Wielkie emocje, gorąca atmosfera i dramatyczne rozstrzygnięcia – tak wyglądał trzeci, finałowy turniej Indywidualnych Mistrzostw Polski 2025 roku, który odbył się w piątek 15 sierpnia br. w Częstochowie. Najlepszy w samych zawodach był Bartosz Zmarzlik, który nie miał sobie równych na torze, lecz w całym cyklu tytuł mistrza Polski zdobył Patryk Dudek. Na ogromne brawa zasłużył także Bartłomiej Kowalski – żużlowiec Betard Sparty Wrocław w kapitalnym stylu awansował do finału, gdzie ostatecznie zajął czwarte miejsce.


Skwar pod Jasną Górą i wielka stawka

Termometry w Częstochowie wskazywały blisko 30 stopni Celsjusza. Na trybunach zjawiła się liczna publiczność, świadoma, że to właśnie tu rozstrzygnie się kwestia mistrzowskiego tytułu.

Liderem przed ostatnią rundą był Patryk Dudek, który miał cztery punkty przewagi nad Dominikiem Kuberą i sześć nad Bartoszem Zmarzlikiem. To właśnie ta trójka rozdawała karty w całym cyklu.


Kontrowersja w trzecim biegu: Zmarzlik kontra Przyjemski

Już w 3. biegu doszło do gorącej sytuacji – Bartosz Zmarzlik ostro zaatakował Wiktora Przyjemskiego, wypychając go na szczycie łuku. Młody zawodnik Motoru Lublin upadł, lecz sędzia Artur Kuśmierz zarządził powtórkę w pełnym składzie.

Marek Cieślak w Canal+ nie krył zdziwienia:

– Bartek raz uderzył, a potem niepotrzebnie zrobił poprawkę, ponieważ wyszedłby już do przodu. Powiem, że to jest gafa sędziego. Tak, jak Bartka lubię, to jeżeli to ma być fair play, to niech będzie. Tak samo nie podobała mi się decyzja podczas MIMP po starciu Kacpra Manii i Bartosza Bańbora. Sędziowie, nie wiem, czy palą coś, czy coś.

Na portalu kibic-zuzla.pl Wojciech Reslerowski pisał jeszcze ostrzej:

– Co widział sędzia Artur Kuśmierz w pierwszej odsłonie 3. biegu? Przecież wina Bartosza Zmarzlika była ewidentna. Podobnie zresztą wyglądało to w Holsted, gdy ten sam arbiter nie potrafił podjąć decyzji, która wydawała się prosta. Żenujące…


Kowalski błyszczał w Częstochowie

Świetne zawody odjechał Bartłomiej Kowalski. 23-letni żużlowiec Betard Sparty Wrocław imponował pewnością i walecznością. Wygrał m.in. biegi 10 i 18., pokonując min rywali takich jak Cierniak czy Przyjemski. Dzięki temu awansował do barażu, w którym stoczył wspaniałą walkę i wywalczył miejsce w wielkim finale.

W decydującej gonitwie musiał uznać wyższość bardziej doświadczonych rywali – Zmarzlika, Dudka i Woryny – kończąc zawody na czwartym miejscu. Mimo to był jednym z bohaterów wieczoru i potwierdził, że wyrasta na zawodnika wielkiego formatu. Ostatecznie w tegorocznym cyklu Indywidualnych Mistrzostw Polski zgromadził 22 punkty i zajął 8 miejsce.


Zmarzlik w swojej lidze, ale Dudek mistrzem

Na torze w Częstochowie nie było mocnych na Bartosza Zmarzlika. Pięciokrotny mistrz świata wygrywał start za startem, a jego dynamiczne wejścia pod sam płot budziły aplauz kibiców. W finale popisał się kolejnym show – wyprzedził Patryka Dudka i zakończył zawody z kompletem punktów.

Zmarzlik był najlepszy w Częstochowie, ale to Dudek zgromadził najwięcej punktów w całym cyklu i został indywidualnym mistrzem Polski 2025. Srebro zdobył Zmarzlik, a brąz przypadł Dominikowi Kuberze. Jest to drugi triumf wychowanka Falubazu. Poprzednio był najlepszym żużlowcem naszego kraju w 2016 roku.


Klęska Macieja Janowskiego

Ogromny zawód spotkał Macieja Janowskiego, który bronił złotego medalu. W Częstochowie spisał się dramatycznie, zdobywając tylko dwa punkty. W czwartej serii został w kompromitujący sposób objechany przez juniora Franciszka Karczewskiego – dla którego był to… jedyny punkt w całym turnieju.

Marek Cieślak w Canal+ nie krył zatroskania:

– Nikt nie może zdiagnozować choroby Macieja. A długo to już trwa. Maciej chce się wyrwać z kręgu niemocy, ale pytanie jak to zrobić? Przyczyny mogą być rożne. Często to psychika. Coś po prostu „siadło”.

Na domiar złego w 17. biegu Janowski upadł groźnie, lecz został dopuszczony do powtórki, w której zdołał wyprzedzić Mateusza Cierniaka. Ostatecznie był jednak bliski ostatniego miejsca w całym turnieju.


Wyniki 3. finału IMP w Częstochowie:

  1. Bartosz Zmarzlik (Orlen Oil Motor Lublin) – 18 (3,3,3,3,3,3) – 1. miejsce w finale
  2. Patryk Dudek (PRES Grupa Deweloperska Toruń) – 15 (3,2,2,3,3,2) – 2. miejsce w finale
  3. Kacper Woryna (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 11+3 (3,2,3,1,1,1) – 3. miejsce w finale
  4. Bartłomiej Kowalski (Betard Sparta Wrocław) – 10+2 (0,2,3,2,3,0) – 4. miejsce w finale
  5. Wiktor Przyjemski (Orlen Oil Motor Lublin) – 11+0 (2,3,3,1,2)
  6. Dominik Kubera (Orlen Oil Motor Lublin) – 10+1 (1,3,2,2,2)
  7. Jakub Miśkowiak (Bayersystem GKM Grudziądz) – 9 (3,0,2,3,1)
  8. Paweł Przedpełski (Texom Stal Rzeszów) – 7 (2,3,0,0,2)
  9. Szymon Woźniak (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 7 (2,1,1,0,3)
  10. Krzysztof Buczkowski (Abramczyk Polonia Bydgoszcz) – 6 (1,2,1,0,2)
  11. Piotr Pawlicki (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 6 (2,1,1,1,1)
  12. Mateusz Cierniak (Orlen Oil Motor Lublin) – 5 (w,1,1,3,0)
  13. Przemysław Pawlicki Stelmet Falubaz Zielona Góra) – 5 (0,1,2,2,w)
  14. Jakub Krawczyk (Betard Sparta Wrocław) – 3 (1,0,w,2,0)
  15. Maciej Janowski (Betard Sparta Wrocław) – 2 (1,0,d,0,1)
  16. Franciszek Karczewski (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 1 (0,0,w,1,0)
  17. Szymon Ludwiczak (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 0 (0)
  18. Kacper Halkiewicz (Krono-Plast Włókniarz Częstochowa) – 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (64,96) Dudek, Woźniak, Buczkowski, Kowalski
2. (63,68) Miśkowiak, Przedpełski, Kubera, Karczewski
3. (63,62) Zmarzlik, Przyjemski, Janowski, Prz. Pawlicki
4. (64,81) Woryna, Pio. Pawlicki, Krawczyk, Ludwiczak (Cierniak w/2min)
5. (65,02) Przyjemski, Woryna, Woźniak, Karczewski
6. (65,53) Kubera, Kowalski, Pio. Pawlicki, Janowski
7. (64,24) Zmarzlik, Dudek, Cierniak, Miśkowiak
8. (65,39) Przedpełski, Buczkowski, Prz. Pawlicki, Krawczyk
9. (64,99) Zmarzlik, Kubera, Woźniak, Krawczyk (w/u)
10. (65,50) Kowalski, Prz. Pawlicki, Cierniak, Karczewski (w/u)
11. (65,06) Przyjemski, Dudek, Pio. Pawlicki, Przedpełski
12. (65,69) Woryna, Miśkowiak, Buczkowski, Janowski (d/4)
13. (66,19) Miśkowiak, Prz. Pawlicki, Pio. Pawlicki, Woźniak
14. (65,05) Zmarzlik, Kowalski, Woryna, Przedpełski
15. (65,15) Dudek, Krawczyk, Karczewski, Janowski
16. (65,13) Cierniak, Kubera, Przyjemski, Buczkowski
17. (65,72) Woźniak, Przedpełski, Janowski, Cierniak
18. (65,67) Kowalski, Przyjemski, Miśkowiak, Krawczyk
19. (65,34) Dudek, Kubera, Woryna, Halkiewicz (Prz Pawlicki 2. ostrzeżenie)
20. (64,67) Zmarzlik, Buczkowski, Pio. Pawlicki, Karczewski
Baraż. (66,09) Woryna, Kowalski, Kubera, Przyjemski
Finał. (65,27) Zmarzlik, Dudek, Woryna, Kowalski

Baraż: Woryna, Kowalski, Kubera, Przyjemski
Finał: Zmarzlik, Dudek, Woryna, Kowalski
Sędzia: Artur Kuśmierz
NCD: 63,62 s – Bartosz Zmarzlik (bieg 3)


Podsumowanie

Trzeci finał IMP w Częstochowie był prawdziwym żużlowym spektaklem. Zmarzlik był klasą sam dla siebie, lecz złoto padło łupem Dudka. Bartłomiej Kowalski dał pokaz wielkiej jazdy i otworzył drzwi do przyszłości pełnej sukcesów. Niestety, ogromny dramat przeżył Maciej Janowski, który zamiast walczyć o medale, znalazł się na dnie tabeli.

Małego prztyczka można także dać organizatorom Na imprezie zjawiło się sporo kibiców, ale stadion w Częstochowie był wypełniony mniej więcej w połowie. Jednak przed turniejem zabrakło programu zawodów, po które ustawiały się długie kolejki. Sporo osób odeszło zawiedzionych bez zakupionego programu.