Nie milkną echa decyzji o usunięciu Macieja Janowskiego z kadry żużlowej reprezentacji Polski. Wybuchła prawdziwa burza medialna, a w sprawę włączają się kolejne osoby ze świata sportu. W ostatnich dniach głos zabrał były prezes Stali Gorzów i ekspert WP SportoweFakty, Ireneusz Maciej Zmora. Jego zdaniem problemem nie jest zachowanie zawodnika, ale postawa trenera Rafała Dobruckiego, który powinien zostać usunięty ze stanowiska.
„Popisówka” zamiast profesjonalizmu?
Decyzja o wyrzuceniu Macieja Janowskiego z kadry zapadła w niedzielę, po tym jak zawodnik opuścił zgrupowanie na Malcie. Powodem jego wyjazdu był m.in. udział w uroczystości ślubu sponsora. Według relacji żużlowca już tydzień wcześniej informował on o swojej nieobecności, ale nie otrzymał zgody na wcześniejszy powrót. Gdy w mediach pojawiły się groźbe komunikaty o możliwych konsekwencjach, Janowski zdecydował się na powrót na zgrupowanie, aby nie stracić szansy na udział w Złotym Kasku. Mimo to dzień później zarząd główny PZM podjął decyzję o jego wykluczeniu z kadry.
Według Ireneusza Macieja Zmory cała sytuacja nie została dobrze rozegrana przez sztab szkoleniowy reprezentacji. – „Decyzja o wyrzuceniu Macieja Janowskiego z kadry to dla mnie zwykła 'popisówka’, która ma na celu wywołanie posłuchu u pozostałych członków reprezentacji. Tak to odbieram” – skomentował były prezes Stali Gorzów.
Czy trener Dobrucki powinien odejść?
W całym sporze duże kontrowersje budzi zachowanie Rafała Dobruckiego, który według Janowskiego zasugerował mu, że lepiej byłoby, gdyby okłamał sztab szkoleniowy i podał inny powód swojego wyjazdu. Takie podejście mocno uderzyło w reputację trenera i poddało w wątpliwość jego kompetencje jako lidera drużyny narodowej.
- „W mojej ocenie trener kadry ma być liderem, za którym chcą iść zawodnicy. Oni powinni walczyć też za niego. Jeśli stosuje się wobec nich represje, to mamy do czynienia z oznaką słabości szkoleniowca. I to jego należy wtedy skreślić z kadry, a nie żużlowca” – powiedział Zmora, nie pozostawiając złudzeń co do swojej opinii na temat sytuacji.
Kto mógłby zastąpić Dobruckiego?
Zmora poszedł o krok dalej i wskazał nawet nazwisko potencjalnego następcy Rafała Dobruckiego. Jego zdaniem idealnym kandydatem na stanowisko trenera kadry narodowej jest Stanisław Chomski.
- „Nie ma się czego bać. Na rynku jest dostępny bardzo wartościowy następca. Nazywa się Stanisław Chomski. Praca trenera kadry nie jest tak obciążająca, jak rola szkoleniowca w klubie. Nie wiem, czy by się podjął, ale na pewno by podołał, bo pracował już z reprezentacją. Ma duży autorytet i posłuch wśród żużlowców. Wielu chciałoby dla niego jeździć” – podsumował.
Czy rawicko-leszczyńska koalicja miała w tym swój udział?
Nie brakuje opinii, że decyzja o usunięciu Macieja Janowskiego była inspirowana przez środowisko, które od lat ma duży wpływ na polski żużel – tzw. rawicko-leszczyńską koalicję. To grono ludzi związanych z klubami z Wielkopolski, które nieoficjalnie ma ogromny wpływ na decyzje dotyczące środowiska żużlowego w Polsce. Ich znajomości i układy mogły mieć wpływ na podjęcie tak radykalnych kroków wobec Janowskiego.
Czy rzeczywiście to wpływ tej grupy doprowadził do usunięcia „Magica” z kadry? Wielu obserwatorów żużlowego świata uważa, że nie jest to wykluczone.
Co dalej z polską kadrą?
Cała sytuacja pozostawia wiele pytań bez odpowiedzi. Na wielu internetowych (w tym zagranicznych) forach kibice speedwaya są bezlitośni dla obecnego kierownictwa i trenera naszej kadry. Twierdzą wprost, iż Rafał Dobrucki musi odejść.
Czy Rafał Dobrucki faktycznie powinien pozostać na stanowisku? Czy Stanisław Chomski faktycznie byłby lepszą opcją? I czy rawicko-leszczyńska koalicja nadal trzyma rękę na pulsie polskiego żużla?
Jedno jest pewne – w polskim żużlu zawrzało jak nigdy dotąd. A cała sprawa może mieć jeszcze dalszy, nieoczekiwany ciąg dalszy.
Źródło: sportowefakty.wp.pl







„Nie brakuje opinii”, „Wielu obserwatorów żużlowego świata uważa”, zaczynasz pisać jak Ostafiński aby wzmocnić swoją tezę. Nazwiskami proszę.