Pechowy upadek w szóstym biegu

Niedzielne spotkanie (27 kwietnia br.) PGE Ekstraligi pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Orlen Oil Motorem Lublin miało przynieść kibicom wielkie emocje, ale wydarzenia na torze przy ul. Paderewskiego przerodziły się w dramat. W szóstym biegu doszło do groźnego wypadku, w którym ucierpiał młodzieżowiec gospodarzy, Jakub Krawczyk.

Po starcie jego motocykl sczepił się z motocyklem Jacka Holdera, co doprowadziło do groźnego upadku obu zawodników (Australijczyk upał na prostej startowej z powodu „rozprucia szprych w kolej jego motocykla). O ile zawodnik Motoru szybko podniósł się z toru, to sytuacja Krawczyka od początku wyglądała bardzo źle.

Koszmarna diagnoza

Jeszcze w trakcie meczu reporterka Canal+ Sport, Natalia Pietrucha, informowała o podejrzeniu złamania kości piszczelowej. Niestety, wieczorem potwierdziły się najgorsze przypuszczenia.

Ostateczną diagnozę przekazał klub Betard Sparta Wrocław w mediach społecznościowych. Na profilu X (dawniej Twitter) WTS Sparta napisano:

„Informacja dotycząca stanu zdrowia Jakuba Krawczyka. Kuba ma złamaną kość piszczelową i kość strzałkową prawej nogi. Przebywa pod opieką specjalistów z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu przy ul. Borowskiej. Prawdopodobnie jutro rano przejdzie zabieg. Kuba, cała Sparta z Tobą! #WTS 💛❤️”

Dramatyczna wiadomość rozwiała wszelkie wątpliwości – Jakuba Krawczyka czeka operacja i długa przerwa od sportu.

Prezes Rusko: „Nie ma złudzeń, złamanie jest poważne”

Jeszcze w trakcie meczu w rozmowie z Canal+ Sport prezes Betard Sparty Wrocław, Andrzej Rusko, nie ukrywał powagi sytuacji:
„Brak złamania jest wykluczony. Jesteśmy w kontakcie z ordynatorem ortopedii, który opiekuje się Kubą. Sytuacja jest trudna, ale najważniejsze, że Kuba jest w dobrych rękach.”

Wielka strata dla Sparty

Dla Betard Sparty Wrocław to ogromny cios. Jakub Krawczyk to nie tylko obecny mistrz Polski juniorów, ale także niezwykle ważne ogniwo formacji młodzieżowej wrocławian. Strata tak zdolnego zawodnika komplikuje plany drużyny w walce o najwyższe cele w PGE Ekstralidze. Niestety od 2022 roku jakieś straszne fatum wisi nad żużlowcami Betard Sparty. Od czasu zdobycia tytułu mistrzowskiego w 2021 roku przez Wrocławian, nie było sezonu, w którym wszyscy zawodnicy klubu ze stolicy Dolnego Śląska odjechali by sezon cało i zdrowo. Kontuzje mniej lub bardziej poważne mieli Tai Woffinden (wielokrotnie), Artem Łaguta, Piotr Pawlicki, Maciej Janowski a teraz Jakub Krawczyk. To stanowcza zbyt wiele jak na jedną drużynę.

W niedzielnym meczu – już bez swojego młodzieżowca – Sparta stoczyła zażarty bój, ale ostatecznie przegrała z Motorem Lublin 43:47, ponosząc drugą porażkę w trzecim meczu sezonu.

Co dalej?

Krawczyk ma przejść operację w poniedziałek rano we Wrocławiu. Powrót do pełni zdrowia po złamaniach kości piszczelowej i strzałkowej z reguły zajmuje kilka miesięcy. Można więc założyć, że wrocławscy kibice będą musieli uzbroić się w cierpliwość, zanim ponownie zobaczą Krawczyka na torze.

Na razie cała Sparta, kibice i środowisko żużlowe trzymają kciuki za udany zabieg i szybki powrót utalentowanego zawodnika do sportu.




Jakub, trzymaj się! Wszyscy jesteśmy z Tobą!

Zdjęcia: Maciej Trubisz