Ostatnio bardzo głośno zrobiło się na temat transferu jednego z najlepszych polskich zawodników młodego pokolenia – Dominika Kubery. 26-latek podobno po sezonie ma opuścić Orlen Oil Motor Lublin i przenieść się do Zielonej Góry. Jednak na razie nic nie jest przesądzone a karuzela transferowa i spekulacje z nią związane przekazywane są w środowisku żużlowym hurtowo.

Motor wygrał we Wrocławiu. Kubera z przeciętnym występem na Stadionie Olimpijskim

Niedzielny mecz 30 kwietnia 2025 roku pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Platinum Motorem Lublin był nie tylko pojedynkiem tytanów PGE Ekstraligi, ale także okazją do bliższego przyjrzenia się przyszłości jednego z najlepszych polskich żużlowców. Goście z Lublina wygrali 47:43, a Dominik Kubera, który od lat znajduje się w orbicie zainteresowań wrocławskiego klubu, tym razem nie zachwycił.

Zawodnik Motoru rozpoczął zawody od falstartu i dotknięcia taśmy, co już na starcie wyeliminowało go z pierwszego biegu. Ostatecznie zakończył mecz z dorobkiem 7 punktów w pięciu startach – wynik poniżej jego zwyczajowego poziomu. Choć nie był liderem zespołu, w kontekście przyszłości ten występ mógł mieć symboliczne znaczenie. Bo czy to właśnie on wkrótce może zostać jednym z liderów Sparty?


Ulubieniec Andrzeja Rusko. Transfer marzeń prezesa

Od lat mówi się, że Dominik Kubera to oczko w głowie prezesa Andrzeja Rusko. Nie Bartosz Zmarzlik, nie Mikkel Michelsen, ale właśnie 26-latek z Leszna ma być największym marzeniem transferowym włodarza Sparty Wrocław. Rusko co roku podejmuje kolejne próby ściągnięcia go na Stadion Olimpijski – i jak się okazuje, nie są to tylko plotki.

Bardzo mnie to cieszy, że działacze Sparty doceniają mnie w ten sposób. To bardzo miłe. Z prezesem Rusko mam dobre relacje, a zawsze gdy się widzimy, to zamieniamy kilka słów. Nie wiem jednak, co takiego we mnie widzi, to bardziej trzeba byłoby pytać jego – przyznał sam Dominik Kubera.

Relacja zawodnika z prezesem Rusko jest wyraźnie ciepła i oparta na wzajemnym szacunku. Jednak czy to wystarczy, by wreszcie przekonać Kuberę do zmiany barw klubowych?


Lublin to złoto i komfort. Ale co dalej?

Na razie wydaje się to mało prawdopodobne. Motor Lublin, z którym Kubera zdobył już trzy mistrzostwa Polski, nadal ma najsilniejszy skład w lidze, stabilne zaplecze finansowe i jasny cel – kolejne złote medale. Dla ambitnego zawodnika to wciąż środowisko, które w pełni odpowiada jego sportowym aspiracjom.

Trudno powiedzieć, co musiałoby się stać, bym zmienił Motor Lublin. Przyznam, że do tej pory nie zastanawiałem się nad zmianą klubu. Gdy decydowałem się na transfer do Lublina, to najważniejszym czynnikiem było to, że klub ma potencjał, by walczyć o mistrzostwo Polski. Oczywiście wtedy jeszcze nie przypuszczałem, że zakończy się to trzema złotymi medalami, ale na pewno widziałem potencjał na walkę o najwyższe cele, a na tym bardzo mi zależy. To był wtedy kluczowy czynnik. Zmieniam się, dojrzewam, więc nie wiem, jakie priorytety będę miał za kilka lat – dodał zawodnik.


Czy Kubera zastąpi Janowskiego? Wrocław szuka lidera na nowe czasy

W tle całej historii pojawia się coraz częściej pytanie: czy Dominik Kubera ma być następcą Macieja Janowskiego? Lider Betard Sparty Wrocław nie ma za sobą najlepszego sezonu. Jego forma faluje, a klub – myśląc długofalowo – szuka zawodnika, który mógłby przejąć pałeczkę lidera i pociągnąć drużynę w kolejnych sezonach.

Choć na dziś transfer Kubery do Wrocławia wydaje się mało realny, to niczego nie można wykluczyć. Prezes Rusko znany jest z determinacji i długofalowego planowania. A sam zawodnik, choć lojalny wobec Motoru, nie wyklucza, że za kilka lat jego priorytety się zmienią.

Jedno jest pewne – nazwisko Dominika Kubery wciąż będzie powracać w kontekście Sparty. Czy kiedyś zobaczymy go w barwach Wrocławia? Na razie to tylko pytanie bez odpowiedzi, ale – jak pokazuje historia – w żużlu nie ma rzeczy niemożliwych.


Dominik Kubera nie podpisał żadnych dokumentów

Ostatnio w mediach gruchnęła wiadomość, iż Dominjik Kubera podpisał lukratywny kontrakt na starty w 2026 roku w Stelmet Falubazie Zielonma Góra. Informacja o możliwych przenosinach jednego z liderów Orlen Oil Motoru Lublin zelektryzowała całe środowisko żużlowe w Polsce. Jak twierdzą żużlowe media, „coś jest na rzeczy”. Ale pomiędzy zielonogórskim klubem, a zawodnikiem nie doszło co prawda do podpisania żadnej umowy. Jak pokazuje praktyka z polskiego speedwayowego podwórka, nie takie rzeczy nabierały niespodziewanych zwrotów.

Dodatkowo sam zainteresowany tonuje informacje o jego przejściu do Falubazu, mówiąc wprost, iż niczego na razie nie podpisał, potwierdzając wcześniejsze słowa przy jego ewentualnym przejściu do Betard Sparty:
– Na razie sezon trwa, a ja skupiam się na występach w Motorze Lublin. Najważniejszym celem drużynowym pozostaje mistrzostwo Polski dla Motoru.

Kubera dodał ponadto:
– Zdaję sobie sprawę, że dziennikarze biorą za pewnik mój transfer do Stelmet Falubazu Zielona Góra, ale zapewniam, że na razie nic nie jest jeszcze pewne. Propozycje są różne, ale tak się dzieje co roku. Oczywiście to całe zamieszanie trochę denerwuje, bo zrobiła się moda na szybkie pisanie o transferach. Czasami szybciej pojawiają się artykuły niż faktycznie zdążymy podjąć decyzję. Gdy będę gotowy, to podejmę decyzję. Zapewniam jednak, że w Lublinie nie mogę na nic narzekać.

Czy to tylko zasłona dymna 26 letniego wychowanka Unii Leszno, czy wszysto jest już przesądzone? Na pewno o wszystkim dowiemy się niebawem.

Źródło: sportowefakty.wp.pl
Zdjęcie: Maciej Trubisz