Już, dziś we czwartek 6 czerwca na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu odbędzie się zaległy mecz 7. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Choć pojedynek ten zapowiadał się na hit rundy zasadniczej, kontuzje i kadrowe problemy gości znacznie osłabiły rangę rywalizacji. „Lwy” przystąpią do spotkania w mocno okrojonym składzie.

Goście z wyjątkowym pechem. Stracili dwóch kluczowych zawodników

Włókniarz Częstochowa nie ma ostatnio szczęścia. W niedzielnym meczu z ROW-em Rybnik, w ramach 10. kolejki PGE Ekstraligi doszło do dramatycznego wypadku, który wykluczył z dalszych występów (przynajmniej na jakiś czas) dwóch podstawowych zawodników drużyny. Zarówno Piotr Pawlicki, jak i Mads Hansen odnieśli poważne urazy, przez co nie pojadą w dzisiejszym meczu we Wrocławiu.

Szczególnie bolesna jest strata Pawlickiego, który w ostatnich tygodniach prezentował wysoką formę i stanowił jedno z głównych ogniw siły rażenia zespołu z Częstochowy. Co prawda jego nazwisko widnieje w awizowanym składzie, ale wiadomo już, że w jego miejsce zastosowane zostanie zastępstwo zawodnika (ZZ). Z kolei Hansen został zastąpiony przez młodego Szweda – Philipa Hellstroema-Baengsa.

Ekipa spod Jasnej Góry ma naprawdę ogromnego pecha. Dwóch zawodników wypadło tej drużynie w jednym meczu. NIe da się ukryć, iż to dla tej drużyny bardzo duży cios.

Sparta nie eksperymentuje. Trzon drużyny bez zmian

W zupełnie innej sytuacji kadrowej jest Betard Sparta Wrocław. Zespół prowadzony przez Dariusza Śledzia przystępuje do czwartkowego starcia niemal w identycznym składzie, jak podczas ostatniego domowego spotkania z KS ROW Rybnik, które zakończyło się pogromem gości 57:33. Wrocławianie kontynuują budowanie formy na najważniejszą fazę sezonu i nie zamierzają lekceważyć osłabionego rywala.

Awizowany pod numerem 14. Krystian Gręda może zostać ostatecznie zastąpiony przez Marcela Kowolika lub Nikodema Mikołajczyka, który w tym sezonie znacznie częściej reprezentują barwy Wrocławian, a ten pierwszy w wyjazdowym meczu w Gorzowie zaprezentował się po raz pierwszy po kontuzji jaką odniósł w spotkaniu w Rybniku. Cała reszta zestawienia to żelazny skład Sparty z czołowymi liderami – Maciejem Janowskim, Artiomem Łagutą, Danem Bewleyem, Brady Kurtzem i Bartłomiejem Kowalskim.

Pełne awizowane składy:

Betard Sparta Wrocław
9. Brady Kurtz
10. Bartłomiej Kowalski
11. Artiom Łaguta
12. Daniel Bewley
13. Maciej Janowski
14. Krystian Gręda
15. Jakub Krawczyk

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa

  1. Jason Doyle
  2. Piotr Pawlicki (ZZ)
  3. Philip Hellstroem-Baengs
  4. Wiktor Lampart
  5. Kacper Woryna
  6. Franciszek Karczewski
  7. Szymon Ludwiczak

Co mówi historia i tabela?

Pierwszy mecz obu ekip, rozegrany w piątek 6 czerwca w Częstochowie, zakończył się zwycięstwem gospodarzy 46:31, ale był on skrócony do trzynastu wyścigów z powodu niebezpiecznego toru jaki generalnie był podczas całych zawodów w wyniku wcześniejszych opadów deszczu. Była to parodia speedway z dwoma czerwonymi kartkami dla gości i jedną żółtą dla zawodnika gospodarzy. Było mnóstwo upadków, a zewnętrzna część toru z warstwą ponad 20 centymetrową błota nie nadawała się do jazdy. Sparta będzie więc miała doskonałą okazję do rewanżu i zdobycia punktu bonusowego, który może okazać się niezwykle cenny w końcowym rozrachunku rundy zasadniczej.

Czwartkowe starcie będzie miało także ogromne znaczenie dla układu tabeli. Sparta, w przypadku wygranej, może umocnić się w czołówce ligi. Z kolei Włókniarz, wciąż walczący o miejsce w czołowej szóstce, będzie musiał szukać punktów w innych meczach, jeśli nie wydarzy się niespodzianka.

Termin, sędzia i obsada techniczna

  • Początek meczu: czwartek, 6 czerwca 2025, godz. 20:30
  • Transmisja: Eleven Sports 1
  • Sędzia zawodów: Rafał Kobak
  • Komisarz toru: Paweł Stangret
  • Wynik pierwszego meczu: 46:31 dla Krono-Plast Włókniarza Częstochowa

Podsumowanie

Dla Betard Sparty to doskonała okazja, by podreperować dorobek punktowy i wziąć rewanż (z bonusem) za czerwcową porażkę pod Jasną Górą. Dla osłabionego Włókniarza to natomiast zadanie z gatunku tych najtrudniejszych – wyjazd na teren jednego z kandydatów do mistrzostwa bez dwóch kluczowych zawodników. Czy mimo przeciwności „Lwy” zdołają postawić się faworyzowanym gospodarzom? Odpowiedź poznamy już dziś wieczorem.

Zdjęcie: Maciej Trubisz