Dominik Kubera po raz trzeci z rzędu wystąpi w cyklu FIM Speedway Grand Prix. Polski żużlowiec zapewnił sobie miejsce w elicie na sezon 2026, wygrywając sobotni FIM SGP Challenge w duńskim Holsted. Sukces ten kończy dla niego trudny okres w tegorocznych rozgrywkach i pozwala podejść do końcówki sezonu 2025 z większym spokojem.
Zwycięzca FIM Speedway World Cup 2023 pokonał w Holsted rywali w decydującym turnieju kwalifikacyjnym, dołączając do pozostałej trójki żużlowców, którzy w tym samym dniu wywalczyli awans – Kacpra Woryny, Leona Madsena i Andzeja Lebedevsa.
Kubera świetnie otworzył tegoroczny cykl SGP, zdobywając 25 punktów w dwóch pierwszych rundach – w Landshut oraz Warszawie, gdzie na PGE Narodowym zajął czwarte miejsce. Jednak później forma polskiego zawodnika falowała. W ostatnich sześciu rundach przed DeWalt FIM Speedway Grand Prix Polski we Wrocławiu (30 sierpnia) dwukrotnie musiał walczyć o awans do finału w biegach ostatniej szansy.
Mimo tego kryzysu, wygrana w Holsted daje mu nie tylko bilet do SGP 2026, ale także pozytywny impuls na końcówkę obecnego sezonu. Kubera podkreśla, że dzięki temu presja znacznie zmalała.
„W tym roku miałem wiele problemów w połowie sezonu. Teraz jest trochę lepiej, a moje wyniki są coraz lepsze.
Moim celem jest teraz dawanie z siebie wszystkiego przez resztę spotkań. Teraz czuję się nieco mniej pod presją i będę bardziej zrelaksowany przed kolejną rundą SGP” – powiedział Dominik Kubera.
Obecnie żużlowiec zajmuje dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej SGP 2025, ale patrzy w przyszłość z optymizmem. Zdobyte doświadczenie na największych stadionach ma być kluczowe w walce o lepsze wyniki w przyszłym sezonie.
„Teraz mam więcej doświadczenia, jestem starszy i myślę, że wiem więcej. Speedway bywa szalony, ale zobaczymy, co się wydarzy, a ja będę walczył” – dodał.
Zdjęcie: publiczny FB FIM Speedway Grand Prix







