Wynik ważył się do ostatniego biegu, ale znów bez happy endu dla Stelmet Falubazu Zielona Góra. W derbach Ziemi Lubuskiej emocje sięgnęły zenitu – mimo prowadzenia gości i świetnej postawy Leona Madsena oraz Przemysława Pawlickiego, to Gezet Stal Gorzów cieszyła się z pierwszego zwycięstwa w sezonie. Gorzowianie triumfowali 47:43.
Pogoda, która pisała scenariusz
Już przed rozpoczęciem zawodów było wiadomo, że derby mogą zostać storpedowane przez deszcz. Organizatorzy zdecydowali się przyspieszyć początek meczu o 15 minut, rezygnując z klasycznej prezentacji. Nie udało się jednak uniknąć opadów – już przed drugim biegiem ulewa przerwała rywalizację na kilkanaście minut.
Warunki torowe dalekie były od idealnych – błoto, przemoczone łuki i ograniczona widoczność utrudniały jazdę. Ścigania było niewiele, ale emocji nie brakowało – walka rozgrywała się o każdą pozycję, a prowadzący zawodnicy często musieli bronić się przed atakami wynikającymi z błędów, a nie wyrafinowanych manewrów rywali.
Falubaz lepszy w pierwszej połowie
Zielonogórzanie zaczęli mecz bardzo dobrze. Po 6. biegu – dzięki podwójnemu zwycięstwu pary Hampel–Knudsen – goście prowadzili 20:16. Chwilę później dorzucili kolejne 5:1 – tym razem duet Jensen–Madsen pokonał pewnie rywali i Stelmet Falubaz wyszedł na prowadzenie 27:21. Wydawało się, że drużyna Piotra Protasiewicza kontroluje wydarzenia, szczególnie że Knudsen i Ratajczak świetnie spisywali się jako uzupełnienie liderów.
To jednak był dopiero początek emocji.
Przebudzenie gospodarzy i metamorfoza Palucha
Od 9. biegu nastąpił przełom. Gorzowianie, za sprawą Thompsena i Vaculika, zaczęli odrabiać straty, a przebudził się także Oskar Paluch. Młodzieżowiec najpierw w parze z Fajferem przywiózł podwójne zwycięstwo, a następnie w decydującym momencie zawodów przedzielił parę Madsen–Pawlicki, odbierając Falubazowi marzenia o remisie lub wygranej.
Na dodatek świetnie punktował Oskar Fajfer – dwie „trójki” i kluczowe wsparcie dla liderów Stali Gorzów. Swoje dołożyli też Vaculik i Lebiediew. Gospodarze najpierw doprowadzili do remisu, a po 13. biegu prowadzili już 42:36.
Wszystko na jedną kartę – dramat w biegu 15.
Zielonogórzanie rzucili wszystko na szalę. W 14. wyścigu po raz kolejny Madsen i Pawlicki wyszli spod taśmy najlepiej i przywieźli komplet punktów, zmniejszając stratę do dwóch oczek (43:41). Bieg 15 miał zdecydować o losach spotkania.
Początek był dla gości – Pawlicki i Madsen wystrzelili spod taśmy, ale… sędzia Arkadiusz Kalwasiński przerwał bieg, dopatrując się nieregulaminowego startu. Ostrzeżenia dostało aż trzech zawodników: Madsen, Pawlicki i Vaculik. W powtórce lepiej pojechali gorzowianie, a Martin Vaculik i Anders Thomsen przypieczętowali zwycięstwo Stali 47:43.
Stelmet Falubaz na dnie tabeli
Dla Stelmet Falubazu ta porażka to nie tylko utrata prestiżu w najważniejszym meczu sezonu. Zespół wciąż pozostaje bez punktu w tabeli PGE Ekstraligi i coraz trudniej wierzyć, by miał się włączyć do walki o play-offy. Dobre występy Madsena (odkurzone silniki dały efekt), solidny Pawlicki i obiecujący Knudsen to za mało, gdy brakuje wsparcia pozostałych ogniw.
Z kolei dla Stali to długo wyczekiwane przełamanie. Pierwsze zwycięstwo w sezonie, i to odniesione po kapitalnej końcówce, może być impulsem do odbudowy formy.
Wyniki meczu: Gezet Stal Gorzów – Stelmet Falubaz Zielona Góra 47:43
Gezet Stal Gorzów – 47 pkt.
9. Martin Vaculik – 13+1 (2,3,2*,3,3)
10. Anders Thomsen – 8 (3,1,3,0,1)
11. Oskar Fajfer – 9+1 (1*,1,3,3,1)
12. Andrzej Lebiediew – 7 (3,2,1,1,0)
13. Oskar Chatłas – 0 (-,-,-,-)
14. Hubert Jabłoński – 3 (2,1,0,d,0)
15. Oskar Paluch – 7+1 (0,1,1,2*,3)
16. Adam Bednar – 0 ()
Stelmet Falubaz Zielona Góra – 43 pkt.
1. Jarosław Hampel – 5+1 (0,2*,1,2)
2. Michał Curzytek – 0 (-,-,-,-,-)
3. Leon Madsen – 11+3 (3,3,2*,1*,2*,0)
4. Rasmus Jensen – 4+1 (1*,w,3,0,-)
5. Przemysław Pawlicki – 13 (2,2,2,2,3,2)
6. Damian Ratajczak – 5 (3,2,0)
7. Oskar Hurysz – 1 (1,0,0)
8. Jonas Knudsen – 4 (0,3,0,1)
Bieg po biegu:
1. (60,70) Madsen, Vaculik, Fajfer, Hampel – 3:3 – (3:3)
2. (63,94) Ratajczak, Jabłoński, Hurysz, Paluch – 2:4 – (5:7)
3. (63,30) Lebiediew, Pawlicki, Jabłoński, Knudsen – 4:2 – (9:9)
4. (63,84) Thomsen, Ratajczak, Jensen, Jabłoński – 3:3 – (12:12)
5. (63,90) Madsen, Lebiediew, Fajfer, Jensen (w) – 3:3 – (15:15)
6. (64,52) Knudsen, Hampel, Paluch, Jabłoński (d) – 1:5 – (16:20)
7. (63,00) Vaculik, Pawlicki, Thomsen, Hurysz – 4:2 – (20:22)
8. (63,53) Jensen, Madsen, Paluch, Jabłoński – 1:5 – (21:27)
9. (62,41) Thomsen, Vaculik, Hampel, Knudsen – 5:1 – (26:28)
10. (63,07) Fajfer, Pawlicki, Lebiediew, Ratajczak – 4:2 – (30:30)
11. (62,53) Vaculik, Hampel, Lebiediew, Jensen – 4:2 – (34:32)
12. (63,15) Fajfer, Paluch, Knudsen, Hurysz – 5:1 – (39:33)
13. (62,61) Paluch, Pawlicki, Madsen, Thomsen – 3:3 – (42:36)
14. (62,81) Pawlicki, Madsen, Thomsen, Lebiediew – 1:5 – (43:41)
15. (62,59) Vaculik, Pawlicki, Fajfer, Madsen – 4:2 – (47:43)
Falubaz łkał razem z niebem, Stal odtańczyła taniec zwycięstwa. Takie derby Lubuskie zapamiętamy na długo.






