30 sierpnia we Wrocławiu odbędzie się przedostatnia runda Grand Prix 2025. W sytuacji niewielkiej przewagi Bartosza Zmarzlika nad Bradym Kurtzem – to może być decydujący moment walki o tytuł. A tymczasem atmosferę dodatkowo podgrzał nieobecny w cyklu SGP – mistrz świata z 2021 roku, Artiom Łaguta.


Sensacyjny wpis na Instagramie

5 sierpnia Łaguta opublikował wpis na Instagramie, który wywołał lawinę spekulacji:

„Co myślisz, gdybym pojechał z dziką kartą na Grand Prix Wrocław? Myślę, że to będzie…”

Kliknij: Instagram A. Łaguty


Choć wpis nie jest długi, zawiera w sobie sporo niedopowiedzeń. I wiele osób odczytało to jako znaczący sygnał – możliwą zapowiedź powrotu Rosjanina do cyklu Speedway Grand Prix.


Łaguta – polskie obywatelstwo, ale…

Artiom Łaguta, poza rosyjskim, posiada także polskie obywatelstwo i od sezonu 2021 reprezentuje Betard Spartę Wrocław w PGE Ekstralidze. Po inwazji Rosji na Ukrainę wszyscy rosyjscy żużlowcy zostali wykluczeni z międzynarodowych rozgrywek FIM. Jednak od 2023 roku zawodnicy z polskim obywatelstwem mogą startować w ligach i międzynarodowych zawodach indywidualnych – ale tylko bez polskiej flagi w imprezach MŚ czy ME.

Łaguta i Wadim Tarasienko, którzy otwarcie skrytykowali działania Putina na Ukrainie, zostali zawieszeni przez rosyjską federację, co oznaczało roczny zakaz startów nawet w Rosji. Ta historia dodała im sympatii w środowisku żużlowym, ale także skomplikowała ich pozycję polityczno-sportową.


Jak może przebiegać powrót do GP?

Jeśli PZM i FIM zmienią podejście, Łaguta mógłby otrzymać dziką kartę do rundy GP we Wrocławiu (30 sierpnia). To jednak budzi pytania:

  • Polski Związek Motorowy dotychczas nie zezwalał na reprezentowanie Polski przez zawodników (mających polskie obywatelstwo) rosyjskiego pochodzenia w mistrzostwach świata.
  • Wcześniej zawodnicy ci startowali bez polskiej flagi.
  • W SEC w Grudziądzu PZM zaakceptował zagranicznego zawodnika – nawet spoza Europy! (Max Fricke), więc krok niespodziewany jest możliwy.

·


Dlaczego to takie ważne?

  1. Sportowo – powrót Łaguty, mistrza świata z 2021 roku, może sporo „namieszać” w czołówce SGP, co zapewniłoby dodatkowe emocje przed finiszem sezonu. Jego obecność znacząco zmieniłaby układ sił rywalizacji we Wrocławiu.
  2. Politycznie i społecznie – obecność zawodnika z rosyjskim rodowodem, choć z polskim paszportem, może podzielić opinię publiczną. Z jednej strony symbol pojednania i normalizacji, z drugiej – kontrowersje związane z konfliktem w Ukrainie.
  3. Organizacyjnie – ranga Grand Prix jest bardzo wysoka, a decyzje PZM i FIM w tym przypadku mogłyby wyznaczyć precedens na przyszłość.

Podsumowanie

Pytanie brzmi: Czy wpis Łaguty to tylko prowokacja medialna, czy sygnał realnego powrotu do Grand Prix?
Wrocław, PZM i FIM mają przed sobą kluczową decyzję. Dla kibiców to także sprawa dumy – powrót wielkiego zawodnika czy kontrowersyjna rezygnacja z blokowaia startów sportowcom z rosyjskim pochodzeniem? W tym momencie sezon 2025 już zyskał dodatkową, polityczną i sportową nutę przed turniejem we Wrocławiu.

Czekamy na odpowiedź – i być może naprawdę szykuje się najbardziej niespodziewana i emocjonująca runda Grand Prix.