Rozgrywki Metalkas 2. Ekstraligi w sezonie 2026 mają jednego zdecydowanego dominatora. Abramczyk Polonia Bydgoszcz wygrała wszystkie siedem dotychczasowych spotkań i pewnie zmierza po triumf w rundzie zasadniczej. W żużlu to jednak nie gwarantuje awansu do PGE Ekstraligi, bo o wszystkim rozstrzygnie faza play-off.

Zdaniem Jana Krzystyniaka, byłego reprezentanta Polski i cenionego eksperta żużlowego, bydgoszczanie są wyraźnie najlepsi w stawce, ale jest jeden zespół, którego w półfinale mogliby chcieć uniknąć.

Jan Krzystyniak:

„Polonia przewyższa o klasę pozostałych rywali. Idzie jak burza, podczas gdy pozostałe drużyny się męczą. Prezentują tak wyrównany poziom, że trudno nawet wytypować kto z całej reszty okaże się najlepszy i awansuje do finału.”

PSŻ stracił ważnego zawodnika

Na razie wiceliderem tabeli jest Hunters PSŻ Poznań, który traci do Polonii trzy punkty. Sytuację poznańskiego zespołu skomplikowała jednak kontuzja Kacpra Pludry, który podczas meczu z Moonfin Magnus Ostrowem Wielkopolskim doznał złamania prawej nogi.

Jan Krzystyniak zauważył:

„I to jest znaczące osłabienie, które może mocno zaszkodzić ekipie PSŻ.”

ROW Rybnik czarnym koniem rozgrywek

Krzystyniak uważa, że realnym konkurentem Polonii może być Innpro ROW Rybnik. To zespół, który przed sezonem nie był wymieniany w gronie kandydatów do awansu, a przez część ekspertów był wręcz typowany do walki o utrzymanie.

Jan Krzystyniak powiedział:

„W tej chwili widzę tylko jeden zespół, który może rzucić wyzwanie Polonii. Paradoksalnie jest to drużyna, o której przed sezonem nikt nie wspominał. Ba, część ekspertów skazywało ją na walkę o utrzymanie, a nie jako kandydata do play-offów. Chodzi mi oczywiście o Innpro ROW Rybnik.”

Rybniczanie po słabym początku sezonu wygrali trzy kolejne mecze. Później ponieśli „planową” porażkę w Bydgoszczy. Kluczową rolę odgrywają w ich drużynie Jan Kvech i Nicolai Klindt, czyli dwaj najskuteczniejsi zawodnicy całej ligi. Kvech legitymuje się średnią 2,524 pkt na bieg, a Klindt 2,467.

Ekspert powiedział:

„Zakontraktowanie tego drugiego w trakcie sezonu to był doskonały ruch. Drużyna momentalnie przeszła metamorfozę. Widać, że znaleźli też coś w torze, który stał się ich sporym atutem. Naprawdę chwycili wiatr w żagle.”

Polonia może unikać ROW-u w półfinale

Ekspert zwrócił uwagę, że po rundzie zasadniczej Polonia będzie mogła wybrać rywala w półfinale. Jego zdaniem nawet jeśli ROW zakończy sezon zasadniczy na czwartym miejscu, bydgoszczanie mogą nie chcieć mierzyć się z nim już na tym etapie.

Jan Krzystyniak dodał:

„Po rundzie zasadniczej Polonia będzie mogła wybrać sobie rywala w półfinale i nawet jak ROW skończy rozgrywki na czwartym miejscu, to mocno się zdziwię jeśli wybiorą go sobie na przeciwnika. Pierwszy mecz tych drużyn w Rybniku, gdy ROW jeszcze jechał bez Klindta w składzie jest wystarczającym ostrzeżeniem. Polonia przecież wygrała tylko 47:43. Na dodatek w Bydgoszczy wszyscy pamiętają, co ten rywal zrobił im 2 lata temu, gdy prawie świętowano już awans do PGE Ekstraligi, a skończyło się rozpaczą. Na pewno trzy razy się zastanowią, nim dokonają wyboru. Najpewniej z ROW-em będą woleli pojechać dopiero w finale.”

Baraż dodatkową szansą

Krzystyniak przypomniał również, że finał Metalkas 2. Ekstraligi nie musi oznaczać końca marzeń dla przegranego. Wicemistrz ligi otrzyma możliwość walki o awans w barażu z przedostatnią drużyną PGE Ekstraligi.

Jan Krzystyniak zakończył:

„Bo finał Metalkas 2. Ekstraligi to dla przegranego jeszcze szansa druga szansa na awans, poprzez baraż z przedostatnią drużyną elity. Na tym miejscu pewnie wyląduje Stelmet Falubaz Zielona Góra i patrząc na to w jakiej jest formie wcale nie jest powiedziane, że łatwo poradzi. Gdyby teraz doszło do takiego dwumeczu np. z ROW-em, to myślę, że byłby on wyrównany.”

Choć do zakończenia sezonu pozostało jeszcze sporo czasu, coraz więcej wskazuje na to, że walka o awans może rozstrzygnąć się właśnie pomiędzy dominującą Polonią a rozpędzającym się ROW-em Rybnik. Jeszcze kilka miesięcy temu taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Dziś staje się jednym z najbardziej realnych wariantów.

Źródło: przegladsportowy.onet.pl