To miała być kolejna wielka żużlowa bitwa i następny krok ORLEN OIL Motoru Lublin w stronę walki o najwyższe cele w sezonie 2026. Zamiast sportowych emocji i punktów wywiezionych z Leszna, w lubelskim obozie pojawił się jednak ogromny niepokój. Wszystko przez groźnie wyglądający upadek Fredrika Lindgrena, który już w trzecim biegu niedzielnego meczu (17 maja br.) przeciwko Fogo Unii Leszno zakończył swój udział w spotkaniu.
Dziś wiadomo już, jak poważny jest uraz jednego z liderów drużyny Macieja Kuciapy. Klub przekazał oficjalny komunikat – Szwed przeszedł operację i rozpoczyna najtrudniejszy etap: walkę o szybki powrót na tor.
Groźny upadek w Lesznie. Chwila, która zmieniła wszystko
Do dramatycznego zdarzenia doszło w trzecim wyścigu meczu Fogo Unia Leszno – ORLEN OIL Motor Lublin. Lindgren ścigał się z Keynanem Rew, próbując napędzić się szeroko po zewnętrznej części toru. Australijczyk poszerzył jednak tor jazdy, blokując atak Szweda. W jednej chwili motocykl Lindgrena zahaczył o bandę na prostej startowej.
To, co wydarzyło się chwilę później, wyglądało bardzo niebezpiecznie. Fredrik przeleciał przez kierownicę i z dużą siłą uderzył o nawierzchnię toru przy stadionie im. Alfreda Smoczyka. Na obiekcie natychmiast zapadła cisza.
Służby medyczne błyskawicznie pojawiły się na torze. Zawodnik uskarżał się przede wszystkim na silny ból lewej nogi, ale również barku. Po udzieleniu pierwszej pomocy został przetransportowany karetką do szpitala na szczegółową diagnostykę.
Już wtedy w lubelskim środowisku panował ogromny niepokój. Niepokój, który niestety szybko znalazł potwierdzenie.
Oficjalny komunikat Motoru. Klub podał pełną diagnozę
W poniedziałek 18 maja br. ORLEN OIL Motor Lublin opublikował oficjalne stanowisko dotyczące stanu zdrowia swojego zawodnika. Klub poinformował, że Fredrik Lindgren przeszedł już operację.
Poniżej treść komunikatu:
„Fredrik Lindgren jest już po operacji. Zawodnik doznał złamania kostki bocznej lewej nogi z uszkodzeniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego oraz więzadeł stawu skokowego. Zabieg przebiegł zgodnie z planem. Kierujemy ogromne podziękowania do dr. Pawła Polaka oraz całego zespołu medycznego za profesjonalną opiekę i pomoc. Freddie w środę opuści szpital i rozpocznie rehabilitację, koncentrując się na jak najszybszym powrocie do pełni sił.”
Diagnoza oznacza bardzo poważny uraz stawu skokowego. Złamanie kostki bocznej połączone z uszkodzeniem więzozrostu oraz więzadeł to kontuzja wymagająca nie tylko operacji, ale również długiego i niezwykle wymagającego procesu rehabilitacji.
Najważniejsza wiadomość jest jednak taka, że zabieg przebiegł zgodnie z planem i nie pojawiły się żadne komplikacje.
Wielki cios dla Motoru Lublin
Kontuzja Fredrika Lindgrena to dla ORLEN OIL Motoru Lublin ogromne osłabienie sportowe.
Szwed jest jednym z najważniejszych zawodników drużyny, a jego regularność, doświadczenie i zdolność zdobywania kluczowych punktów wielokrotnie ratowały zespół w trudnych momentach. To właśnie tacy zawodnicy decydują o mistrzowskich ambicjach.
Problem jest tym większy, że sztab szkoleniowy nie będzie mógł zastosować zastępstwa zawodnika (ZZ) za Lindgrena. Oznacza to konieczność przebudowy składu i szukania rozwiązań, które pozwolą zminimalizować straty.
A czasu na reakcję niemal nie ma.
Już w najbliższą niedzielę Motor czeka trudny wyjazd do Gorzowa na Stadion im. Edwarda Jancarza, gdzie zmierzy się z Gezet Stalą Gorzów. Drużyna Piotra Palucha w tym sezonie pokazała już, że potrafi sprawiać problemy nawet najmocniejszym rywalom.
Bez Lindgrena zadanie lublinian stanie się zdecydowanie trudniejsze.
Nie pojedzie także w Grand Prix
Jeszcze przed oficjalnym komunikatem klubowym Fredrik Lindgren sam przekazał kibicom, że nie będzie w stanie wystąpić w najbliższej rundzie FIM Speedway Grand Prix w Pradze.
To kolejny bolesny aspekt tej kontuzji. Szwed należy przecież do ścisłej światowej czołówki i regularnie walczy o najwyższe miejsca w cyklu Indywidualnych Mistrzostw Świata.
Jego nieobecność oznacza, że w Pradze zastąpi go pierwszy rezerwowy cyklu – Anders Thomsen. Dla Duńczyka będzie to szansa na pokazanie swoich możliwości na największej światowej scenie, ale dla kibiców Lindgrena pozostanie przede wszystkim symbolem pechowego zwrotu wydarzeń.
Teraz najważniejszy jest powrót
W świecie żużla Fredrik Lindgren znany jest z niezwykłej determinacji i profesjonalizmu. Wielokrotnie udowadniał, że potrafi wracać po trudnych momentach silniejszy.
Teraz czeka go kolejna próba charakteru.
W środę 20 maja br. opuści szpital i rozpocznie rehabilitację. Na razie klub nie podaje żadnych konkretnych terminów powrotu na tor, co przy tego typu urazie jest zrozumiałe. Najważniejsze będzie pełne wyleczenie kontuzji i odbudowanie pełnej sprawności stawu skokowego.
Jedno jest pewne: zarówno Motor Lublin, jak i cały żużlowy świat będą z niecierpliwością czekać na moment, w którym Fredrik Lindgren znów stanie pod taśmą startową.
Bo choć upadek w Lesznie brutalnie zatrzymał jego sezonowy rozpęd, nikt nie ma wątpliwości, że Szwed zrobi wszystko, by wrócić na tor jak najszybciej.
Zdjęcie: Patrycja Knap








