Jak podaje oficjalny facebookowy profil WTS Sparty Wrocław, Artem Łaguta we środę 10.03.br poinformował o otrzymaniu pozytywnego wyniku testu na obecność koronawirusa. Zawodnik przebywa w Bydgoszczy i nie miał w ostatnim czasie kontaktu z resztą drużyny. Trzymamy kciuki za szybki powrót naszego zawodnika do pełni zdrowia. Powiem szczerze, że choć przestrzegam wszystkich zasad sanitarnych, to staram się nie myśleć cały czas o koronawirusie. To nie jest dobre dla psychiki. Mam wśród swoich znajomych osoby, które chorowały na COVID-19, ale na szczęście wszyscy już wyzdrowieli i czują się dobrze. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że wirus jest groźny i nie wszyscy go pokonują. Jeśli będzie taka możliwość, to na pewno się zaszczepię – tak o koronawirusie i zagrożeniach z nim związanych wypowiadał się rosyjski żużlowiec.

A jak przygotowuje się rosyjski as do startów w tym roku? Po zakończeniu poprzedniego, jakże trudnego sezonu, był czas na krótki odpoczynek: Już trochę czasu minęło od moich wakacji, także już prawie zapomniałem, jak było fajnie (śmiech). W listopadzie byłem z rodziną na Malediwach. Bardzo mi się podobało. Tam odnajduję spokój, są fajne i czyściutkie plaże. Jednym słowem – ten kierunek to dla mnie najlepsze wakacje. – wspomniał o swoim wypoczynku Łaguta.

Jednakże jak się okazuje, był to tylko krótki przerywnik w sportowej pasji Artema, gdyż praktycznie cały czas jego myśli skupione są wokół speedwaya i w zasadzie „z marszu” zaczął się dla niego nowy sezon: Te przygotowania zaczęły się niemal od razu po zakończeniu poprzedniego sezonu. Dla mnie zawsze początek listopada oznacza początek pracy pod kątem następnego roku. Już wtedy miałem treningi motocrossowe, dużo biegałem, jeździłem na rowerze. Na początku grudnia zacząłem ćwiczenia crossfitowe.
Dwa tygodnie temu byłem we Włoszech, a dokładnie na torach w Ottobiano i Dorno. Byłem tam ze swoim mechanikiem, a na miejscu spotkaliśmy sporo motocyklistów z Włoch czy Francji. Oni jeżdżą na naprawdę wysokim poziomie. Mieliśmy tam bardzo dobre warunki do jazdy, tor był codziennie wyrównywany. Według mnie te włoskie tory to najlepsze miejsce do jazdy na motocrossie w okresie przygotowawczym do sezonu żużlowego. – powiedział nowy zawodnik Sparty.

Co jak co, ale o sprzęt Artema, możemy być spokojni, gdyż od lat ten zawodnik słynie z doskonale przygotowanych motocykli, co potwierdza słowami: W zasadzie jesteśmy już gotowi do rozpoczęcia sezonu. Niemal wszystko mamy zapięte na ostatni guzik, czekamy jeszcze tylko na takie rzeczy, jak kevlary i osłony motocykli. Mój warsztat powiększył się o dwa nowe silniki. W poprzednim roku miałem ich siedem, w sezonie 2021 będę miał ich dziewięć.

Oprócz ligi polskiej Łaguta, w bieżącym sezonie będzie startował również w Szwecji, ale przede wszystkim będzie startował w Speedway Grand Prix. Będę oczywiście walczył o jak najwyższe miejsce w Grand Prix. Dodatkowo będę startował w lidze szwedzkiej, w zespole Västervik. Na więcej startów w rozgrywkach ligowych nie pozwalają nowe przepisy PGE Ekstraligi. – zdradza swoje plany Artem.

Sparta pierwsze tegoroczne treningi zaplanowała na 11 marca. Już teraz jednak wiemy, iż ze względu na niesprzyjające prognozy pogody, zapowiadające opady deszczu przez najbliższe dni we Wrocławiu, postanowiono opóźnić pierwszy wyjazd na tor Stadionu Olimpijskiego. Rosyjski zawodnik nie może się doczekać kręcenia kółek na wrocławskim owalu: bardzo chciałbym już wyjechać na tor żużlowy. Czekam z niecierpliwością na ten moment. Czekam tylko na sygnał z klubu i ruszam do Wrocławia. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i będziemy mogli odpalić motocykle.

Zawodnik zaznacza, że chciałby poznać Wrocław, jednak obowiązki zawodnika nie pozwalają mu na bliższe poznanie miasta jego nowego klubu: Na pewno będę chciał poznać Wrocław, choć ze względu na częste treningi może być na to mało czasu. Jak tylko będę miał wolne, to wybiorę się do miasta. Wszyscy mówią, że Wrocław jest przepiękny, więc muszę się przekonać, czy mają rację.

Źródło: wts.pl