Sobotni (18 kwietnia br.) półfinał Drużynowych Mistrzostw Europy w Pardubicach miał być kolejnym ważnym etapem walki o międzynarodowe laury. Oprócz sportowej rywalizacji na najwyższym poziomie, kibice byli świadkami dramatycznych wydarzeń już na początku zawodów. Trzeci bieg dnia przyniósł groźny wypadek, w którym ucierpiało dwóch zawodników Gezet Stali Gorzów – Anders Thomsen i Mathias Pollestad.
Fatalny trzeci bieg – pełna obsada i przebieg zdarzenia
Do trzeciego wyścigu pod taśmą stanęli:
- Anže Grmek (Słowenia)
- Marko Lewiszyn (Ukraina)
- Mathias Pollestad (Norwegia)
- Anders Thomsen (Dania)
Już sam start przyniósł pierwsze komplikacje. Anže Grmek zanotował defekt tuż po ruszeniu spod taśmy. Chwilę później, na pierwszym łuku, doszło do najgroźniejszego momentu w tym wyścigu. Anders Thomsen i Mathias Pollestad upadli na tor, a skala zdarzenia natychmiast wzbudziła niepokój wśród obserwujących całą sytuację zawodników i sztabów szkoleniowych.
Sędzia zawodów, Paweł Słupski, w tej sytuacji nie wskazał winnego zdarzenia.
Thomsen w szpitalu, Pollestad wycofany
Najbardziej ucierpiał Anders Thomsen. Duńczyk opuścił tor w karetce i został przetransportowany do szpitala na szczegółowe badania. Szybko potwierdziły się najgorsze obawy – kontuzja okazała się poważna.
Mathias Pollestad również nie był w stanie kontynuować zawodów. Norweg został wycofany z dalszej rywalizacji, choć w jego przypadku obyło się bez poważniejszych urazów.
Oficjalny komunikat Stali Gorzów
Klub z Gorzowa wydał oficjalne oświadczenie, w którym szczegółowo odniósł się do stanu zdrowia swoich zawodników:
„– Młody Norweg jest lekko poobijany, ale nie stwierdzono u niego żadnych złamań. Niestety gorzej upadek zakończył się dla Andersa. U Duńczyka po pierwszych badaniach stwierdzono złamanie trzech żeber. Czekamy na kolejne szczegółowe badania – przekazano w komunikacie GEZET STALI.”
Thomsen potwierdza diagnozę
Sam zawodnik również odniósł się do całej sytuacji w mediach społecznościowych. Anders Thomsen potwierdził, że doznał złamania trzech żeber i przechodzi dalsze, szczegółowe badania, które mają określić dokładny zakres urazu oraz czas potrzebny na powrót do pełni zdrowia.
Cios dla Stali Gorzów
Kontuzje dwóch zawodników to ogromny problem dla Gezet Stali Gorzów, która bardzo dobrze rozpoczęła sezon PGE Ekstraligi. Gorzowianie najpierw zremisowali w Grudziądzu, a następnie po zaciętym meczu minimalnie przegrali w miniony piątek, u siebie z Betard Spartą Wrocław 44:46. Kolejny mecz Gorzowianie mają zaplanowany w Lesznie, już następną niedzielę 26 kwietnia o godz. 17:00.
Teraz jednak sportowe kwestie schodzą na dalszy plan. Najważniejsze pozostaje zdrowie zawodników – szczególnie Thomsena, który jest jednym z liderów zespołu.
Żużel znów przypomniał o swoim ryzyku
Wypadek w Pardubicach to kolejny dowód na to, jak niebezpiecznym sportem pozostaje żużel. Wystarczy jeden moment – jeden łuk, jeden błąd lub przypadek – by rywalizacja zamieniła się w walkę o zdrowie.
Dla Stali Gorzów sobotni wieczór miał być kolejnym krokiem w międzynarodowej rywalizacji. Zamiast tego stał się momentem niepewności i oczekiwania na dobre wiadomości ze szpitala.
Zdjęcie: publiczny FB kibic-zuzla.pl (autor Wojciech Reslerowski)








