliści.
Brady Kurtz: „Zamierzam cieszyć się tym doświadczeniem”
Australijczyk po raz czwarty z rzędu stanął na najwyższym stopniu podium i nie krył radości z faktu, że walka o mistrzostwo rozstrzygnie się dopiero w ostatniej rundzie.
“Niewiele osób ma okazję walczyć z Bartkiem o tytuł mistrza świata w ostatniej rundzie serii SGP, więc zamierzam się tym cieszyć i mam nadzieję, że niezależnie od wyniku będzie to dla mnie wspaniałe doświadczenie.
Nie bardzo wiem, co powiedzieć po czterech zwycięstwach z rzędu. Wiem tylko, że jedyną szansą na końcowe zwycięstwo jest po prostu wygrywanie kolejnych rund. Wygrałem kolejny turniej i teraz pozostała mi tylko ostatnia runda. Przed sezonem chciałem po prostu cieszyć się jazdą. Nie chciałem mówić nic o swoich celach ani o tym, co chcę osiągnąć. To był niesamowity sezon, a mój zespół spisał się fantastycznie. Byli absolutnie perfekcyjni od początku do końca.”
Kurtz nie ukrywał, że zwycięstwo we Wrocławiu, na jego ligowym torze Sparty, miało dla niego szczególne znaczenie.
„To było miłe uczucie. Gorzów był wyjątkowy, ponieważ tam odniosłem pierwsze zwycięstwo, ale dziś to zdecydowanie było fajne uczucie. To było niesamowite widzieć, jak wielkie wsparcie otrzymałem na trybunach podczas polskiej rundy SGP. Miło było wygrać. Po prostu uwielbiam ten stadion i to miasto. Bardzo dziękuję wszystkim kibicom, którzy tu byli.”
Przed finałem w Vojens Kurtz stawia sprawę jasno – musi szybko odnaleźć się na duńskim torze, gdzie dawno nie startował.
„Zobaczymy, co się wydarzy w Vojens. Nie ścigałem się tam od bardzo dawna, więc będę musiał szybko się nauczyć podczas wolnych treningów. Chcę po prostu cieszyć się tym doświadczeniem.”
Bartosz Zmarzlik: „Byłem szybki, zrobiłem wszystko dobrze”
Polak cieszył się z drugiego miejsca i kompletu punktów w fazie zasadniczej, ale przyznał, że w finale zabrakło mu odrobiny szczęścia.
„Myślę, że to był miły dzień dla wszystkich. Zaprezentowaliśmy naprawdę dobre widowisko, z wieloma dobrymi wyścigami. Jestem zadowolony, ponieważ po raz pierwszy zdobyłem 15 punktów po 20 biegach. Byłem drugi w finale – gratulacje dla Brady’ego, Dana i Jacka. W finale toczyła się wielka walka.
Byłem bardzo blisko, ale zająłem drugie miejsce i jestem naprawdę szczęśliwy, ponieważ przed zawodami byłem trochę zdenerwowany. Nie miałem najlepszych wyników w ostatnich dwóch lub trzech SGP tutaj. Ale czułem się naprawdę szybki. Wszystko zrobiłem dobrze.
Kiedy jedziesz na torze przeciwko lokalnym zawodnikom, takim jak Brady i Dan, nie jest to łatwe. Brady był tutaj królem przez cały rok. Wygrał również dzisiaj i wykonał niesamowitą robotę.
Być może popełniłem mały błąd przy wyborze pola startowego, ale przed finałem nigdy nie wiadomo. W finale zawsze jest 50/50, jeśli chodzi o pola startowe, które z nich będzie najlepsza. Jestem naprawdę zadowolony z drugiego miejsca. Przed zawodami w 100% wybrałbym tę pozycję.”
Dan Bewley: „To było dobre ściganie”
Brytyjczyk, trzeci na podium, umocnił się na pozycji medalowej w klasyfikacji generalnej, wyprzedzając Fredrika Lindgrena w walce o brąz. Po zawodach był jednak nieco rozczarowany, że nie powtórzył swojego triumfu z Wrocławia z 2022 roku.
„Miałem dobry start i po prostu dałem z siebie wszystko na pierwszym zakręcie. Niestety, Brady stanął mi na drodze. Chciałem jechać po zewnętrznej przez cztery okrążenia, ale on już tam był. Przez jedno okrążenie jechałem za Brady’m, ale potem wydawało się, że ja i Bartek po prostu wymienialiśmy się pozycjami przez trzy okrążenia. To była całkiem fajna zabawa. Wyprzedziłem go, a on wyprzedził mnie. To było dobre ściganie.”
Bewley, który wygrał także sprint we Wrocławiu, podkreślił, że do Vojens podchodzi z chłodną głową.
„Chcę po prostu mieć dobry wieczór, dać z siebie wszystko i po prostu starać się być konsekwentny.
Dzisiaj zacząłem zawody dość powoli, ale zakończyłem wieczór mocnym akcentem. Vojens traktuję jako kolejną rundę. Chcę mieć dobry występ – taki jest plan i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, punkty i tak będą przyzwoite. Chcę po prostu mieć dobry wieczór.”
Zdjęcie: Publiczny Fb FIM Speedway Grand Prix






