Dwóch kontuzjowanych Australijczyków i niepewność przed meczem w Częstochowie
We Wrocławiu z niepokojem odliczają dni do piątkowego hitu PGE Ekstraligi z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa. Wszystko z powodu kontuzji jednego z kluczowych zawodników Betard Sparty – Brady’ego Kurtza. Australijczyk ucierpiał w sobotnim turnieju Grand Prix w Pradze i opuścił już pierwszy mecz ligowy w barwach Belle Vue Aces. Choć w składzie Sparty na mecz z Włókniarzem znalazł się, to wszystko wskazuje na to, że wrocławianie szykują się na jego możliwą absencję.
Upadek w Pradze i niepokojące skutki
Kurtz zaliczył groźny upadek w ostatnim łuku biegu barażowego (LCQ1) podczas rundy SGP w Pradze. Wcześniej imponująco odrobił straty po fatalnym początku turnieju, wygrywając dwa ostatnie biegi fazy zasadniczej i awansując do barażu. Tam prowadził, zmierzając po trzeci z rzędu awans do finału Grand Prix, lecz na ostatnim łuku został wyprzedzony przez Leona Madsena, a chwilę później zerwał się łańcuch w jego motocyklu i upadł.
Choć Australijczyk uniknął poważniejszych złamań, od razu było wiadomo, że potrzebuje odpoczynku. W poniedziałek 2 czerwca, zabrakło go w składzie brytyjskiego Belle Vue Aces na mecz przeciwko Birmingham Brummies, przegrany przez jego zespół 43:47. To wyraźny sygnał, że uraz nie jest błahy.
Na Instagramie Kurtz przyznał po SGP w Pradze:
„Ciężka noc od początku do końca, ale i tak jestem zadowolony z tego, co udało nam się osiągnąć. Gdy było naprawdę źle, zachowaliśmy spokój, podjęliśmy dobre decyzje jako zespół i wróciliśmy do walki. Czuję dziś skutki tego mocnego uderzenia – potrzebna jest trochę regeneracji. Wrócę, by powalczyć w rundach czwartej i piątej w Manchesterze!”
Sparta zmienia ustawienie – zapowiedź rezerwowego planu?
W składzie Betard Sparty na piątkowy mecz (6 czerwca br.) z Włókniarzem Częstochowa Kurtz figuruje pod numerem 1, To o tyle interesujące, że w poprzednich meczach wyjazdowych – w tym w ostatnim spotkaniu w Rybniku – miał numer 5, a jedynkę nosił Artem Łaguta. Wiadomo, iż zazwyczaj z numerem 5 występuje silny senior, gdyż startuje w parze z juniorami swojej drużyny. Przez lata (i na początku tego sezonu) w Betard Sparcie z tym numerem występował Maciej Janowski. Teraz ponownie tak będzie i w piątkowym spotkaniu w Częstochowie. A Wrocławianie wystąpią w bardzo mocno przemeblowanym składzie. Taka zamiana może świadczyć o przygotowywaniu przez wrocławian planu awaryjnego: jeśli Kurtz nie będzie w stanie pojechać, jego miejsce w podstawowym składzie zajmie najprawdopodobniej inny zawodnik zagraniczny – Zach Cook. Australijczyk został niedawno awizowany do szerokiej kadry Sparty i w obliczu kontuzji kolegi może zadebiutować w Ekstralidze.
Do składu Sparty wskoczył też absolutny debiutant, młodzieżowiec Krystian Gręda – i nie jest to przypadek. To właśnie on ma teraz pewne miejsce w zestawieniu na mecz w Częstochowie, co wskazuje, że klub poważnie liczy się z ewentualnym brakiem Kurtza (do składu nie wpisano Marcela Koolika, za którego pojechałby w meczu inny młodziezowiec – tak jak to podano w zestawieniu na mecz z Włókniarzem we Wrocławiu). Wciąż poza składem meczowym pozostaje dwóch kontuzjowanych młodzieżowców Betard Sparty, – Jakuba Krawczyka i Marcela Kowolika, którzy dochodzą do zdrowia po wypadkach na torze.
Lider rywali też na liście kontuzjowanych
Problemy zdrowotne nie ominęły także rywala Sparty – lidera Włókniarza Częstochowa, Jasona Doyle’a. Australijczyk wciąż dochodzi do siebie po bardzo poważnej kontuzji biodra, jakiej doznał podczas Grand Prix w Warszawie. Choć pojawił się jeszcze na torze w meczu ligowym 25 maja, to niestety kontuzja się odnowiła i obecnie Doyle przechodzi terapię tlenową w specjalnej komorze hiperbarycznej w Norwich w Wielkiej Brytanii. Na Instagramie zamieścił zdjęcie z leczenia i napisał:
„Dziękuję @chedgraveoxygentherapynorwich za możliwość skorzystania z terapii tlenowej! Dajecie mi najlepszą szansę na szybszy powrót! Mam w sobie jeszcze mnóstwo walki!”
Jego występ w piątkowym meczu jest raczej wykluczony (choć w przypadku tego Australijczyka niczego nie można być pewnym) i Włókniarz oficjalnie nie podał, w awizowanym składzie na piątkowe spotkanie, nazwiska Jasona Doyle’a.
Wszyscy liczą na Brady’ego
Dla Wrocławian mecz w Częstochowie to jedno z trudniejszych wyjazdowych wyzwań w sezonie. Bez Kurtza – który w ostatnich tygodniach był jednym z liderów drużyny – szanse na zwycięstwo znacząco maleją. Nic więc dziwnego, że kibice i sztab Betard Sparty trzymają kciuki, by Australijczyk doszedł do siebie na czas i w piątek 6 czerwca pojawił się na torze.
Na ostateczną decyzję w sprawie jego startu prawdopodobnie przyjdzie nam poczekać do dnia meczu. Ale już dziś wiadomo, że Spartanie nie zostawiają nic przypadkowi i szykują plan B, z potencjalnym debiutem Zacha Cooka w Ekstralidze. A to może być historia sama w sobie.
Zdjęcie: publiczny Fb Brady Kurtz Racing






