Gospodarze na Olimpijskim bez litości dla przeciwnika

Na inaugurację sezonu 2025 przed własną publicznością żużlowcy Betard Sparty Wrocław zafundowali swoim kibicom prawdziwą ucztę. W meczu 2. kolejki PGE Ekstraligi rozgromili na Stadionie Olimpijskim beniaminka – Stelmet Falubaz Zielona Góra – aż 60:30. Liderem gospodarzy był debiutujący przed wrocławską publicznością Brady Kurtz, który zdobył 14 punktów i bonus i był nie do zatrzymania.


„To jak prezent na święta” – trener Dariusz Śledź

Po meczu trener Dariusz Śledź nie krył radości:

Po tym meczu czuję się znakomicie. Nie będę oszukiwał – święta, Zajączek przynosi taki prezent. Myślę, że nawet nie Zajączek, tylko te zajączki tutaj z parku maszyn, czyli nasi zawodnicy, którzy dzisiaj pokazali kawał widowiska. Było wszystko – mijanki, świetna jazda parą, fajne wyścigi i pełne trybuny. To nas naprawdę cieszy.

Wrocławianie zdominowali rywali od pierwszego biegu, a trener już myśli o kolejnym wyzwaniu:

Standardowo odjedziemy porządny trening. Zawodnicy mają w planach Złoty Kask, eliminacje IMP – trochę pojeżdżą. Przygotujemy się na torze do meczu z Motorem Lublin i czekamy na przeciwników oraz kibiców na trybunach.


Brady Kurtz czaruje na Olimpijskim

Głównym bohaterem meczu był Brady Kurtz, który po nieudanym debiucie w Toruniu tym razem pokazał pełnię swoich możliwości:

Dużo lepiej niż w zeszłym tygodniu. Jestem naprawdę szczęśliwy. Myślę, że byłem podekscytowany, że to mój pierwszy mecz tutaj, przed tak wspaniałymi kibicami i – jak widać – wszystko poszło dobrze. Trochę się martwiłem w tym tygodniu, dużo myślałem… ale dzisiaj wszystko zagrało.

Australijczyk czuł się jak ryba w wodzie na torze:

Uwielbiam ten tor – już od pierwszego treningu na początku sezonu. Nie mogę powiedzieć, że zawsze będę go kochał, bo to dopiero pierwszy mecz, ale dzisiaj wszystko było idealne. Warunki były dokładnie takie, jak lubię najbardziej. Moje motocykle działały świetnie i po prostu miło tu być.

Kurtz już spogląda na nadchodzące wielkie wyzwanie:

Na pewno będzie ciężko. Motor Lublin to najlepszy zespół ostatnich lat. Musimy dać z siebie wszystko i spróbować wygrać u siebie. Dzisiaj cały zespół pojechał dobrze po Toruniu i to nas bardzo podbudowało. Jesteśmy gotowi na przyszły weekend.


Artiom Łaguta: „Muszę popracować nad startami”

Dobry występ zaliczył także Artiom Łaguta, choć sam zawodnik zwracał uwagę na niedoskonałości:

Czuję się tak samo dobrze jak w tamtym roku. Dzisiaj miałem trochę problemów ze startem. Szkoda jednego biegu, gdzie kompletnie nie wyjechałem. Musimy popracować nad moimi startami – coś jest za ciężko motorom wyjechać. Ale po trasie było fajnie. Drużyna wygrała 60:30 i przygotowujemy się do następnego meczu.

Przed meczem z Motorem:

Nic specjalnego w przygotowaniach nie zmieniam. Każdy mecz w Ekstralidze jest bardzo ciężki, bez względu na rywala. Przygotowujemy się, żeby pojechać najlepiej.


📈 Statystyki meczu i forma zespołu

Betard Sparta Wrocław zdominowała wszystkie formacje. Oprócz rewelacyjnego Kurtza, który z bonusem zdobył komplet punktów (14 +1) świetnie spisali się:

  • Artiom Łaguta – 12+1 (2*,3,1,3,3)
  • Bartłomiej Kowalski – 12+1 (3,3,1,3,2*)
  • Daniel Bewley – 9+2 (2*,1,3,2*,1)
  • Maciej Janowski – 7 (3,1,2,1)

Drużyna z Zielonej Góry nie miał argumentów – jedynie Przemysław Pawlicki (8), Jarosław Hampel (8) i Leon Madsen (9+1) walczyli o honorowe punkty.


Nadchodzi hit – Sparta vs. Motor

W następnej kolejce do Wrocławia zawita Orlen Oil Motor Lublin, mistrz Polski i wielki faworyt rozgrywek. Wrocławianie po dwóch kolejkach pokazali jednak, że są gotowi bić się z każdym.

🗓 Betard Sparta Wrocław – Orlen Oil Motor Lublin – niedziela, 28 kwietnia, godz. 19:15.

Zdjęcie: Maciej Trubisz