Jak już pisaliśmy Damian Wojczyński podczas wrześniowych mistrzostw świata rozgrywanych na Wyspach Brytyjskich nie tylko startował w nich jako zawodnik. Oprócz rywalizacji na torze popularny „Żelek” był sędzią kilku spotkań. Dodatkowo brał czynny udział w tym by kibice w Polsce mogli śledzić zmagania zawodniczek i zawodników podczas tych mistrzostw – „na żywo”. Dodatkowo szukał inspiracji do nowo powstającego toru we Wrocławiu.

Ale Damian nie byłyby sobą, jakby „nie dłubał” przy sprzęcie. Oto jak w swoich mediach społecznościowych wspomina „mechanizowanie” kolegom z kadry Polski:

Naczelny mechanik Kadry to niewątpliwie Mateusz Ludwiczak ale czasami i on musi odpocząć. Zatem dziś ja wziąłem do ręki narzędzia aby naprawić rower mojego imiennika – Damian Natoński Cycle Speedway Rider (zmiana widelca, siodła, przedniego koła, sprawdzenie geometrii i stanu ramy po kolizji).

Szybkie i wąskie tory oraz agresywna jazda na światowym poziomie sprawiają, że gdy dochodzi do walki o pozycję, to często poważnie ucierpi zarówno zdrowie zawodnika jak i sprzęt.

Sporo dyskusji wywołują ostatnio customowe ramy stalowe, ich wytrzymałość, żywotność. Warto jednak wziąć pod uwagę, że rowerami wykonanymi w tej technologii dysponują czołowi (oczywiście nie wszyscy) zawodnicy naszej Reprezentacji, a to oni zazwyczaj znajdują się w ogniu walki, gdzie atakuje się na przysłowiowe „żyletki”.

Osobiście 4 rok jeżdżę na takiej ramie. Z jazdy czerpię niewątpliwą przyjemność, a jej zalety dodają mi kilka punktów „expa”. Mam jednak świadomość, że koszty ewentualnych napraw są znacznie większe niż ram z Mielca, które zajmują większość światowego rynku speedrowerowego (I całe szczęście, że nadal są produkowane, czyniąc nasz sport dostępnym „na każdą kieszeń”).

Uszkodzony widelec Damiana trafi do warsztatu FANABERIA Kuby Bielaka, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość.

Źródło i zdjęcie: publiczny Fb Damian Wojczyński Cyclespeedway Rider