Na oficjalnej stronie polskiej kadry żużlowej polskizuzel.pl ukazał się wywiad z Dariuszem Cieślakiem, podsumowujący występ polskich zawodników podczas finału Mistrzostw Europy Par w Lonigo, które odbyły się na zakończenie sezonu żużlowego 20 października 2024 roku.
Dariusz Cieślak, wiceprzewodniczący GKSŻ tak rozpoczął podsumowanie finału MEP w Lonigo, ostatniej imprezy polskiej kadry w sezonie 2024:
Ci, co te zawody oglądali, na pewno potwierdzą, że nasi zawodnicy dali z siebie wszystko. Przez całe zawody świetnie ze sobą współpracowali. Bardzo chcieli wygrać. Dobitnie pokazali to w swoim ostatnim wyścigu z Duńczykami. W pewnym momencie Mateusz pojechał tak szeroko, że w parkingu wszyscy prawie zaniemówili.
Jako sztab reprezentacji jesteście ze srebra w finale MEP zadowoleni?
Tak. Naszym planem było zdobycie medalu. Zajęliśmy drugie miejsce, stanęliśmy na podium, a nasi zawodnicy wracają ze srebrnymi medalami. Oczywiście, że wszyscy chcieliśmy obronić złoto z roku 2023. Nie udało nam się to, ale tak jak wspomniałem, na pewno drugie miejsce nie jest naszą porażką.
Nie brak opinii, że Polska przegrała w Lonigo z Rasmusem Jensenem. To złości, smuci, a może po prostu się z tym zgadzacie.
Nie przegraliśmy z Rasmusem Jensenem tylko z reprezentacją Danii. Tego typu opinie ani mnie nie złoszczą, ani nie smucą. I tym bardziej się z nimi nie zgadzam. Ważne jest to, że Polska zdobyła kolejny medal. Tym razem srebrny i powinniśmy się z tego cieszyć, a nie szukać przysłowiowej drzazgi w palcu. Zresztą szczerze mówiąc, to tego typu uwagi można przeczytać po każdych zawodach, w których bierzemy udział. Jak wygrywamy źle, bo znowu złoto. Jak stracimy 4 punkty na 60 możliwych, to czytamy, że sensacja, bo Polak przegrał na przykład z pracownikiem fabryki. Jak nie jesteśmy pierwsi to w tytule artykułu wytłuszczoną czcionką „Katastrofa. Koniec żużla w Polsce”. To jest chore, ale to chyba niestety taka nasza polska mentalność. Osobiście nie przejmuję się tego typu komentarzami. Ciekawe czy osoby to piszące mogłyby pochwalić się jakimikolwiek osiągnięciami. Bardzo wątpliwe.
Z perspektywy czasu nie żałujecie, że do Lonigo pojechali Cierniak z Kowalskim, że nie daliście szansy komuś bardziej doświadczonemu?
Nie, a dlaczego mamy żałować? W Lonigo pojechali zawodnicy, którzy swoją postawą w zakończonym sezonie w pełni na to zasłużyli. Zarówno Mateusz jak i Bartłomiej do tych zawodów byli przymierzani już kilka miesięcy wcześniej. Ci, co te zawody oglądali, na pewno potwierdzą, że nasi zawodnicy dali z siebie wszystko. Przez całe zawody świetnie ze sobą współpracowali. Bardzo chcieli wygrać. Dobitnie pokazali to w swoim ostatnim wyścigu z Duńczykami. W pewnym momencie Mateusz pojechał tak szeroko, że w parkingu wszyscy prawie zaniemówili. A doskonale wiemy, jakie w Lonigo były problemy z torem. Naprawdę trzeba mieć wiele odwagi, aby zdecydować się na taką jazdę. Niestety jak w życiu nie zawsze wszystko się udaje. Jesteśmy drugą parą w Europie i jest to nasz kolejny sukces. Dania pierwsza, bo w tym dniu była od nas po prostu lepsza.
Zasadniczo wiele mówi się o odmładzaniu kadry. Czy po tym finale jesteś przekonany, że mamy kim tą naszą reprezentację odmładzać?
Stwierdzenie „odmładzać kadrę” ciągnie się za nami od SoN w Manchesterze. Na pewno młodym należy dawać szansę i trzeba to robić najczęściej jak to tylko możliwe. Tylko czy my naprawdę mamy aż tak wiekowych zawodników? Bartosz Zmarzlik ma 29 lat, Dominik Kubera 25. Pozostali zawodnicy, którzy uczestniczyli w SoN, czyli Patryk Dudek i Maciej Janowski niedawno przekroczyli „trzydziestkę”. Teraz o punkty w zawodach seniorskich walczyli zawodnicy, którzy mają po 22 lata i pierwszy „seniorski” rok za sobą. Nie jest więc chyba aż tak źle. A co do przyszłości to obwodzie pozostają przecież nasi zdolni juniorzy. Jest Wiktor Przyjemski, Bartosz Bańbor, Oskar Paluch czy Damian Ratajczak. Za chwilę dołączą do nich zawodnicy z 250-tek, wśród których zdolnych zawodników nie brakuje. Moim zdaniem nie będzie aż tak źle jak niektórzy przewidują. Zapewne wygramy jeszcze wiele imprez, ale i nie jedne przegramy. To jest sport, a zawodnicy są tylko ludźmi.
Źródło: polskizuzel.pl






