Ostatni mecz 11. kolejki PGE Ekstraligi przyniósł kibicom wielkie emocje, ale tylko do połowy zawodów. W 28. historii derbach województwa kujawsko-pomorskiego PRES Grupa Deweloperska Toruń zdominowała Bayersystem GKM Grudziądz i odniosła efektowne zwycięstwo 54:35, dopisując do ligowego dorobku również punkt bonusowy za lepszy bilans dwumeczu (102:77).
Dla torunian był to niezwykle ważny triumf w kontekście walki o fazę play-off. Z kolei dla GKM-u porażka na własnym stadionie może mieć bardzo poważne konsekwencje. Jeszcze niedawno grudziądzanie byli liderem PGE Ekstraligi, a po zakończeniu 11. kolejki spadli już na piąte miejsce. Z dorobkiem 14 punktów tracą obecnie trzy „oczka” do czwartej pozycji, premiowanej awansem do fazy play-off.
Derby z ogromną stawką
Jeszcze przed pierwszym wyścigiem było wiadomo, że spotkanie będzie miało wyjątkowe znaczenie. Po raz pierwszy od wielu lat oba zespoły walczyły bezpośrednio nie o utrzymanie czy środek tabeli, lecz o miejsce w czołowej czwórce PGE Ekstraligi.
Ogromne zainteresowanie kibiców tylko podkreślało rangę wydarzenia. Na stadionie przy ulicy Hallera zabrakło biletów dla wszystkich chętnych.
Remisowy początek
Pierwsza seria wyścigów zakończyła się wynikiem 12:12.
Derby rozpoczęły się od mocnego uderzenia gości. Patryk Dudek i Norick Bloedorn przywieźli podwójne zwycięstwo, szybko pokazując, że Toruń przyjechał do Grudziądza po pełną pulę.
Gospodarze odpowiedzieli w biegu juniorskim, gdzie świetnie zaprezentował się Bastian Pedersen. Z kolei w czwartym wyścigu Kevin Małkiewicz efektownym atakiem na trzecim okrążeniu wyprzedził Antoniego Kawczyńskiego i doprowadził do remisu.
Pierwsze sygnały problemów
Choć wynik długo pozostawał otwarty, już w pierwszej części meczu pojawiły się sygnały ostrzegawcze dla gospodarzy.
Robert Lambert oraz Mikkel Michelsen rozpoczęli zawody od zer, jednak z każdym kolejnym startem mistrzowie Polski wyglądali coraz lepiej. Szczególnie Lambert szybko odnalazł odpowiednie ustawienia motocykla.
Z drugiej strony coraz większe problemy mieli Michael Jepsen Jensen oraz Maksym Drabik, którzy nie byli w stanie zdobywać punktów na poziomie oczekiwanym od liderów zespołu.
Kluczowy moment – pech GKM-u
Przełom nastąpił w siódmym i ósmym biegu.
Najpierw bardzo groźnie upadł Bastian Pedersen. Duńczyk zahaczył o Mikołaja Duchińskiego i z dużą siłą uderzył w bandę. Na szczęście opuścił tor o własnych siłach, jednak po badaniach lekarz zawodów nie dopuścił go do dalszej jazdy.
To nie był koniec problemów gospodarzy.
W ósmym wyścigu, gdy za Pedersena nie można już było dokonać zmiany, Wadim Tarasienko pewnie prowadził, ale w jego motocyklu spadł łańcuch. Zamiast remisu 3:3 gospodarze przegrali bieg 0:5, a Toruń odskoczył na pięć punktów.
Chwilę później Lambert i Dudek zwyciężyli podwójnie w dziewiątej gonitwie i przewaga gości urosła już do dziewięciu punktów.
Sajfutdinow i spółka nie dali szans
Od tego momentu derby miały już tylko jednego bohatera.
Kapitalnie dysponowany Emil Sajfutdinow wygrywał kolejne wyścigi, a bardzo dobrze punktowali także Dudek, Lambert oraz coraz szybszy Michelsen.
Po dwunastym biegu wynik wynosił już 43:28 i praktycznie przesądzał o losach spotkania.
Na otarcie łez GKM wygrał trzynasty wyścig 5:1 dzięki Tarasience i Maxowi Fricke’owi, przerywając serię zwycięstw Sajfutdinowa.
Końcówka ponownie należała jednak do gości. Torunianie zwyciężyli oba biegi nominowane po 5:1, kończąc derby rekordowym triumfem 54:35.
Nigdy wcześniej PRES Grupa Deweloperska Toruń nie wygrała ligowego meczu w Grudziądzu tak wysoką różnicą punktów.
Bonus również dla Torunia
Pierwszy mecz obu drużyn zakończył się zwycięstwem torunian, dlatego wyjazdowy triumf oznaczał również zdobycie punktu bonusowego.
Bilans dwumeczu wyniósł 102:77 dla PRES Grupa Deweloperska Toruń, co oznacza, że mistrzowie Polski dopisali do ligowego dorobku trzy punkty – dwa za zwycięstwo oraz jeden za lepszy rezultat w dwumeczu.
GKM ma coraz trudniejszą sytuację
Porażka może okazać się niezwykle kosztowna.
Jeszcze kilka tygodni temu GKM Grudziądz był liderem PGE Ekstraligi. Po zakończeniu 11. kolejki zespół Roberta Kościechy spadł jednak na piąte miejsce. Z dorobkiem 14 punktów traci obecnie trzy punkty do czwartej lokaty, dającej awans do fazy play-off.
Przed grudziądzanami niezwykle trudna końcówka rundy zasadniczej, a margines błędu praktycznie przestał istnieć.
Wynik meczu, (Grudziądz 5 lipca br.)
Bayersystem GKM Grudziądz – PRES Grupa Deweloperska Toruń 35:54
Bonus: PRES Grupa Deweloperska Toruń
Wynik dwumeczu: 102:77 dla PRES Grupa Deweloperska Toruń
Bayersystem GKM Grudziądz – 35 pkt
9. Michael Jepsen Jensen – 3 (0,2,1,0)
10. Kevin Iwański-Helt – NS
11. Maksym Drabik – 3+1 (1,1,1*,0,-)
12. Max Fricke – 11+1 (2,3,2,1,2*,1)
13. Wadim Tarasienko – 7+1 (1*,3,d,3,t)
14. Bastian Pedersen – 4 (3,1,w,ns)
15. Kevin Małkiewicz – 7 (1,3,0,0,2,1)
16. Beau Bailey – 0 (0)
PRES Grupa Deweloperska Toruń – 54 pkt
1. Patryk Dudek – 10+4 (3,1*,2*,2*,2*)
2. Robert Lambert – 10+1 (0,2,3,3,2*)
3. Norick Bloedorn – 9+1 (2*,2,2,0,3)
4. Mikkel Michelsen – 6 (0,0,3,3)
5. Emil Sajfutdinow – 13 (3,3,3,1,3)
6. Antoni Kawczyński – 2 (0,2,0)
7. Mikołaj Duchiński – 4 (2,1,1)
8. Nicolai Heiselberg – NS
Bieg po biegu
1. Dudek, Bloedorn, Drabik, Jepsen Jensen – 1:5 (1:5)
2. Pedersen, Duchiński, Małkiewicz, Kawczyński – 4:2 (5:7)
3. Sajfutdinow, Fricke, Tarasienko, Lambert – 3:3 (8:10)
4. Małkiewicz, Kawczyński, Pedersen, Michelsen – 4:2 (12:12)
5. Fricke, Bloedorn, Drabik, Michelsen – 4:2 (16:14)
6. Tarasienko, Lambert, Dudek, Małkiewicz – 3:3 (19:17)
7. Sajfutdinow, Jepsen Jensen, Duchiński, Pedersen (w/u) – 2:4 (21:21)
8. Michelsen, Bloedorn, Tarasienko (d), Pedersen (ns) – 0:5 (21:26)
9. Lambert, Dudek, Jepsen Jensen, Małkiewicz – 1:5 (22:31)
10. Sajfutdinow, Fricke, Drabik, Kawczyński – 3:3 (25:34)
11. Michelsen, Dudek, Fricke, Jepsen Jensen – 1:5 (26:39)
12. Lambert, Małkiewicz, Duchiński, Drabik – 2:4 (28:43)
13. Tarasienko, Fricke, Sajfutdinow, Bloedorn – 5:1 (33:44)
14. Bloedorn, Lambert, Małkiewicz, Bailey – 1:5 (34:49)
15. Sajfutdinow, Dudek, Fricke, Tarasienko (t) – 1:5 (35:54)








