Chris Harris to doskonale znany polskim kibicom żużlowiec. Zawodnik znany ze startów na polskich torach (i przez wielu naszych kibiców lubiany) w przeszłości startował przez wiele lat w turniejach Grand Prix Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu. Nie zdołał jednakże zdobyć żadnego medalu.

Brytyjczyk od kilku lat nieprzerwanie startuje w Indywidualnych Mistrzostwach Świata na długim torze, w których także nie wywalczył jeszcze jakiegokolwiek z „krążków”. Należy jednak zaznaczyć, iż Harris licząc klasyczny żużel jak i long track spędził w cyklach Indywidualnych Mistrzostw Świata bardzo wiele lat, co już samo w sobie jest bardzo dużym osiągnięciem sportowym.

Obecnie w klasyfikacji generalnej IMŚ na długim torze Harris jest wraz z Francuzem Mathieu Trésarrieu ex aequo liderem cyklu! W inauguracyjnej rundzie w Rzeszowie był trzeci, w drugich zawodach w niemieckim Mühldorf zajął jeszcze lepsze drugie miejsce.

Przed nami jeszcze cztery turnieje mistrzowskie, sporo może się wydarzyć i zapewne dojdzie jeszcze do wielu „przetasowań” w czołówce. Harris nie pozostaje zapewne bez szans na zdobycie nawet złotego medalu, choć nie będzie to na pewno zadanie łatwe.

Bardzo szybki w obecnym sezonie jest wspomniany już współlider cyklu – Trésarrieu. W walce o Indywidualne Mistrzostwo Świata liczyć się powinien także trzeci w klasyfikacji Duńczyk Kenneth Kruse Hansen.

Nie bez szans pozostaje wciąż Holender Romano Hummel, który po fatalnym początku sezonu w Rzeszowie w Mühldorf był już trzeci a na pewno nie jest to szczyt jego możliwości. Zdobycie tytułu IMŚ byłoby wspaniałym ukoronowaniem długiej już kariery sympatycznego Brytyjczyka, za którym trzymać będzie kciuki zapewne bardzo wielu darzących go sympatią polskich kibiców!