Choć niedzielne ściganie w Ostrowie Wielkopolskim nie doszło do skutku, kibice żużla mogą odetchnąć z ulgą. Organizatorzy 73. Turnieju o Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego ogłosili, że impreza nie przepada – została przełożona na piątek, 10 października o godzinie 18:30. To oznacza, że tradycyjny, najstarszy turniej żużlowy w Polsce ponownie stanie się symbolicznym zakończeniem sezonu.
Deszcz zatrzymał żużlowe święto
Pierwotnie zawody miały odbyć się w minioną niedzielę. Dla Ostrowa była to wielka sportowa uroczystość – klub TŻ Ostrovia zapowiadał wydarzenie jako prawdziwe święto żużla, a lista startowa zapierała dech w piersiach.
Na torze przy Stadionie Miejskim mieli wystąpić m.in. Artiom Łaguta, Mikkel Michelsen, Brady Kurtz, Daniel Bewley, Michael Jepsen Jensen, a także reprezentanci gospodarzy – Gleb Czugunow, Chris Holder i Jakub Krawczyk, którzy w przyszłym sezonie będą bronić barw Moonfin Malesy Ostrów.
Niestety, plany pokrzyżowała pogoda. Intensywne opady deszczu uniemożliwiły przygotowanie bezpiecznej nawierzchni. Mimo prób przesunięcia zawodów i interwencji organizatorów, tor nie nadawał się do jazdy, co wymusiło decyzję o odwołaniu turnieju.
Szybka decyzja i nowy termin
Kilka godzin po ogłoszeniu informacji o odwołaniu niedzielnych zawodów, TŻ Ostrovia opublikował nowy komunikat.
W porozumieniu z zawodnikami ustalono, że 73. Turniej o Łańcuch Herbowy odbędzie się w piątek, 10 października o godz. 18:30, również na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim.
Organizatorzy podkreślili, że decyzja ta była konsultowana z uczestnikami, co daje nadzieję, że większość zapowiadanych wcześniej gwiazd pojawi się także w nowym terminie.
– Zrobiliśmy wszystko, by znaleźć rozwiązanie najlepsze dla zawodników i kibiców. Robimy to dla Was, by prestiż i tradycja Łańcucha Herbowego pozostały na najwyższym poziomie! – czytamy w oficjalnym oświadczeniu klubu.
Zawody przy sztucznym oświetleniu i wyjątkowa oprawa
Nowa data ma swój niepowtarzalny klimat – turniej zostanie rozegrany wieczorem, przy sztucznym oświetleniu, co nada imprezie wyjątkowego charakteru. Organizatorzy zapowiadają, że mimo przesunięcia, oprawa zawodów będzie w pełni zachowana, a kibice mogą spodziewać się emocjonującej rywalizacji i widowiska z najwyższej półki.
Bilety zachowują ważność, możliwe zwroty
Dla kibiców, którzy zakupili bilety na pierwotny termin, klub ma dobre wiadomości – wszystkie wejściówki zachowują ważność.
Jednocześnie umożliwiono zwrot biletów dla tych, którym nowa data nie odpowiada.
Zwroty można realizować:
- do czwartku, 9 października włącznie,
- bilety kupione stacjonarnie – w biurze klubu (czynne od poniedziałku do piątku w godz. 10:00–16:00) lub poprzez kontakt mailowy na adres: biuro@tzostrovia.pl,
- bilety zakupione online – poprzez portal abilet.pl.
Dylemat sportowych kibiców w Ostrowie
Piątek, 10 października zapowiada się w Ostrowie jako dzień sportowych emocji w podwójnym wymiarze.
W tym samym terminie – o godz. 18:00 – swój pierwszy domowy mecz w sezonie Orlen Basket Ligi rozegra Tasomix Rosiek Stal Ostrów, która zmierzy się z MKS-em Dąbrowa Górnicza.
Dla fanów ostrowskiego sportu to nie lada dylemat – żużel czy koszykówka?
Organizatorzy Łańcucha Herbowego liczą jednak, że wieloletnia tradycja i prestiż turnieju przyciągną tłumy na stadion żużlowy.
Symboliczne zakończenie sezonu
Łańcuch Herbowy Miasta Ostrowa Wielkopolskiego to najstarszy turniej żużlowy w Polsce, rozgrywany nieprzerwanie od 1950 roku.
Jego wyjątkowy charakter i bogata historia sprawiają, że zwycięstwo w tych zawodach jest dla zawodników równie prestiżowe, co triumf w wielu międzynarodowych imprezach.
Tegoroczna, 73. edycja, choć przeniesiona w czasie, zapowiada się jako godne zakończenie żużlowego sezonu 2025 – z udziałem światowych gwiazd, w wieczornej aurze i przed wierną publicznością w Ostrowie.
Podsumowanie
Po pogodowych perturbacjach i chwilach niepewności, fani żużla mogą znów odliczać dni do emocjonującego widowiska.
W piątek, 10 października o 18:30, stadion w Ostrowie Wielkopolskim ponownie stanie się areną walki o jedno z najbardziej zaszczytnych trofeów w polskim żużlu – Łańcuch Herbowy.
Organizatorzy, zawodnicy i kibice zgodnie mówią jednym głosem: warto było poczekać.






