Thriller w Toruniu! Mistrzowie przetrwali napór beniaminka
Niedzielne starcie 19 kwietnia br. w Toruniu w ramach 2. kolejki PGE Ekstraligi przejdzie do historii jako jedno z najbardziej emocjonujących spotkań początku sezonu. Pres Grupa Deweloperska Toruń pokonała Fogo Unię Leszno 46:44, ale wynik absolutnie nie oddaje dramaturgii tego widowiska. Beniaminek był o krok od sprawienia ogromnej sensacji, a mistrzowie Polski z 2025 roku ratowali się do samego końca.
Beniaminek bez kompleksów
Już od pierwszych wyścigów było jasne, że goście z Leszna nie przyjechali na Motoarenę tylko po naukę. Choć pierwszy bieg zakończył się podwójnym zwycięstwem gospodarzy, kolejne gonitwy pokazały, że Unia potrafi odpowiedzieć z ogromną siłą.
Kapitalnie prezentowali się:
- Piotr Pawlicki – lider zespołu (11+1 bonus)
- Nazar Parnicki – efektowny i szybki (9)
- Keynan Rew – niezwykle regularny (8+1 bonus)
To właśnie ich postawa sprawiła, że po siedmiu biegach mieliśmy remis 21:21, a później to goście zaczęli przejmować inicjatywę.
Moment zwrotny – pech i mobilizacja
Jednym z kluczowych momentów meczu był bieg 5, kiedy Norick Blodorn miał ogromnego pecha. Jego motocykl praktycznie zatrzymał się na ostatnich metrach. Zamiast prowadzenia 19:11 dla Torunia, skończyło się remisem w wyścigu i tylko czteropunktową przewagą (17:13).
Ten moment napędził leszczynian. W kolejnych biegach:
- Parnicki i Pawlicki prowadzili Unię do remisów i zwycięstw
- goście wyszli nawet na prowadzenie 29:25 po 9. biegu
Mistrzowie odpowiadają
Toruń długo szukał rytmu, ale w końcu odpalił:
- duet Robert Lambert – Emil Sajfutdinow wygrał kluczowy bieg 13. (5:1)
- to właśnie wtedy gospodarze odzyskali prowadzenie 40:38
Jednak Leszno nie zamierzało się poddać.
Dramat biegu nominowanego
W 14. wyścigu doszło do kolejnego zwrotu akcji. Po wykluczeniu i zmianach w składach:
- świetnie pojechał Kacper Mania
- Unia doprowadziła do remisu 42:42
Motoarena eksplodowała. O wszystkim miał zdecydować ostatni bieg.
Decydujący cios Michelsena
W biegu 15 emocje sięgnęły zenitu. Pod taśma ustawili się:
- Mikkel Michelsen
- Emil Sajfutdinow
- Piotr Pawlicki
- Keynan Rew
Duńczyk nie zawiódł. Pewnie wygrał wyścig, a Sajfutdinow dorzucił kluczowy punkt. Wynik 4:2 oznaczał jedno:
Toruń wygrywa 46:44
Wypowiedzi zawodników
Po meczu nie brakowało emocji i szczerych opinii.
— „Przegraliśmy dwoma punktami. Walczyliśmy z całych sił. Jest lekki niedosyt. Druga część zawodów była w naszym wykonaniu lepsza, ale w końcówce potraciliśmy trochę punktów. Gospodarze zrobili zmiany, a my nie, w końcu wygrywaliśmy, nie było to konieczne. Jest niedosyt, ale jesteśmy zadowoleni. To są tylko dwa punkty różnicy. Będzie szansa na bonus w rewanżu” — powiedział Piotr Pawlicki.
— „Były to ryzykowne, ale bezpieczne wyścigi. Fajnie, że mogliśmy się dziś tak pościgać” — dodał Emil Sajfutdinow.
Punktacja w meczu
Pres Grupa Deweloperska Toruń – 46
- Patryk Dudek – 4+1 (2*,1,1,0)
- Robert Lambert – 8 (3,0,0,3,2)
- Norick Blodorn – 7 (3,d,2,2,d)
- Mikkel Michelsen – 12+1 (2,3,1*,3,3)
- Emil Sajfutdinow – 9+1 (0,3,3,2*,1)
- Mikołaj Duchiński – 2+1 (0,2*,0)
- Antoni Kawczyński – 3+1 (2,0,1*)
- Nicolai Heiselberg – ns
Fogo Unia Leszno – 44
- Ben Cook – 6+1 (0,2,2*,2,t/-)
- Keynan Rew – 8+1 (1,1*,3,3,0)
- Grzegorz Zengota – 4+1 (1,2,1*,0,-)
- Janusz Kołodziej – 4+1 (1,1*,2,0)
- Piotr Pawlicki – 11+1 (3,2*,3,1,2)
- Kacper Mania – 2 (1,0,0,1)
- Nazar Parnicki – 9 (3,3,0,3)
- Emil Konieczny – ns
Bieg po biegu
- (59,81) Blodorn, Dudek, Zengota, Cook – 5:1 – (5:1)
- (60,10) Parnicki, Kawczyński, Mania, Duchiński – 2:4 – (7:5)
- (59,79) Pawlicki, Michelsen, Rew, Sajfutdinow – 2:4 – (9:9)
- (60,07) Lambert, Duchiński, Kołodziej, Mania – 5:1 – (14:10)
- (60,78) Michelsen, Zengota, Kołodziej, Blodorn d/1 msc. – 3:3 – (17:13)
- (59,96) Sajfutdinow, Cook, Rew, Kawczyński – 3:3 – (20:16)
- (60,50) Parnicki, Pawlicki, Dudek, Lambert – 1:5 – (21:21)
- (60,84) Sajfutdinow, Kołodziej, Zengota, Duchiński – 3:3 – (24:24)
- (60,58) Rew, Cook, Dudek, Lambert – 1:5 – (25:29)
- (60,09) Pawlicki, Blodorn, Michelsen, Mania – 3:3 – (28:32)
- (61,41) Michelsen, Cook, Dudek, Kołodziej – 4:2 – (32:34)
- (61,45) Rew, Blodorn, Kawczyński, Parnicki – 3:3 – (35:37)
- (60,20) Lambert, Sajfutdinow, Pawlicki, Zengota – 5:1 – (40:38)
- (61,13) Parnicki, Lambert, Mania, Blodorn d/4 msc., (Cook t) – 2:4 – (42:42)
- (60,96) Michelsen, Pawlicki, Sajfutdinow, Rew – 4:2 – (46:44)
Podsumowanie
To był mecz, który pokazuje, dlaczego PGE Ekstraliga uchodzi za najlepszą ligę świata. Beniaminek z Leszna udowodnił, że nie jest chłopcem do bicia, a mistrzowie z Torunia pokazali, że potrafią wygrywać nawet wtedy, gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem.
Jedno jest pewne — jeśli rewanż będzie choć w połowie tak emocjonujący, czeka nas kolejny żużlowy spektakl najwyższej próby.








