Dziś, w środę 1 października, o godz. 19:00 na Motoarenie w Toruniu rozegrany zostanie drugi półfinał FIM Speedway of Nations 2025. Kolejnych siedem reprezentacji powalczy o trzy miejsca w sobotnim wielkim finale, w którym czekają już gospodarze – Polska – oraz trzy najlepsze ekipy z wtorkowych zmagań: Szwecja, Wielka Brytania oraz Łotwa.

W Toruniu do walki staną: Czechy, Dania, Argentyna, Australia, Ukraina, Francja i Finlandia.

Największe emocje budzą występy Australijczyków i Duńczyków, którzy będą w Polsce rywalizować mając gwiazdy światowego żużla w swoich składach.


Australia z gwiazdorskim składem

Menedżer Mark Lemon wystawia dziś drużynę marzeń. Liderem zespołu jest Brady Kurtz – świeżo upieczony wicemistrz świata, który w swoim debiutanckim sezonie Grand Prix wygrał pięć rund z rzędu i tylko o jeden punkt przegrał tytuł mistrzowski z Bartoszem Zmarzlikiem. Towarzyszyć mu będzie Jack Holder, piąty zawodnik świata i kapitan zespołu, a na pozycji rezerwowego znalazł się były mistrz świata z 2017 roku – Jason Doyle.

Kurtz i Holder już w ubiegłym roku poprowadzili Australię do srebra w SON w Manchesterze. Teraz celują w złoto.

Holder podkreśla, jak wyjątkowy jest dla niego wspólny start z kolegami, z którymi rywalizował jeszcze jako dziecko.

– To dość szalone. W czasach juniorskich Max [Fricke] lub Brady wyjechali do Europy jako pierwsi. Ja musiałem zostać i ukończyć praktykę stolarską, co wtedy było dość do bani. Myślałem, że jestem trochę w tyle, ale kiedy dostałem swoją szansę, szybko nadrobiłem zaległości i fajnie jest widzieć, że wszyscy ścigamy się na najwyższym poziomie. Zaczynaliśmy razem w wieku dziewięciu lub dziesięciu lat.

Wszyscy trzej byliśmy dobrymi zawodnikami. W czasach juniorskich dominowaliśmy. W finałach zawsze byliśmy we trójkę. Wszyscy mieliśmy cel, aby dostać się tutaj i robić to, co robimy. To szalone, kiedy się nad tym zastanowić i spojrzeć, w ilu finałach razem braliśmy udział – powiedział Holder.

Australijczycy słyną z doskonałej współpracy drużynowej, co może być ich największym atutem.

– Nie przejmujemy się zbytnio wynikami. Liczy się tylko to, co jest najlepsze dla drużyny – czy jesteśmy pierwsi, czy drudzy, nie ma znaczenia, kto wygra wyścig. Wszyscy jesteśmy równie szczęśliwi. Ścigamy się dla naszego kraju i nie zwracamy uwagi na to, kto pokonał kogo – o ile jesteśmy pierwsi i drudzy. To jest główny cel – dodał kapitan Australii.


Dania z trzema liderami

Równie mocno wygląda skład Danii. Nicki Pedersen powołał do zespołu aż trzech zawodników ze ścisłej światowej czołówki: Leona Madsena, Mikkela Michelsena i Michaela Jepsena Jensena.

Dla MJJ to powrót do SON po siedmiu latach. Po raz ostatni wystąpił w tych zawodach w 2018 roku. Duńczycy nie zdobyli drużynowego złota od 2014 roku, gdy triumfowali w Pucharze Świata w Bydgoszczy.

Jepsen Jensen wierzy, że teraz mogą przerwać tę passę.

– Jesteśmy w stanie to osiągnąć w stu procentach. Mamy silnych zawodników. Myślę, że podobnie jak wszystkie inne drużyny, musimy pracować razem i tylko w ten sposób możemy wygrać.

Kilka innych drużyn również będzie bardzo silnych. Musimy włożyć w to dużo pracy, a wtedy wszystko może się zdarzyć. Granica między porażką a bardzo dobrym wynikiem w tym tygodniu jest bardzo cienka. To, co zrobimy razem, będzie miało ogromny wpływ na wynik. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy na tej samej stronie. Wierzę, że tak będzie i że możemy osiągnąć coś wielkiego – zakończył swoją wypowiedź Duńczyk.


Pełna lista startowa – półfinał 2 (Toruń, 1 października, godz. 19:00)

TEAM A – Czechy: Vaclav Milik, Jan Kvech (c), Adam „Bubba” Bednar.
TEAM B – Dania: Leon Madsen, Michael Jepsen Jensen, Mikkel Michelsen (c).
TEAM C – Argentyna: Fernando Garcia (c), Cristian Zubillaga, Facundo Albin.
TEAM D – Australia: Brady Kurtz, Jack Holder (c), Jason Doyle.
TEAM E – Ukraina: Nazar Parnitskyi, Marko Levishyn (c), Roman Kapustin.
TEAM F – Francja: Dimitri Berge, David Bellego (c), Mathias Trésarrieu.
TEAM G – Finlandia: Jesse Mustonen (c), Antti Vuolas, Tero Aarnio.


Gdzie oglądać?

  • Środa, 1 października – półfinał 2, godz. 18:45, Eurosport 2 & HBO Max
  • Piątek, 3 października – finał SON U-21, godz. 18:30, HBO Max
  • Sobota, 4 października – finał SON, godz. 18:30, Eurosport 2, HBO Max & TTV

Zdjęcie: publiczny FB Max Fricke