Najlepszy sezon w karierze
Sezon 2025 był dla Damiana Ratajczaka przełomowy. Po raz pierwszy w karierze opuścił Fogo Unię Leszno i przeniósł się do STELMET FALUBAZU Zielona Góra. Zmiana barw okazała się sportowym strzałem w dziesiątkę. Średnia 1,750 pkt/bieg, 24. miejsce w klasyfikacji najskuteczniejszych zawodników całej PGE Ekstraligi i tytuł drugiego najlepszego juniora rozgrywek – to liczby, które mówią same za siebie i na pewno wśród juniorów robią wrażenie.
Ratajczak ma za sobą najbardziej udany rok w dotychczasowej karierze. W barwach Falubazu Zielona Góra stał się ważnym ogniwem zespołu i potwierdził, że potrafi regularnie punktować na najwyższym poziomie ligowym
Przed nim ostatni sezon w gronie młodzieżowców. I kolejne wyzwania, w tym start w prestiżowym IMME im. Zenona Plecha. W rozmowie z ekstraliga.pl zawodnik nie ukrywa ambicji, ale podkreśla też, że najważniejsza jest systematyczna praca.
Przygotowania i zdrowie
Na jakim etapie są przygotowania do sezonu 2026? Ratajczak uspokaja – problemy zdrowotne są już przeszłością.
– Faza przygotowań do sezonu jest u mnie na końcowym etapie, a po moich urazach praktycznie nie ma śladu, więc już od dłuższego czasu mogę dawać z siebie sto procent i wykonywać każde, przygotowujące mnie do wyjazdu na tor ćwiczenie.
To ważna deklaracja przed sezonem, który będzie dla niego ostatnim w gronie juniorów.
IMME – nagroda i sprawdzian
Niedawno ogłoszono listę startową IMME im. Zenona Plecha. Ratajczak znalazł się w niej jako drugi najlepszy junior drugich biegów sezonu 2025. Sam podkreśla, że to dla niego ogromne wyróżnienie.
– Bardzo się cieszę, że dostałem nominację do tego turnieju i że tak regulamin się ułożył, że będę mógł w nim wystąpić, bo na pewno jest to fajna możliwość sprawdzenia się z najlepszymi zawodnikami na świecie, a znaleźć się w tym gronie to dla mnie duże wyróżnienie. Chcę w miarę luźno podejść do tych zawodów, bo nie muszę nikomu nic udowadniać. Udział w tym turnieju to nagroda dla najlepszych, dlatego przyznam, że dostanie się tam było jednym z moich celów.
Czy będzie to najmocniej obsadzony turniej w jego dotychczasowej karierze?
– Tak, pomijając zawody ligowe myślę, że to będzie najmocniejsza stawka, z jaką się w życiu mierzyłem podczas jednego turnieju.
Nowe opony i rywalizacja z najlepszymi
Tegoroczny sezon przynosi zmiany sprzętowe – zawodnicy będą korzystać z opon dętkowych. Ratajczak podkreśla, że IMME będzie ważnym testem przed ligą.
– Na pewno będzie to dla nas dobry sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu. Jak wiemy teraz będziemy jeździli na oponach dętkowych, więc będzie temu poświęcone wiele czasu na treningach, żeby jak najlepiej dopasować swoje motocykle do tego i do warunków panujących na torze czy do silników. IMME będzie zwieńczeniem tych wszystkich testów przed ligą i innymi ważnymi zawodami.
Najlepszy junior ligi?
W sezonie 2025 najlepszym juniorem PGE Ekstraligi był Wiktor Przyjemski, a Ratajczak zajął drugie miejsce w tej klasyfikacji. Teraz Przyjemski będzie startował ligę niżej. Czy to oznacza, że zielonogórzanin czuje się obecnie numerem jeden wśród młodzieżowców?
– Ciężko mi to ocenić. W PGE Ekstralidze jest wielu dobrych zawodników, zwłaszcza że teraz wchodzi w życie przepis o zagranicznym juniorze. Na dobrą sprawę nikt z nas nie pokazał się jeszcze w tym roku na motocyklu żużlowym, więc trudno takie rzeczy stwierdzić. Będę się starał być tym najlepszym juniorem, ale jest dużo innych świetnych młodych zawodników, więc zobaczymy jak to będzie wyglądać już na torze. Ja będę dawał z siebie wszystko, żeby jak najlepiej się zaprezentować.
Nowy przepis dopuszczający zagranicznych juniorów również zmieni obraz rywalizacji.
– Jeśli mam mówić za siebie, to ja staram się dążyć bycia jak najlepszym i dorównywać poziomem do seniorów, żeby z nimi ścigać się jak równy z równym i mniej więcej od dwóch lat taki jest mój cel. Zależy mi na tym, żeby być jednym z lepszych lub najlepszym juniorem w lidze, ale zawsze chciałem się równać do tych starszych żużlowców. Myślę jednak, że ten przepis urozmaici trochę biegi juniorskie, ale zobaczymy – „wyjdzie w praniu”.
Cele na sezon 2026
Przed Ratajczakiem ostatni rok w gronie juniorów. Cele są jasno określone – zarówno w lidze, jak i na arenie międzynarodowej.
– Tak, zdecydowanie chciałbym ponownie się tam dostać i powalczyć o medale dla siebie i kraju. W lidze natomiast staram się co rok podnosić sobie poprzeczkę, więc moim celem byłoby na pewno uzyskanie lepszej średniej biegopunktowej niż w zeszłym sezonie, a czy mi i mojemu teamowi to się uda, to zobaczymy na koniec sezonu. To jest tylko sport i czasem dzieją się różne rzeczy, których się nie bierze pod uwagę. Oprócz samych wyników czy średniej, chciałbym być także lepszy pod względem innych aspektów, które wymagają poprawy, na przykład pod względem startów, co pomoże mi się stać jakościowo lepszym zawodnikiem.
Damian Ratajczak wchodzi w sezon 2026 jako zawodnik dojrzały, świadomy swojej wartości, ale jednocześnie ostrożny w ocenach. Za nim najlepszy rok w karierze, przed nim najpoważniejsze wyzwania. Ostatni sezon wśród juniorów może być dla niego trampoliną do jeszcze większych sukcesów.
Źródło: ekstraliga.pl








