Już dziś, w piątek, 4 lipca o godzinie 18:00, rozpocznie się pierwszy mecz 11. kolejki PGE Ekstraligi. Na stadionie przy ul. Olsztyńskiej Krono-Plast Włókniarz Częstochowa podejmie Stelmet Falubaz Zielona Góra. Spotkanie będzie miało ogromne znaczenie dla obu zespołów. Gospodarze wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo w sezonie, natomiast Falubaz stanie przed szansą przełamania trwającej od ponad roku serii wyjazdowych porażek.
Dodatkową stawką będzie również punkt bonusowy. W pierwszym meczu obu drużyn Stelmet Falubaz zdecydowanie wygrał w Zielonej Górze 56:34, dlatego Włókniarz, aby odrobić straty w dwumeczu, musiałby zwyciężyć różnicą co najmniej 23 punktów.
Włókniarz pozostaje jedynym zespołem bez zwycięstwa
Zespół prowadzony przez Mariusza Staszewskiego zamyka tabelę PGE Ekstraligi. Częstochowianie przegrali wszystkie dotychczasowe spotkania i jako jedyna drużyna w lidze nie odnieśli jeszcze zwycięstwa.
Szczególnie bolesna była domowa porażka z Betard Spartą Wrocław w 7 kolejce PGE Ekstraligi. Wrocławianie przyjechali do Częstochowy poważnie osłabieni, bez trzech podstawowych zawodników, jednak mimo tego Włókniarz nie zdołał wykorzystać sprzyjających okoliczności i ponownie zakończył mecz bez ligowych punktów.
Dla częstochowian piątkowe spotkanie będzie kolejną próbą przełamania fatalnej serii i zdobycia pierwszego zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach.
Falubaz chce wykorzystać okazję
Stelmet Falubaz Zielona Góra również nie może zaliczyć sezonu do udanych, ale sytuacja zielonogórzan wygląda zdecydowanie lepiej niż rywali.
Podopieczni Grzegorza Walaska odnieśli dotychczas dwa zwycięstwa – z Krono-Plast Włókniarzem Częstochowa na własnym torze oraz przed niemal dwoma tygodniami z osłabioną Betard Spartą Wrocław.
Największym problemem Falubazu pozostają jednak występy na wyjazdach. Zielonogórzanie nie wygrali ligowego meczu poza własnym stadionem od 6 czerwca 2024 roku, kiedy zwyciężyli w Rybniku. W Częstochowie będą mieli znakomitą okazję do zakończenia tej niekorzystnej passy.
Niewielkie zmiany w składzie gości
Sztab szkoleniowy Falubazu nie zdecydował się na większą przebudowę ustawienia zespołu. Do podstawowego składu pod numer piąty wraca Leon Madsen.
Pod numerem czwartym został awizowany Rafał Sękowski, którego – zgodnie z obowiązującymi przepisami – będzie mógł zastąpić Mitchell McDiarmid lub William Cairns.
W ekipie gospodarzy doszło do jednej zmiany. Pod numerem piętnastym Bartosz Śmigielski zastąpi Franciszka Karczewskiego.
Awizowane składy
Stelmet Falubaz Zielona Góra
1. Dominik Kubera
2. Andrzej Lebiediew
3. Przemysław Pawlicki
4. Rafał Sękowski
5. Leon Madsen
6. Oskar Hurysz
7. Damian Ratajczak
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
9. Rohan Tungate
10. Sebastian Szostak
11. Jakub Miśkowiak
12. Mads Hansen
13. Jaimon Lidsey
14. Szymon Ludwiczak
15. Bartosz Śmigielski
Pierwszy mecz bez historii
Pierwsze spotkanie obu zespołów rozegrane w Zielonej Górze zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem Stelmet Falubazu 56:34.
Tak wysoka wygrana sprawia, że zielonogórzanie są w bardzo korzystnym położeniu również w walce o punkt bonusowy. Włókniarz, aby go zdobyć, musiałby odrobić aż 22 punkty straty z pierwszego spotkania i wygrać piątkowy mecz różnicą co najmniej 23 punktów.
Gdzie oglądać?
Spotkanie Krono-Plast Włókniarz Częstochowa – Stelmet Falubaz Zielona Góra rozpocznie się w piątek, 4 lipca, o godzinie 18:00.
Bezpośrednią transmisję przeprowadzą Canal+ Sport oraz Canal+ Sport 5.
Dla obu zespołów będzie to jedno z ważniejszych spotkań sezonu. Włókniarz wciąż walczy o pierwsze zwycięstwo i przełamanie fatalnej passy, natomiast Falubaz ma szansę nie tylko wywieźć z Częstochowy cenne ligowe punkty i przypieczętować zdobycie bonusu, ale także zakończyć trwającą od ponad roku serię wyjazdowych niepowodzeń.








