Trzykrotny mistrz świata Nicki Pedersen kończy swoją nieobecność w szwedzkim Bauhausie Elitserien po uzgodnieniu warunków z klubem Malilla Dackarna na 2025 rok.

Menedżer duńskiej drużyny, który w kwietniu br. skończy 48 lat, nie ścigał się w najwyższej lidze Szwecji od czasu, gdy pomógł Masarnie zdobyć tytuł mistrzowski w 2020 roku.

Legenda żużlowego GP już teraz intensywnie pracuje nad swoją kondycją, przygotowując się również do powrotu do PGE Ekstraligi w barwach beniaminka z Rybnika.

W rozmowie z oficjalną stroną internetową klubu z Dackarny Pedersen powiedział:

Pierwszego grudnia zacząłem przygotowywać się do nowego sezonu, trenując i dobrze się odżywiając co najmniej sześć dni w tygodniu. Chodzi o to, że chcę zejść do wagi, w której wiem, że moje silniki działają najlepiej.
Nie staję się młodszy i kiedy zamierzam jeździć w najwyższej klasie rozgrywkowej zarówno w Polsce, jak i w Szwecji, wiem, że wymagany jest pewien poziom, aby móc dobrze się ścigać i wysoko punktować
Miałem bardzo dobry sezon w Polsce, gdzie również udowodniłem, że mogę jeździć przez cały sezon bez kontuzji. Czuję, że wróciłem na poważnie po kilku ciężkich kontuzjach. Ciało czuje się dobrze.
Będę dobrze przygotowany do sezonu, a mimo to jestem bardzo głodny sukcesów i chcę dobrze wypaść. Moim planem jest być ważnym zawodnikiem dla moich zespołów. Musimy odnieść sukces razem i na tym się skupiam, a nie na sukcesie indywidualnym.

Pedersen chce dać swoim kolegom z drużyny Dackarna korzyści ze swojego ogromnego doświadczenia, gdy wraca do klubu, który ostatnio reprezentował w 2014 i 2015 roku.
Powiedział:

Dackarna ma ciekawy zespół z dobrymi chłopakami. Nie mówię, że powinni się ode mnie uczyć, ale myślę, że mogą przyjąć ode mnie pomoc, a jednocześnie ja mogę przyjąć pomoc od nich i nauczyć się różnych rzeczy. Zawsze lubiłem jeździć w Szwecji, więc dobrze jest tam wrócić. Są dobre tory, kibice są mili, a ludzie wokół klubów są zawsze bardzo mili. To sprawia, że czuję się mile widziany.
Tor w Målilli to tor, na którym większość ludzi lubi jeździć. To fantastyczny domowy tor, który zawsze jest dobrze przygotowany. Jeśli jesteś szybki, będziesz naprawdę szybki, ale jeśli nie będziesz gotowy z odpowiednimi maszynami, będziesz miał problemy.

Pedersen będzie kontynuował swoją rolę menedżera duńskiej drużyny, prowadząc drużynę narodową do FIM Speedway of Nations, który odbędzie się na toruńskiej Motoarenie Marian Rose od 30 września do 4 października. Nie ma obaw co do kontynuowania swojej podwójnej roli zawodnik i trenera.
Czuję, że można to połączyć w dobry sposób, więc nie jest to coś, czym czuję się zestresowany – podkreślił Pedersen.

Źródło: fimspeedway.com