Brytyjski żużlowiec Tai Woffinden, przez ostatnie trzynaście sezonów reprezentował barwy Betard Sparty Wrocław. Trzykrotny indywidualny mistrz świata na żużlu po intensywnym sezonie pełnym wyzwań i trudnych chwil, postanowił wraz z rodziną tradycyjnie już, uciec przed europejską zimą do słonecznej Australii. Miniony sezon nie należał do łatwych – Woffinden zmagał się z poważną kontuzją, która wymagała długiego i bolesnego procesu leczenia. Mimo to, zawodnik nie rezygnuje ze swoich pasji i poświęcenia dla sportu, o czym mówił publicznie podczas pożegnania, jakie mu zgotowano przed finałowym meczem pomiędzy Spartą a Motorem Lublin 29 września na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Jak wiemy Tajski przygotowuje się do startów na drugim froncie rozgrywek ligowych w Polsce.
Obecnie w Perth w zachodniej części Australii Woffinden znajduje chwilę na relaks i regenerację – w towarzystwie swojej żony i dwóch córek. Korzysta z ciepłych, słonecznych dni, które pomagają mu odpocząć i naładować akumulatory przed nowym wyzwaniem. Brytyjczyk chętnie dzieli się w mediach społecznościowych informacjami ze swojego pobytu na Antypodach. Na zamieszczonej fotografii z podróży do Perth, wyraźnie widać, że cieszy się spokojem i słońcem, a jego rodzina znajduje szczęście w australijskich pejzażach.
W nadchodzącym sezonie Woffinden będzie kontynuować swoją żużlową karierę, w Stali Rzeszów wnosząc swoje doświadczenie i niezłomność do zespołu z Podkarpacia. W Rzeszowie liczą na awans do PGE Ekstraligi.
Tajski pochwalił się fotką ze swoją żoną Faye z obiadu w Hilarys Yath Club.
Źródło i zdjęcie: fb Tai Woffinden






