Niektóre media opublikowały sensacyjną wręcz informację. Otóż Tai Woffinden po 16 dniach od kontuzji – złamana łopatka – odniesionej 23 kwietnia podczas meczu GKM – Sparta ma wystąpić już 9 maja w Częstochowie w meczu Włókniarz – Sparta.

Autor podaje informację, iż Tajski cały czas przebywa we Wrocławiu (przebywa we Wrocławiu – a ściślej pod Wrocławiem, gdyż ma tam po prostu swój dom). W artykule możemy również przeczytać o intensywnej rehabilitacji i progresie w stanie zdrowia wrocławskiego żużlowca. I jeśli wszystko pójdzie dobrze to Brytyjczyk wystartuje już w meczu przeciwko Włókniarzowi i później Stali Gorzów u siebie.

Twórca tego tekstu wspomina również o wielkim szczęści Sparty, gdyż przełożono mecz Wrocławian z Unią. Nietrudno wysnuć wnioski (po wynikach Sparty), iż bez Taia Wrocławianom w starciu z Włókniarzem i Stalą będzie bardzo trudno o korzystny wynik.

Tylko dlaczego mówi się o wielkim szczęściu – nie wspominając wcześniej o wielkim pechu Taia i Sparty w meczu przeciwko GKM? Woffinden zdecydowanie wygrał start, był pół motocykla przed Przemysławem Pawlickim, gdy ten zahaczył o motocykl Brytyjczyka. Trudno mówić o szczęściu Sparty, w sytuacji gdy traci zawodnika, który nie był winny całemu zdarzeniu w którym ucierpiał…

Otóż autor tekstu o ewentualnym powrocie Brytyjczyka do składu Wrocławian nie odkrywa Ameryki.

Tai Woffinden ma złamaną łopatkę. Jeśli takie złamanie nie jest skomplikowane – a w przypadku Tajskiego tak właśnie jest – to początkowym celem wszelkich działań terapeutycznych jest zminimalizowanie dolegliwości bólowych. Interwencja chirurgiczna polegająca na nastawianiu bądź usuwaniu odłamków kości (repozycja) zazwyczaj nie jest konieczna, ponieważ do przemieszczenia odłamów kostnych dochodzi niezwykle rzadko.

Jeżeli pacjent jest samodzielny i może chodzić oraz siadać, wówczas zakłada mu się miękki opatrunek gipsowy Desaulta – w celu unieruchomienia barku. Aktualnie dostępne są także gotowe ortezy/stabilizatory barku.

Okres gojenia się złamania łopatki wynosi około 4 tygodni. W przypadkach nieznacznych uszkodzeń i dolegliwości ruchy barku można wprowadzać już między 10. a 14. dniem od zdarzenia. I właśnie tyle czasu minęło od wypadku Taia w Grudziądzu. Rehabilitacja w takim przypadku to rzecz normalna i wzmacnia bark pacjenta.

Książkowo po prawidłowo prowadzonej fizjoterapii po 12 tygodniach pacjent powraca do normalnego funkcjonowania.

Jednak żużlowcy do takich urazów podchodzą zupełnie inaczej. Jeśli Tai Woffinden zaczął już rehabilitację to jest szansa, że wystartuje w meczu przeciwko Stali Gorzów we Wrocławiu. Jeśli się uda przywróć Brytyjczyka do pełnej sprawności już na mecz przeciwko Włókniarzowi będzie to świetna informacja dla kibiców i całej wrocławskiej drużyny.

Należy jednak rozważyć, czy zdrowie Tajskiego pozwala mu na normalną walkę na torze. Drużynie potrzebny jest zdrowy zawodnik i w pełni sił. Jeśli tak nie jest – to lepszym rozwiązaniem jest stosowanie zz-tki w czterech biegach, niż „łatanie dziur” zawodnikiem młodzieżowym (ewentualnie rezerwami taktycznymi), gdyby Woffinden po pierwszym starcie nie był w stanie kontynuować zawodów z uwagi np. na ciężki tor. Bo niewątpliwie gospodarze najbliższej potyczki ze Spartą, na pewno nie ułatwią Wrocławianom zadania.

Tai wracaj szybko do zdrowia!