Zimowa aura, żużel na granicy warunków atmosferycznych i pasjonująca walka do samego końca – taki był tegoroczny finał Family Pets & Zoo Mistrzostw Polski Par Klubowych, który odbył się w Grudziądzu. Na torze nie brakowało niespodzianek, a emocje sięgały zenitu aż do ostatniego biegu. Złoty medal po raz czwarty z rzędu powędrował do Motoru Lublin, który po dodatkowym wyścigu pokonał rewelacyjny duet gospodarzy. Brąz trafił do KS Toruń. Ale to, co zapamiętają kibice Sparty, to… niewykorzystana szansa, która bolała bardziej niż porażka.
Szansa była na wyciągnięcie ręki
Jeszcze przed ostatnim swoim biegiem – a 20-ym całych zawodów, Betard Sparta Wrocław miała otwartą drogę do złotego medalu. Wystarczyło jedno: podwójna wygrana z ROW-em Rybnik, który przez cały turniej nie imponował formą. Rywale byli teoretycznie idealni – Chris Holder, który nie błyszczał, oraz Gleb Czugunow, który co prawda był waleczny, ale osamotniony. Dla Wrocławian był to bieg „być albo nie być” w kontekście walki o podium – a może nawet o złoto.
Niestety – Daniel Bewley popełnił błąd, przegrał start, a później nie był w stanie przedrzeć się do przodu. Maciej Janowski do mety dojechał pierwszy, a Bewley ostatni. Tylko remis 3:3 i… koniec marzeń. Wrocławianie zakończyli zmagania z 20 punktami i mogli tylko obserwować, jak Lublin rzutem na taśmę zdobywa 22 „oczka”, gwarantujące wyścig dodatkowy o złoto, gdyż wcześniej takim dorobkiem punktowym legitymowali się gospodarze turnieju GKM Grudziądz.
Co jeszcze bardziej ironiczne – przeciwnikami tego decydującego biegu byli… byli koledzy ze Sparty. To właśnie Gleb Czugunow i Chris Holder odebrali wrocławianom kluczowe punkty. I choć dziś bronią barw ROW-u Rybnik, kibice na Stadionie Olimpijskim z pewnością zapamiętają ten obrazek na długo.
Jensen i Zmarzlik w finale, Lublin znów z koroną
Choć wrocławianie odpadli z gry o złoto, to emocji nie brakowało – GKM i Motor zrównali się punktami, co oznaczało bieg dodatkowy. W nim zmierzyli się Michael Jepsen Jensen – bohater GKM i triumfator piątkowego IMME – oraz Bartosz Zmarzlik, pięciokrotny indywidualny mistrz świata.
I to właśnie Zmarzlik po raz kolejny potwierdził, że na polskich torach rządzi i dzieli – już na starcie wypracował przewagę, którą utrzymał do mety, a Lublin cieszył się z czwartego tytułu mistrzowskiego z rzędu.
GKM zaskakuje, Toruń na podium, reszta w cieniu
Gospodarze z Grudziądza, prowadzeni przez Roberta Kościechę, zasłużyli na słowa uznania. Choć wiele osób przed zawodami nie dawało im większych szans, duet Jepsen Jensen – Tarasenko prezentował znakomitą formę. Srebro to sukces i świetny prognostyk przed startem sezonu PGE Ekstraligi.
Na podium stanął także KS Toruń – duet Sajfutdinow – Lambert prezentował równą formę, ale minimalna porażka w jednym z wyścigów pozbawiła ich walki o złoto.
Zdecydowanie zawiodły inne drużyny. Włókniarz Częstochowa nie miał wsparcia od Kacpra Woryny, choć Piotr Pawlicki robił, co mógł. Stal Gorzów całkowicie przespała początek turnieju, co – przy bardzo dużym znaczeniu pól startowych – kosztowało ich szansę na cokolwiek więcej. Rybniczanie – mimo ambitnej postawy Czugunowa – byli w cieniu.
Sparta i „co by było, gdyby…”
Wrocławianie będą długo analizować te zawody. Maciej Janowski był w dobrej formie, a Artiom Łaguta po pierwszym nieudanym wyścigu, w dwóch kolejnych nie miał sobie równych. Niestety – Daniel Bewley zawiódł w kluczowym momencie, a jeden nieudany bieg zadecydował o tym, że Sparta – zamiast powalczyć o złoto – musiała zadowolić się miejscem poza podium.
Gdyby w tym jednym, jedynym biegu Bewley przyjechał drugi, nie czwarty… gdyby wrocławianie wygrali 5:1, mieliby 22 punkty i dołączyli do Motoru i GKM-u w wyścigu dodatkowym o mistrzostwo. Ale żużel nie zna trybu przypuszczającego. I choć Sparta pojechała solidnie, to właśnie niedosyt i rozczarowanie będą towarzyszyć tej ekipie po turnieju w Grudziądzu.
Wyniki Mistrzostw Polski Par Klubowych w Grudziądzu, 05.04.2025:
I. Orlen Oil Motor Lublin – 22 pkt.+3
11. Bartosz Zmarzlik – 14 (3,3,1,3,1,3) + 3 pkt (b. dodatkowy o złoto)
12. Dominik Kubera – 8+4 (2*,2*,0,2*,0,2*)
20. Wiktor Przyjemski – NS
II. Bayersystem GKM Grudziądz – 22 pkt.+2
1. Wadim Tarasienko – 8+3 (1*,2*,0,2*,0,3)
2. Michael Jepsen Jensen – 14+1 (2,3,3,3,1,2*) + 2 (b. dodatkowy o złoto)
15. Jakub Miśkowiak – NS
III. KS Toruń – 21 pkt.
3. Emil Sajfutdinow – 8 (0,3,-,1,3,1)
4. Robert Lambert – 12+2 (3,2*,2,-,2*,3)
16. Patryk Dudek – 1+1 (1*,0)
IV. Betard Sparta Wrocław – 20 pkt.
9. Artiom Łaguta – 6 (0,3,-,3,-,-)
10. Daniel Bewley – 5+2 (1,2*,0,-,2*,0)
19. Maciej Janowski – 9+1 (1,2*,3,3)
V. Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – 15 pkt.
7. Kacper Woryna – 4+1 (2*,0,0,1,d,1)
8. Piotr Pawlicki – 11 (3,1,3,3,1,w)
18. Mads Hansen – NS
VI. Gezet Stal Gorzów – 14 pkt.
13. Martin Vaculik – 5+1 (0,-,2*,2,1,-)
14. Oskar Paluch – 7 (1,1,3,0,2,0)
21. Oskar Fajfer – 2 (0,2)
VII. Innpro ROW Rybnik – 12 pkt.
5. Maksym Drabik – 1 (0,0,-,1,d,-)
6. Chris Holder – 5 (1,-,2,0,-,2)
17. Gleb Czugunow – 6+2 (1,1*,3,1*)
Bieg po biegu:
1. Lambert, Jepsen Jensen, Tarasienko, Sajfutdinow
2. Pawlicki, Woryna, Holder, Drabik
3. Zmarzlik, Kubera, Bewley, Łaguta
4. Jepsen Jensen, Tarasienko, Paluch, Vaculik
5. Sajfutdinow, Lambert, Czugunow, Drabik
6. Łaguta, Bewley, Pawlicki, Woryna
7. Zmarzlik, Kubera, Paluch, Fajfer
8. Jepsen Jensen, Holder, Czugunow, Tarasienko
9. Pawlicki, Lambert, Dudek, Woryna
10. Paluch, Vaculik, Janowski, Bewley
11. Jepsen Jensen, Tarasienko, Zmarzlik, Kubera
12. Łaguta, Janowski, Sajfutdinow, Dudek
13. Zmarzlik, Kubera, Drabik, Holder
14. Pawlicki, Vaculik, Woryna, Paluch
15. Janowski, Bewley, Jepsen Jensen, Tarasienko
16. Sajfutdinow, Lambert, Zmarzlik, Kubera
17. Czugunow, Paluch, Vaculik, Drabik (d)
18. Tarasienko, Jepsen Jensen, Pawlicki, Woryna (d)
19. Lambert, Fajfer, Sajfutdinow, Paluch
20. Janowski, Holder, Czugunow, Bewley
21. Zmarzlik, Kubera, Woryna, Pawlicki (w)
Bieg dodatkowy o złoty medal. Zmarzlik, Jepsen Jensen






