W niedzielę 1 września Betard Sparta rywalizowała w Grudziądzu z ZOOleszcz GKM-em w rewanżowym meczu pierwszej rundy play off tegorocznych zmagań w PGE Ekstralidze. Do 31 sierpnia Wrocławianie nie wygrali żadnego spotkania w DMP 2024. Po pierwszej batalii w ramach play off we Wrocławiu goście z Grudziądza byli bardzo zadowoleni nikłą porażką. Na Stadionie Olimpijskim padł wynik 50-40 dla gospodarzy.
W zespole z kujawsko-pomorskiego z ogromnymi nadziejami oczekiwano niedzielnego rewanżu. Powodów było kilka, ale był przede wszystkim jeden. W 10 rundzie PGE Ekstraligi GKM pokonał u siebie Spartę 51-39, a przyjezdni ledwo obronili punkt bonusowy (we Wrocławiu padł wynik 53-37 dla miejscowych).
Jednak po pierwszym meczu play off Artem Łaguta uspokajał wrocławskich fanów. Stwierdził wprost, że Spartanie teraz pokażą moc i będą coraz silniejsi. I słowa dotrzymał. W Grudziądzu od samego początku przyjezdni przypuścili ostry szturm. W pewnym momencie Wrocławianie prowadzili różnicą aż 16 oczek.
Ostatecznie SParta pokonała GKM w Grudziądzu 49-41. Gospodarzom do awansu do półfinału play off zabrakło zaledwie jednego oczka…
Prezentujemy pomeczowe wypowiedzi trenera Spartan Dariusza Śledzia oraz jednego z najlepszych zawodników niedzielnego spotkania Artema Łaguty:






