W najbliższą sobotę 28 sierpnia czeka nas ósma runda tegorocznego cyklu Speedway Grand Prix. Impreza odbędzie się w rosyjskim Togliatti. Po raz pierwszy w historii jedna z rund SGP zostanie rozegrana w Rosji.

Jeszcze niedawno były obawy, że turniej może zostać, albo anulowany z kalendarza Grand Prix, albo przeniesiony w inne miejsce. Ale nie ma już żadnych przeszkód i turniej w Rosji na pewno się odbędzie.

Wbrew powszechnym oczekiwaniom gospodarze tych zawodów nie przyznali dzikiej karty, startującemu na co dzień w Motorze Lublin Grigorijewowi Łagucie. Z numerem 16 na plastronie w zawodach wystartuje Vadim Tarasenko, zawodnik Polonii Bydgoszcz, Vastervik Speedway oraz miejscowej Mega Lady Togliatti.

Obok Artema Łaguty i Emila Sayfutdinova będzie trzecim Rosjaninem w tych zawodach. Tarasenko obecny sezon ma bardzo udany. Otrzymał dziką kartę na pierwszy turniej tegorocznego SEC, który rozegrano 16.06 na jego domowym torze w Bydgoszczy. Z 12 pkt zajął piąte miejsce.

Później – w co prawda niezbyt mocnej obsadzie (brak uczestników SGP, ze względu na przełożenie zawodów w Pradze) wygrał XVII Memoriał E. Jancarza rozegrany w Gorzowie Wlkp. Rosjanin pierwszy raz startował na „Jancarzu”. Nie przeszkodziło mu to w zdobyciu 17 punktów w imprezie.

Na początku sierpnia jego rosyjski klub Mega Lada Togliatti została drużynowym mistrzem Rosji. Rosjanin miał duży udział w tym mistrzostwie. Nie dziwi zatem decyzja organizatorów o przyznaniu dzikiej karty na SGP w Togliatti właśnie Tarasence, zawodnikowi „na co dzień” startującemu na tym torze.

Dla Rosjanina to życiowa szansa pokazania się w tak prestiżowych zawodach. Zawodnik ma bardzo dobry sezon. Jest jednym z czołowych żużlowców eWinner 1. Ligi Żużlowej.

Rezerwowymi podczas Grand Prix w Togliatti będą Rosjanie Renat Gafruow i Jewgienij Sajdullin.

Fotografia: Media społecznościowe Vadima Tarasenko