To już pewne – w Lesznie rozpocznie się remont oświetlenia stadionu im. Alfreda Smoczyka. Inwestycja, która przez lata była odkładana, tym razem dojdzie do skutku. Powód jest jasny: dostosowanie obiektu do wymogów PGE Ekstraligi.
Fogo Unia Leszno od wielu sezonów uzyskiwała licencję na starty w najwyższej klasie rozgrywkowej z odstępstwem dotyczącym infrastruktury świetlnej. Modernizacja była zapowiadana od dawna, jednak kolejne lata przynosiły przesunięcia decyzji. Presja ze strony władz ligi stopniowo rosła, aż w końcu zapadło jednoznaczne rozstrzygnięcie.
– Zgodnie z decyzją zespołu do spraw licencji ligowych w sporcie żużlowym mamy doprowadzić oświetlenie stadionu do regulaminowego natężenia do 28 lutego 2027 roku. W ciągu najbliższych dwóch tygodni ogłosimy przetarg. Rozpoczęcie prac będzie możliwe po zakończeniu sezonu żużlowego – przekazuje w rozmowie z WP SportoweFakty Krzysztof Barczak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Lesznie.
To oznacza, że harmonogram jest już jasno określony. Prace mają ruszyć w październiku, czyli po zakończeniu sezonu ligowego. Plan zakłada zakończenie inwestycji do 28 lutego 2027 roku – tak, aby modernizacja nie wpłynęła na przygotowania zespołu do kolejnych rozgrywek.
W budżecie miasta zabezpieczono na ten cel 3 800 000 złotych. Kosztorys inwestycji ma zostać zaktualizowany w najbliższych dniach, a ostateczna kwota będzie znana po rozstrzygnięciu przetargu i wyborze wykonawcy.
Lata odstępstw i rosnące wymagania
Problem oświetlenia w Lesznie nie jest nowy. Stadion im. Alfreda Smoczyka przez wiele sezonów funkcjonował dzięki odstępstwom licencyjnym. Temat modernizacji był już wcześniej przedmiotem publicznej debaty. Na alarm bił były prezydent miasta, Łukasz Borowiak, który zainicjował wspólne działania prezydentów miast ekstraligowych klubów przeciwko rosnącym wymaganiom infrastrukturalnym. Część inwestycji udało się wówczas odroczyć.
Tym razem jednak decyzja zapadła jednoznacznie – oświetlenie musi zostać doprowadzone do regulaminowego natężenia. Jak podkreślano, mimo że widoczność na obiekcie jest oceniana jako bardzo dobra, większa liczba luksów wynika z wymogów transmisji telewizyjnych i jakości przekazu.
Modernizacja w Lesznie wpisuje się w szerszy proces dostosowywania stadionów do standardów najwyższej ligi żużlowej. Dla miasta oznacza to wielomilionowy wydatek, ale jednocześnie zachowanie pełnej zgodności z wymogami licencyjnymi.
Jeśli harmonogram zostanie dotrzymany, inwestycja zakończy się przed startem sezonu 2027. W wariancie optymalnym prace przebiegną w okresie „martwym” dla rozgrywek i nie wpłyną na sportową działalność klubu.
Głosy krytyczne po publikacji
Artykuł wywołał falę komentarzy – nie wszystkie były przychylne decyzji o modernizacji (pisownia komentarzy – oryginalna).
Jeden z internautów napisał m.in.:
„Pisałem to juz wcześniej, ale powtórzę.
To jednak zastanawia. Zawodnicy w Metalkas 2EL śmiało jadą przy 1200 luxów a ci śmiałkowie z Ekstraligi potrzebują do teraz 1800 luxów i wnet to już będzie mało i chyba 3000 to będzie minimum.
(…) Pomimo że podobno to nie jest wymóg TV, to dlaczego oświetlenie działa w środku lata i środku dnia, przy wspaniałej pogodzie? (…)
To chyba jest przegięcie! Niech Miasta, zamiast bezsensownie wywalać miliony, po prostu powiedzą NIE!”
Kolejny kibic cała sytuację skomentował krótko:
„Bo pewnie jakiś podciotek zarządu musi zarobić na wymianie żarówek. Czego nie rozumiesz”
W innym wpisie dodał:
„Mecze o 16 a durna ekstraliga wymogi nie z tego świata. Cykl grand prix rozgrywany na wiejskich stadionach typu Malilla,Vojens czy Landshut, a tu wymagania z dopy bo może jeden mecz czy dwa zostanie rozegrany przy sztucznym oświetleniu xd”
Dyskusja pokazuje, że temat infrastruktury stadionowej i kosztów ponoszonych przez miasta budzi w środowisku żużlowym silne emocje. Z jednej strony są wymogi licencyjne i standardy transmisji, z drugiej – pytania o zasadność wydatkowania publicznych środków.
Jedno jest pewne: w Lesznie decyzja zapadła, pieniądze zostały zabezpieczone, a zegar odlicza czas do lutego 2027 roku.








