Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że sprawa przyszłości Macieja Janowskiego w Betard Sparcie Wrocław jest przesądzona. Zawodnik porozumiał się z klubem i miał zostać na kolejny sezon. Jednak brak podpisanych dokumentów otworzył furtkę do sensacyjnego scenariusza. Według ustaleń Sportowych Faktów, nowy właściciel Krono-Plast Włókniarza Częstochowa – Bartłomiej Januszka – ruszył z rozmachem na rynek transferowy i jego głównym celem jest właśnie „Magic”.
Nowe władze i nowa polityka transferowa
Choć przejęcie klubu przez Januszkę nie zostało jeszcze oficjalnie ogłoszone, nowy sternik Włókniarza był już na spotkaniu z władzami PGE Ekstraligi i rozpoczął działania z myślą o sezonie 2026. Jak informuje portal, w ostatnich dniach kontaktował się z wieloma zawodnikami, nawet sugerując możliwość pokrycia kar za zerwanie wcześniejszych porozumień.
Najważniejszy jednak cel to transfer lidera z prawdziwego zdarzenia. Po odejściu kluczowych zawodników częstochowianie mają duże braki kadrowe, zwłaszcza w kontekście mocnego polskiego filaru. Dlatego pojawił się pomysł, by do drużyny sprowadzić Macieja Janowskiego.
Sytuacja Janowskiego nie jest jasna
Sam zawodnik, po meczu o brązowy medal PGE Ekstraligi, nie ukrywał, że jego przyszłość we Wrocławiu nie jest jeszcze przesądzona:
– Jeżeli będzie taka potrzeba, to zmienię klub. Nie wszystko zależy ode mnie. Na nic się nie nastawiam. Po prostu złapię kolejną falę, jaka by ona nie była.– przyznał Janowski.
Dla Częstochowy to sygnał, że można spróbować wykorzystać sytuację i skusić 33-latka atrakcyjną ofertą finansową oraz rolą lidera formacji polskich seniorów.
Dlaczego Włókniarz potrzebuje Janowskiego?
Kadra Częstochowian na przyszły sezon wciąż nie jest kompletna. Pewni kontraktów są Jaimon Lidsey, Mads Hansen i Sebastian Szostak, a blisko podpisania jest także Rohan Tungate. Brakuje jednak zawodnika, który pociągnąłby drużynę i zagwarantował stabilny dorobek punktowy w roli lidera.
Maciej Janowski, mimo przeciętnego sezonu 2025, wciąż jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych żużlowców w Polsce. Doświadczenie w cyklu Grand Prix, status gwiazdy i umiejętność jazdy na trudnych torach czynią go idealnym kandydatem do tej roli. Poza tym świetnie potrafi holować młodszego, słabszego kolegę z drużyny. A to umiejętność niesłychanie ważna.
Transferowa układanka może runąć
Ewentualne odejście Janowskiego z Wrocławia miałoby ogromny wpływ na całą giełdę transferową. Sparta planowała zatrzymać swojego kapitana i wzmacniać skład wokół niego. Teraz pojawia się ryzyko, że klub będzie musiał szukać zastępstwa, co na tym etapie okienka transferowego jest zadaniem niemal niemożliwym.
Dodatkowym elementem tej układanki jest sprawa Piotra Pawlickiego, który właśnie został ogłoszony zawodnikiem Fogo Unii Leszno. Włókniarz stracił więc już jednego ze swoich polskich liderów, a wiadomo, że z klubu spod Jasnej Góry odchodzi także Kacper Woryna. Częstochowianie więc szukają różnych sposobów na zbudowanie konkurencyjnego składu.
Czy „Magic” wybierze Częstochowę?
Scenariusz transferu Janowskiego do Włókniarza wciąż wydaje się mało prawdopodobny, ale nie można go wykluczyć. Dla zawodnika byłaby to szansa na nowe otwarcie po wielu latach spędzonych w Sparcie Wrocław, a dla Częstochowian – ratunek przed nadchodzącym sezonem 2026, który już teraz jawi się jako niezwykle trudny.
Czy Janowski skusi się na intratną propozycję i rolę lidera drużyny, czy pozostanie lojalny wobec Sparty? Odpowiedź na to pytanie może zdecydować o układzie sił w całej PGE Ekstralidze.
Zdjęcie: Maciej Trubisz






