Jeśli jest czwartek – to „jedziemy” kolejny turniej o Grand Prix Wrocławia. 29.10.br, na torze na Sępolnie, odbyły się już siódme zawody rozgrywek o GP Wrocławia. Pogoda dopisała, więc ściganie mogło odbyć się bez żadnych przeszkód. Jak zwykle wszystkie biegi były zacięte. Zawodnicy walczyli fair i nikt nie odpuszczał. Kolejny już raz odbyło się bez upadków, choć nie brakowało ostrej walki bark w bark, czy skutecznie blokowanych ataków przy krawężniku lub po zewnetrznej części toru.

Wyścigi były ciekawe, a walka trwała do ostatnich metrów.

Do historii tegorocznego Grand Prix mógł przejść Michał Szmaj. Startujący w wyścigu piątym za swoimi przeciwnikami (z powodu drugiego ostrzeżenia) wykorzystał walkę rywali na pierwszym łuku, którzy odjechali od krawężnika. Michał Szmaj, niczym w dawnych latach Henryk Piekarski na Stadionie Olimpijskim, „przyciął do krawężnika” i na wyjściu z pierwszego wirażu był już na czele stawki. Za jego plecami trwała ostra walka pomiędzy Frankiem Lignowskim, Damianem Wojczyńskim i Miłoszem Staszczykiem. Żaden z zawodników nie odpuszczał. Mający na swoim koncie same zwycięstwa w GP Damian początkowo jechał trzeci. Do końca trzeciego okrążenia na prowadzeniu utrzymywał się Michał Szmaj. Na pierwszym wirażu czwartego okrążenia Damian i Franek wyprzedzili Michała, którego mocno „naciskał” Miłosz. W ostatni łuk zawodnicy weszli w „kontakcie”. Michał zaatakował przy krawężniku i wyprzedził Franka. Niestety nie udało mu się wyprzedzić lidera cyklu i na metę przyjechał drugi. Trzeci Franek, a czwart był Miłosz. Damian Wojczyński w dalszym ciągu pozostaje niepokonany w tegorocznym GP Wrocławia.

Do zakończenia obecnej edycji tej ciekawej imprezy zostały jeszcze trzy turnieje. Wszystko wskazuje na to, iż Damian Wojczyński zostanie pierwszym tryumfatorem rozgrywek o Grand Prix Wrocławia. Nawet nieobecność w  trzech ostatnich zawodch, może dać mu ostateczną wygraną (do klasyfikacji ogólnej zalicza się osiem najlepszych rezultatów).

Natomiast bardzo ciekawie jest w grupie „pościgowej”. Będący w ścisłej czołówce Rafał Kurpiel z powodu kontuzji musiał „odpuścić” już drugi turniej i spadł na piąte miejsce. Pod nieobecność tego ostatniego, bardzo ciekawa walka toczy się o drugie miejsce. Michał Szmaj umocnił się na drugim miejscu. Ale jeszcze nie może być pewny tej lokaty, gdyż za jego plecami czają się „młode wilki” Franek Lignowski (3 miejsce – 81 pkt.) oraz Dominik Purzyc (4 miejsce – 73 pkt.).

Walka o czołowe miejsca byłaby jeszcze bardziej zacięta, ale kontuzje wyeliminowały kilku zawodników z występów w GP Wrocławia.

Zapowiada się bardzo emocjonująca potyczka o miejsca na podium.

Kolejna, już ósma runda GP Wrocławia w najbliższy czwartek 05.11.br.

7 runda Grand Prix Wrocławia – wyniki:
1. Damian Wojczyński 24 pkt.
2. Michał Szmaj 18 pkt.
3. Franek Lignowski 16 pkt..
4. Dominik Purzyc 15 pkt.
5. Miłosz Staszczyk 11 pkt.
6. Krzysztof  Góral 6 pkt.

 

Klasyfikacja generalna po 7 turniejach:
Pod uwagę branych jest 5 najlepszych wyników.
1. Damian Wojczyński 120 pkt.
2. Michał Szmaj 85 pkt.
3. Franek Lignowski 81 pkt.
4. Dominik Purzyc 73 pkt
5. Rafał Kurpiel 60 pkt..
6. Miłosz Staszczyk 39 pkt
7. Krzysztof Góral 31 pkt.
8. Witek Strzelec 30 pkt..
9. Marek Mutor 19
10. Piotrek Spławski 19
11. Tomek Góral 19
12. Paweł Szkudlarek 17
13. Łukasz Kocur 17
14. Bartek Matuszek 12

 

Zjęcia z czwartkowego GP: