W czwartkowy wieczór 3 lipca br. na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu rozegrano zaległy mecz 7. kolejki PGE Ekstraligi. Betard Sparta Wrocław zgodnie z oczekiwaniami pokonała osłabiony Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 55:35. Wynik nie zaskakuje, ale dramaturgia walki o punkt bonusowy i indywidualny popis Jasona Doyle’a – już tak. Goście jeszcze pięć biegów przed końcem bronili przewagi z pierwszego meczu, mimo że wystąpili bez kontuzjowanych Piotra Pawlickiego i Madsa Hansena.


Wrocław gotowy na odrabianie strat

Na pierwszy mecz obu ekip, rozegrany w czerwcu w Częstochowie, Sparta przyjechała w niepełnym składzie i przegrała 31:46. Tym razem role się odwróciły – to Włókniarz musiał sobie radzić bez dwóch ważnych zawodników, a Sparta miała szansę nie tylko wygrać, ale i odrobić 15-punktową stratę w dwumeczu.

Gospodarze ruszyli z impetem. Już po czterech biegach prowadzili 16:8. Wygrali 4:2 (1. bieg), 5:1 (2. bieg) i 5:1 (4. bieg), a tylko w trzecim, za sprawą Jasona Doyle’a i Kacpra Woryny, goście zdołali wygrać 4:2. Lider Sparty Artiom Łaguta solidny Bartłomiej Kowalski od początku prezentowali dobrą formę, wspierani przez Daniela Bewleya i Brady’ego Kurtza. Wyraźnie lepiej niż w poprzednich meczach spisali się też juniorzy: Marcel Kowolik i Jakub Krawczyk, którzy w biegu młodzieżowym dowieźli podwójne zwycięstwo.


Jason Doyle show i walka o bonus

Choć gospodarze szybko objęli prowadzenie, to losy punktu bonusowego przez długi czas pozostawały otwarte. Wszystko za sprawą kapitalnie dysponowanego Jasona Doyle’a. Australijczyk po „dwójce” w pierwszym wyścigu (porażka z Łagutą) wygrał cztery kolejne swoje wyścigi i po dziewiątym biegu miał na koncie 14 punktów, czyli… 67% dorobku całego zespołu!

Włókniarz zdołał utrzymać 12-punktową stratę (33:21), a na torze twardo walczył także Kacper Woryna, choć jego występ był bardziej nierówny – dobre biegi przeplatał słabszymi (m.in. w 7 dowiózł do mety 1 punk, a w ósmym był ostatni). W 8. Gonitwie wieczoru Staszewski postawił wszystko na jedną kartę – wypuścił Doyle’a i Worynę w podwójnej rezerwie taktycznej, ale ci zremisowali z duetem Janowski – Kowolik 3:3.

W 10. biegu nieoczekiwanie słabszy występ zanotował Łaguta, który przyjechał ostatni za Woryną, Bewleyem i Karczewskim. Wtedy też przewaga Sparty stopniała i Włókniarz nadal prowadził w dwumeczu, mając pięć punktów zapasu, by wywalczyć bonus.

W 11. biegu Doyle znów zrobił swoje, pokonując duet Kurtz – Bewley i notując swój piąty triumf z rzędu. Na koncie miał już 17 punktów, a przewaga Sparty wynosiła wciąż 10 punktów (38:28). Goście wciąż bronili bonusa.


Ciosy Łaguty i Kowalskiego, bonus zostaje we Wrocławiu

Przełom przyniosły dwa kolejne biegi. Najpierw w 12. wyścigu Artiom Łaguta i Jakub Krawczyk (odczuwający skutki niedawnej kontuzji!) pokonali parę juniorów z Częstochowy 5:1 i doprowadzili do wyniku 43:29. Sparta była już tylko punkt pod kreską w dwumeczu.

Decydujący okazał się bieg 13. Bartłomiej Kowalski wygrał start i obronił się przed atakami. Janowski nie dał rady wyprzedzić Woryny, ale 4:2 wystarczyło, by odrobić straty z pierwszego meczu. Sparta prowadziła 47:31 – i miała bonus!


Finał z klasą i nokaut w czternastym wyścigu

Włókniarz nie miał już realnych szans na zwycięstwo, ale mógł powalczyć o dodatkowe oczko do ligowej tabeli. Jednak trzeba to jasno powiedzieć, że oprócz Doyle’a i Woryny nikt nie potrafił zdobywać punktów. Występy Lamparta, Ludwiczaka, Hellstroema-Baengsa czy Karczewskiego zawiodły – razem zdobyli 6 punktów (z czego juniorzy aż 5)…

W 14. gonitwie gospodarze przypieczętowali sukces. Bewley i Kurtz bez trudu ograli duet juniorów z Częstochowy 5:1. Było 52:32 – „po meczu” i po walce o bonus.

Na koniec Doyle zdobył swój 20 punkt i piątą „trójkę” w meczu, ale Bartłomiej Kowalski i Artiom Łaguta dowieźli 3 punkty dla gospodarzy. Wyścig 15. był najlepszym widowiskiem dnia, pełnym mijanek i walki do ostatnich metrów.


Wynik meczu: Betard Sparta Wrocław – Krono-Plast Włókniarz Częstochowa 55:35

Betard Sparta Wrocław – 55 pkt.
9. Brady Kurtz – 10+1 (1,3,2,1*,3)
10. Bartłomiej Kowalski – 10+3 (2*,2*,1*,3,2)
11. Artem Laguta – 10+1 (3,3,0,3,1*)
12. Dan Bewley – 8+2 (0,2*,2,2,2*)
13. Maciej Janowski – 5+1 (2,1,1*,1)
14. Marcel Kowolik – 8 (3,3,2)
15. Jakub Krawczyk – 4+2 (2*,d, 2*)
16. Nikodem Mikołajczyk – NS

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 35 pkt.
1. Jason Doyle – 20 (2,3,3,3,3,3,3)
2. Piotr Pawlicki – ZZ
3. Philip Hellstroem-Baengs – 0 (0,0,-,0)
4. Wiktor Lampart – 1 (0,1,-,0,-)
5. Kacper Woryna – 9+1 (1,2*,1,0,3,2,0)
6. Franciszek Karczewski – (0,1,1,1,0)
7. Szymon Ludwiczak – 2 (1,0,0,0,1)
8. Kacper Halkiewicz – NS

Bieg po biegu:
1. (64,08) Laguta, Doyle, Kurtz, Baengs – 4:2 – (4:2)
2. (64,49) KowolikKrawczyk, Ludwiczak, Karczewski – 5:1 – (9:3)
3. (63,46) Doyle, Janowski, Woryna, Bewley – 2:4 – (11:7)
4. (64,36) KowolikKowalski, Karczewski, Lampart – 5:1 – (16:8)
5. (65,10) LagutaBewley, Lampart, Baengs – 5:1 – (21:9)
6. (64,96) Doyle, Woryna, JanowskiKrawczyk (d) – 1:5 – (22:14)
7. (63,34) KurtzKowalski, Woryna, Ludwiczak – 5:1 – (27:15)
8. (64,25) Doyle, KowolikJanowski, Woryna – 3:3 – (30:18)
9. (63,63) Doyle, KurtzKowalski, Lampart – 3:3 – (33:21)
10. (64,20) Woryna, Bewley, Karczewski, Laguta – 2:4 – (35:25)
11. (63,29) Doyle, BewleyKurtz, Ludwiczak – 3:3 – (38:28)
12. (63,84) LagutaKrawczyk, Karczewski, Ludwiczak – 5:1 – (43:29)
13. (64,49) Kowalski, Woryna, Janowski, Baengs – 4:2 – (47:31)
14. (63,91) KurtzBewley, Ludwiczak, Karczewski– 5:1 – (52:32)
15. (64,50) Doyle, KowalskiLaguta, Woryna – 3:3 – (55:35) size=3 width=”100%” align=center data-start=4577 data-end=4580>

Podsumowanie

Betard Sparta Wrocław wykonała plan maksimum – nie tylko pewnie pokonała osłabionego rywala, ale też odrobiła straty z Częstochowy i zdobyła punkt bonusowy. Najlepszym zawodnikiem meczu był Jason Doyle z dorobkiem 20 punktów, ale nawet jego fenomenalna dyspozycja nie wystarczyła na równy kolektyw wrocławian.

Liderem Sparty był Bartłomiej Kowalski (10+3), świetne biegi miał Artiom Łaguta, a swoje punkty dorzuciła praktycznie cała drużyna Kowolik (z rekordem zdobytych punktów w PGE Ekstralidze), Kurtz, Janowski (świetny w jeździe parą), Bewley a także zmagający się z bólem po niedawnej kontuzji Jakub Krawczyk..

Dla Włókniarza – ogromne brawa za walkę mimo braków kadrowych. Dla Sparty – kolejny krok w kierunku walki o najwyższe cele.

Zdjęcia: Maciej Trubisz