We Wrocławiu znowu pojawił się temat kontrowersyjnych decyzji dotyczących wykorzystania obiektów wybudowanych z Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego (WBO) – tym razem w kontekście toru speedrowerowego Szarży Wrocław i np. w porównaniu do obiektów wykorzystywanych przez klub Barons Wrocław. O co właściwie chodzi? Jak to możliwe, że niektóre kluby, jak Barons Wrocław, otrzymują ogromne inwestycje z budżetu obywatelskiego, a inny, zasłużony klub – Szarża Wrocław, jest dosłownie wyrzucany z obiektu, który powstał dzięki środkom z WBO?

Poniżej informacja o tym, iż Barons (a więc klub sportowy mający także profesjonalistów otrzyma z WBO 1 mln złotych). Źródło: radiorodzina.pl – z 2023 roku ( 1 mln zł z WBO na baseball – klub Barons Wrocław stawia na ciągły rozwój – Radio Rodzina ):

1 mln zł z WBO na baseball – klub Barons Wrocław stawia na ciągły rozwój

Społeczność baseballowa we Wrocławiu liczy ponad 150 osób – zaliczają się do niej profesjonaliści i amatorzy, dzieci i dorośli. Barons Wrocław zrzesza entuzjastów tego amerykańskiego sportu już od niemal 20 lat. Klub powstał w 2004 r.

Barons otrzymają z tegorocznego Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego aż 1 mln zł.

Szarża Wrocław: Ofiara lokalnych protestów?

Szarża Wrocław, klub speedrowerowy, który od lat promuje sport wśród młodzieży i dorosłych we Wrocławiu, znalazł się w bardzo niekorzystnej sytuacji. Po tym, jak trzej niezadowoleni mieszkańcy Sępolna zaczęli regularnie składać skargi o hałas generowany przez zawody, tor przy Zespole Szkół Podstawowych nr 9 stał się miejscem sporów. Skargi mieszkańców doprowadziły do tego, że dyrekcja szkoły nie przedłużyła umowy z klubem, co oznacza, że Szarża została pozbawiona dostępu do obiektu.

Pomimo wielokrotnych zaproszeń, żaden przedstawiciel władz Wrocławia – w tym prezydent Jacek Sutryk, który mieszka niemalże po sąsiedzku – nigdy nie pojawili się na torze speedrowerowym. A przecież Szarża Wrocław wielokrotnie zapraszała do siebie władze miasta, oferując możliwość uczestniczenia w treningach i zawodach. Więc co z tego wynika? Przypadek? Trudno uwierzyć.

Warto dodać, iż na zawodach speedrowerowych byli obecni min. dyrektor wrocławskiego ośrodka TVP Mirosław Spychalski, czy też wrocławscy Olimpijczycy a wśród nich min. Renata Mauer-Rożańska i Mieczysław Łopatka. Przed śmiercią na torze był także wieloletni działacz żużlowej Sparty Lucjan Korszek. Na zawodach cycle speedwaya był także znany i ceniony mecenas Andrzej Malicki. Jednym z komentatorów wydarzeń na torze był Tomasz Lorek.

Sprzeczności w wypowiedziach Moniki Dubiec

Przedstawicielka Urzędu Miejskiego Wrocławia, Monika Dubiec, w swoich wypowiedziach odwołuje się do zasady ogólnodostępności obiektów, argumentując, że tor speedrowerowy Szarży Wrocław powinien być dostępny dla wszystkich mieszkańców. I choć zasada ogólnodostępności faktycznie jest jednym z kluczowych założeń WBO, to warto zauważyć, że w przypadku innych obiektów, jak np. stadion Barons Wrocław, sytuacja wygląda diametralnie inaczej.

Na obiekcie Barons Wrocław – boisku baseballowym przy ul. Niepodległości – odbywają się regularne zawody, a inwestycje na obiekt są nadal realizowane, z dużymi kwotami przeznaczonymi na rozbudowę infrastruktury z Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Zatem, dlaczego te same zasady nie obowiązują w przypadku Szarży Wrocław? Gdzie tu sprawiedliwość?

Artykuł (Źródło radiowroclaw.pl) z 21 stycznia 2025 roku ( Boisko do siatkówki, nowa trybuna dla widzów. Jest projekt modernizacji stadionu „Zakrzów” – Radio Wrocław ):
Boisko do siatkówki, nowa trybuna dla widzów. Jest projekt modernizacji stadionu „Zakrzów”

Na nowo zagospodarowany zostanie teren sportowo-rekreacyjny stadionu „Zakrzów”, przy ulicy Niepodległości. Inwestycja sfinansowana zostanie w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego.

Wybudowana zostanie nowa trybuna, powstanie również boisko do siatkówki

Prace mają docelowo poprawić komfort korzystania z obiektu zarówno mieszkańcom oraz zawodnikom.

– Stadion Zakrzów to nie tylko infrastruktura baseballowa, ale też elementy przeznaczone dla mieszkańców – mówi Łukasz Tur, prezes klubu Barons Wrocław:

– Zarówno plac zabaw dla dzieci, zewnętrzna siłownia, pump truck, boisko do siatkówki plażowej z całą pewnością będzie cieszyło wszystkich mieszkańców Zakrzowa i okolic – dodaje prezes.

– Wybudowana zostanie nowa trybuna, boisko do siatkówki oraz system nawadniający na boisku treningowym – mówi Monika Dubec z Urzędu miejskiego we Wrocławiu:

– Prace te znacząco poprawią komfort zarówno sportowcom, którzy rozgrywają tam swoje mecze, jak i wrocławianom, którzy odwiedzają ten obiekt. Wykonawca będzie miał od podpisania umowy cztery miesiące na zrealizowanie tej inwestycji. To są prace realizowane w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego – kończy Dubiec.

Czyli dowód na to, iż jest to pełna współpraca urzędu Miasta z klubem i obiektem przez niego użytkowanym a wybudowanym w ramach WBO.

Jak powyższa wypowiedź – przypomnijmy ze stycznia 2025 roku ma się do słów tej samej pani – przedstawicielki Urzędu Miasta Moniki Dubiec przekazanych przez portal sporotowefakty.wp.pl 14 marca 2025 roku ( Miasto reaguje na nasz tekst. Klub dostanie nowy obiekt? ):

Wrocławski magistrat zwrócił uwagę, że tor speedrowerowy na terenie szkolnym przy ul. Krajewskiego powstał w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Tymczasem rada miasta przed laty podjęła decyzję, by takie inwestycje były ogólnodostępne dla mieszkańców. – Porozumienia, dzierżawy czy umowy na wykorzystanie takich obiektów tę ogólnodostępność ograniczają – tłumaczy Dubec, odnosząc się do informacji o braku nowej umowy na korzystanie z obiektu dla Szarży Wrocław.

– To oznacza, że tor powinien być dostępny dla wszystkich i na tych samych zasadach – zgodnie z obowiązującym regulaminem korzystania z obiektu. Obecnie jednym z głównych użytkowników jest klub speedrowerowy „Szarża Wrocław”, co często blokuje możliwość korzystania z toru np. dzieci – dodaje przedstawicielka magistratu.

Czyli zawodnicy Barons Wrocław nie blokują mieszkańcom w swobodnym korzystaniu z obiektu wybudowanego na Zakrzowie w ramach WBO (w swoim niszowym przecież sporcie), a już dzieci z Szarży Wrocław (także w niszowej dyscyplinie sportu) blokują swobodny dostęp do obiektu także wybudowanego w ramach WBO, gdyż tabuny Wrocławian czekają w kolejce żeby pościgać się na torze przy ulicy Krajewskiego 1!

Czy tu nie działa czasem uniwersalna zasada, że jak się chce uderzyć to zawsze się kij znajdzie? Ale to najwyraźniej wskazuje na podwójne standardy funkcjonujące w ramach przepięknej inicjatywy jaką jest Wrocławski Budżet Obywatelski.

Bo prezes Szarży zdecydowanie zaprzecza tym pomówieniom pani Dubiec:

Dodatkowo chciałbym odnieść się do artykułu WP SportoweFakty i wypowiedzi Pani Moniki Dubec, przedstawicielki magistratu:

„- To oznacza, że tor powinien być dostępny dla wszystkich i na tych samych zasadach – zgodnie z obowiązującym regulaminem korzystania z obiektu. Obecnie jednym z głównych użytkowników jest klub speedrowerowy „Szarża Wrocław”, co często blokuje możliwość korzystania z toru np. dzieci.”

Z całą stanowczością podkreślam, że nigdy nie blokowaliśmy nikomu dostępu do toru speedrowerowego przy ul. Rafała Krajewskiego. Prawda jest taka, że poza nami praktycznie nie ma na niego chętnych. Oczywiście zdarza się, że dzieci przychodzą na tor i korzystają z niego przez kilka minut, jeżdżąc luźne okrążenia – i nigdy nie spotkały się z żadnymi ograniczeniami z naszej strony. Co więcej, kilkukrotnie podczas naszych zajęć zapraszaliśmy dzieci z zewnątrz do wspólnych treningów. Miały one możliwość spróbowania swoich sił w wyścigu z naszymi zawodnikami, a także poznały zasady tej dyscypliny. Wiele razy tłumaczyliśmy takim osobom, do czego konkretnie służy ten obiekt. Nie rozumiem więc, na jakiej podstawie twierdzi się, że jako klub „blokujemy” dostęp do toru. To twierdzenie jest zwyczajnie nieprawdziwe.

Chciałbym także odnieść się do kolejnych słów Pani Moniki Dubec:

„- Rozumiemy oczywiście argumenty mieszkańców pobliskich bloków, którym przeszkadza hałas. Bierzemy także pod uwagę potrzeby wrocławskiego klubu „Szarża Wrocław”, który potrzebuje toru, by trenować i organizować zawody. Dlatego znajdziemy nowe miejsce, które nie będzie przeszkadzało mieszkańcom, a da dobre warunki i zaplecze klubowi speedrowerowemu.”

Pani Moniko, cieszę się, że miasto dostrzega potrzeby naszego klubu. Mam jednak poważne wątpliwości co do tych zapewnień. Naszą podstawową potrzebą jest możliwość organizowania zawodów. Pierwsze z nich miały odbyć się już w najbliższą sobotę (tj.22 marca br.). Zamiast tego, z ogromnym smutkiem stwierdzam, że Wasza decyzja jest pierwszym gwoździem do naszej trumny. Speedrower nie jest sportem popularnym. Nie możemy tak po prostu przenieść się na inny obiekt – ponieważ we Wrocławiu go nie ma. Od lat mówiliśmy Wam o naszych problemach, a także potrzebach i wielokrotnie zapewnialiście nas, że będziemy mieli gdzie startować. Więc pytam wprost – czym nasze dzieci różnią się od dzieci trenujących w klubach takich jak: Śląsk Wrocław, Parasol Wrocław, Barons Wrocław, Ślęza Wrocław, Gwardia Wrocław i wielu innych?

Dodajmy, iż cały problem wynika – wg niezadowolonych mieszkańców z hałasu agregatu prądotwórczego. Klub przez pięć lat starał się by stosowne jednostki miasta wydały pozwolenie na przyłącze do prądu i bieżącej wody. Odpowiedź pozostawała zawsze ta sama: NIE.

Podwójne standardy WBO: Barons vs. Szarża

Podczas gdy Barons Wrocław otrzymuje ogromne sumy z WBO na budowę trybuny i modernizację swojego boiska, Szarża Wrocław staje się ofiarą biurokratycznych zawirowań. Obiekt Barons, mimo że powstał z WBO, jest traktowany jak prywatne zaplecze klubu, podczas gdy obiekt speedrowerowy Szarży, mimo że również powstał w ramach tego samego budżetu, staje się „ogólnodostępny” w praktyce tylko dla wybranych.

Kiedy Barons Wrocław ogłasza plany budowy trybuny z 400 miejscami siedzącymi oraz inwestycje w infrastrukturę, takie działania spotykają się z entuzjastycznym wsparciem miasta. W tej samej chwili Szarża Wrocław zostaje pozbawiona dostępu do toru, który powstał z pieniędzy Wrocławian. Zamiast współpracy, władze miasta decydują się na szukanie nowej lokalizacji, ignorując lata pracy klubu nad rozwojem tego obiektu. Oznacza to tylko jedno. Unicestwienie klubu speedrowerowego i doprowadzenie do zakończenia przez niego działalności. Tak się dba o kulturę fizyczną dzieci we Wrocławiu…

Brak odpowiedzialności miasta i szkoły

Warto zwrócić uwagę na fakt, że przez pięć lat, kiedy Szarża Wrocław regularnie korzystała z toru, ani miasto, ani szkoła podstawowa nr 9 nie zadbały o stan techniczny obiektu. Nikt nie przeprowadził żadnych prac konserwacyjnych, zabezpieczających tor, ogrodzenie, czy nawet teren wokół. To nie tylko niewłaściwe zarządzanie, ale wręcz zaniedbanie ze strony odpowiedzialnych instytucji. Również władze miasta nie wykonały żadnych działań mających na celu poprawę bezpieczeństwa na torze, mimo że projekt powstał w ramach Wrocławskiego Budżetu Obywatelskiego. Wszystko to spoczywało na barkach klubu Szarża Wrocław, która w związku z pracami na torze oraz wokół toru poniosła niemałe nakłady fianansowe. Jak się okazuje bez potrzeby. Z drugiej strony działania klubu speedrowerowego na torze były tak skuteczne, że przeprowadzane na obiekcie przy ulicy Krajewskiego 1 zawody były bezpieczne, a wielu zawodników z całej Polski wręcz uważa, iż jest to najlepszy obiekt cycle-speedwaya w Polsce.

Władze miasta i ich obojętność wobec lokalnych inicjatyw

Szarża Wrocław nie tylko stała się ofiarą lokalnych protestów (przypomnijmy trzech! osób), ale także ofiarą obojętności ze strony władz Wrocławia. Miasto wielokrotnie było zapraszane do uczestnictwa w zawodach, jednak nigdy nie pojawiło się na torze. Co gorsza, władze miasta ignorują problem, który mógłby zostać rozwiązany przez dialog i współpracę z klubem, a zamiast tego wybierają rozwiązanie konfrontacyjne.

Wrocław powinien stać na straży równości i sprawiedliwości. Jeżeli Wrocławski Budżet Obywatelski ma rzeczywiście służyć wszystkim mieszkańcom, to musi być traktowany z równą uwagą i odpowiedzialnością wobec wszystkich klubów i społeczności, które z niego korzystają. Zamiast marginalizować klub, który od lat buduje pasję wśród młodzieży, odnosząc ogromne sukcesy w Polsce, miasto powinno działać na rzecz jego rozwoju.

Podwójne standardy, podwójna moralność

Kiedy analizujemy inwestycje z WBO, widać wyraźnie, że są one traktowane według podwójnych standardów. Dla jednych klubów otwiera się drzwi szeroko, dla innych – zamyka je bez uprzedzenia. Wrocław nie może pozwolić sobie na takie zaniedbanie i nierówne traktowanie. Miasto powinno przejrzeć swoje priorytety i zacząć traktować wszystkie kluby – niezależnie od popularności dyscypliny – w równy sposób.

Czy to już nieprawidłowość? Na pewno jest to pytanie, które zasługuje na odpowiedź.