Na stadionie krakowskiej Wandy odbyły się kolejne zawody w tym roku. Tym razem Finał DME do lat 23 z udziałem naszej reprezentacji, drużyn z Danii, Szwecji oraz Czech. Nasz zespół w krótkiej historii tych zawodów zdominował je wygrywając je co roku. Dotychczas finały odbyły się w 2021 roku w Daugavpils ( Łotwa ), 2022 Tarnów ( Polska ) oraz 2023 Macon ( Francja ). Patrząc na skład Polski powołany przez trenera Rafała Dobruckiego, byliśmy murowanym faworytem do złota.
Pierwsza seria potwierdziła naszą dominacje i Polacy prowadzili z 11 punktami. Druga seria przyniosła niespodzianki w postaci 0 Wiktora Przyjemskiego oraz upadku na prowadzeniu Bartka Kowalskiego. W drużynie czeskiej od 8 biegu najsłabsze ogniwo zastąpił Jan Kvech, który pewnie wygrywał kolekcjonując trójki. Odnotować należy, że w biegu 11 dochodzi do upadku niepokonanego do tej pory Jakuba Krawczyka, po którym zawodnik wycofuję się z dalszej części zawodów. Bieg 12 kolejne 3 punkty zdobywa Kvech i przewaga zawodników z orzełkiem na piersi topnieje do 2 punktów nad Czechami. Na szczęście w naszej ekipie jest niezawodny tego dnia Mateusz Cierniak, na uwagę zasługują jego seryjne zwycięstwa biegi 13 i 14 oraz 17 i 18 zapewniając Polakom złoto.
Niewiele można powiedzieć dobrego o zespołach Danii i Szwecji, które miały powalczyć z naszą reprezentacją, na pewno ciężko kogoś z zawodników w tych ekipach wyróżnić. Dużą niespodzianką jest postawa naszych południowych sąsiadów, którzy pewnie zajmują 2 miejsce. Lider w osobie Jana Kvecha zdobywcy 13 punktów, solidnie punktujący Daniel Klima i Adam Bednar składa się srebrny medal.
W naszym zespole oprócz wymienionego wyżej Cierniaka dobrze spisał się Bartosz Bańbor zdobywca 12 punktów – nowy rekordzista toru. W kilku biegach dochodziło do upadków, a nawierzchnia i tworzące się na niej dziury sprawiały problemy zawodnikom.
Po zawodach w kilku słowach poprosiliśmy o podsumowanie trenera Rafała Dobruckiego:
Myślę, że zwycięzców się nie sądzi. Program nie pokazuje prawdziwego przebiegu zawodów, gdzieś tam złapaliśmy trochę błędów w trzeciej serii głównie, upadki takie niepotrzebne zupełnie. Trochę wniosków na przyszłość. Już porozmawialiśmy sobie po zawodach, że nie zawsze są takie tory, że się jedzie jedną ręką i czasem bywają takie jak dzisiaj.
Polska – 43 pkt.
1. Bartłomiej Kowalski – 8 (3,u,2,3,w)
2. Jakub Krawczyk – 6 (3,3,w,-,-)
3. Bartosz Bańbor – 12 (3,3,1,2,3)
4. Wiktor Przyjemski – 2 (2,0,-,-,-)
17. Mateusz Cierniak – 15 (3,3,3,3,3)
Czechy – 31 pkt.
13. Daniel Klima – 9 (2,2,2,2,1)
14. Matous Kamenik – 1 (0,-,-,0,1)
15. Jan Macek – 1 (1,0,-,-,-)
16. Adam Bednar – 7 (1,2,2,1,1)
20. Jan Kvech – 13 (3,3,3,2,2)
Dania – 25 pkt.
5. Benjamin Basso – 8 (3,1,1,1,2)
6. Villads Nagel – 2 (w,1,-,1,-)
7. Mikkel Andersen – 5 (2,0,2,1)
8. Kevin Juhl Pedersen – 4 (0,-,-,3,1)
18. Bastian Pedersen – 6 (2,w,1,2,1)
Szwecja – 20 pkt.
9. Casper Henriksson – 8 (2,3,0,0,3)
10. Noel Wahlqvist – 5 (0,2,1,2,0)
11. Sammy Van Dyck – 2 (1,1,-,-)
12. Rasmus Karlsson – 1 (-,1,0,0)
19. Philip Hellstroem-Baengs – 4 (1,3,0,0,d)
Bieg po biegu:
1. (66,98) Basso, Przyjemski, Hellstroem-Baengs, Kamenik
2. (66,86) Bańbor, Klima, Van Dyck, Nagel (w)
3. (66,54) Krawczyk, Henriksson, Macek, Pedersen
4. (65,95) Kowalski, Andersen, Bednar, Wahlqvist
5. (66,91) Henriksson, Bednar, Nagel, Przyjemski
6. (65,64) Bańbor, Wahlqvist, Basso, Macek
7. (65,76) Krawczyk, Klima, Karlsson, Andersen
8. (67,10) Kvech, Pedersen, Van Dyck, Kowalski (u)
9. (67,03) Cierniak, Klima, Wahlqvist, Pedersen (w)
10. (66,02) Kvech, Andersen, Bańbor, Henriksson
11. Hellstroem-Baengs, Bednar, Basso, Krawczyk (w)
12. (66,86) Kvech, Kowalski, Pedersen, Karlsson
13. (66,35) Pedersen, Bańbor, Bednar, Karlsson
14. (66,78) Cierniak, Kvech, Andersen, Hellstroem-Baengs
15. (66,98) Cierniak, Wahlqvist, Nagel, Kamenik
16. (66,73) Kowalski, Klima, Basso, Henriksson
17. (67,45) Cierniak, Pedersen, Kamenik, Hellstroem-Baengs
18. (67,01) Cierniak, Kvech, Pedersen, Hellstroem-Baengs (d)
19. (67,52) Henriksson, Bednar, Pedersen, Kowalski (w)
20. (66,55) Bańbor, Basso, Klima, Wahlqvist
NCD: Bartosz Bańbor w szóstym biegu 65,64






