Mimo spotkania w środku tygodnia na Stadionie Olimpijskim zjawił się prawie komplet widzów. Mecz pomiędzy zwycięzcą części zasadniczej sezonu Betard Spartą Wrocław, a drugim Platinum Motorem Lublin zgromadził około 13 tysięcy kibiców. Ci, którzy wybrali się na to spotkanie na pewno nie byli zawiedzeni.
Tor we Wrocławiu przykryty był plandeką, a jeszcze w środowe południe w stolicy Dolnego Śląska padał deszcz. Gospodarze stracili tym samym atut własnego toru. Niestety w trakcie meczu wróciły demony z Leszna. Miejscowi niemiłosiernie przegrywali starty i później musieli odrabiać straty na dystansie. A to nie było sprawą łatwą z takim przeciwnikiem jakim jest Motor. Ale jeszcze na początku meczu nie wyglądało to źle – jeśli chodzi o Wrocławian.
Maciej Janowski 29 lipca we Wrocławiu, w ostatnim biegu zapewnił Polsce zwycięstwo w Drużynowym Pucharze Świata, przedzierając się w trakcie tego wyścigu z ostatniego miejsca na drugie. W swoim kolejnym biegu na Stadionie Olimpijskim popisał się nie mniej imponującym wyczynem. Magic w trzecim biegu meczu z Platinum Motorem po wyjściu spod taśmy zajmował ostatnie miejsce. Na dystansie zdołał jednak wyprzedzić Dominika Kuberę i Bartosza Zmarzlika. Stadion po tym wyczynie kapitana Spartan był w euforii (poza sektorem gości oczywiście).
Swoje pierwsze punkty w dorosłym żużlu zdobył 16-letni Kevin Małkiewicz, który we Wrocławiu pojawił się z Robertem Kościechą. Były zawodnik min. Apatora wspierał młodziutkiego żużlowca. Przyniosło to efekty w czwartym wyścigu, kiedy to Małkiewicz pokonał o cztery lata starszego Kacpra Grzelaka.
Mimo, iż przed play off w ekstralidze wszystko było już wiadome to we Wrocławiu zawodnicy stworzyli świetne widowisko. Mecz w pierwszej części był wyrównany. Ale środkowa odsłona tej potyczki to zdecydowany szturm przyjezdnych. Trzy biegi – od szóstego do ósmego – goście wygrali 13-5 i prowadzenia w tym spotkaniu nie oddali już do końca rywalizacji ze Spartą. Trener Dariusz Śledź mógł skorzystać z rezerwy taktycznej – ale nie zrobił tego. Mimo, iż wyraźnie było widać, że „wrocławscy Brytyjczycy” nie są najlepiej dysponowani.
W drugiej części zawodów Maciej Janowski, nie był już tak skuteczny jak na początku meczu. Ale nic dziwnego – zatarł pierwszy silnik. Kolejny nie był już tak dobry tego wieczora.
Na pewno wynik Daniela Bewleya (przegrał z 16-letnim Bartoszem Bańborem), Taia Woffindena i Macieja Janowskiego (także przegrał z Bańborem) jest poniżej oczekiwań. Cała trójka uzbierała w tym meczu w sumie tylko 18 oczek plus bonus. Jak na liderów, od których zależy wynik meczu – to zdobycz jest naprawdę skromna.
Na pewno nie zawiódł Piotr Pawlicki, który wrócił do ścigania po kontuzji kostki prawej nogi. Jak sam przyznał po meczu miał na próbę pojechać dwa biegi i potem zobaczyć co się będzie działo. Mimo bólu jaki odczuwał po swoim czwartym wyścigu – pojechał w 15 gonitwie. Przed kamerami TV Piter stwierdził, iż może lepiej byłoby, gdyby zamiast niego w tym biegu wystąpił Tai.
Jak pisaliśmy przed meczem goście przygotowali niespodziankę i Mateusz Cierniak wystąpił we Wrocławiu z numerem ósmym. W pięciu startach wywalczył osiem oczek i były to ważne punkty przyjezdnych.
Cóż pozostaje wierzyć, iż Spartanie przebrną pierwszą przeszkodę w play of i pokonają w dwumeczu Fogo Unię Leszno, awansując do strefy medalowej DMP 2023. Ostatecznie Platinum Motor Lublin pokonał Betard Spartę Wrocław 49-41. Było to pierwsze zwycięstwo Lublinian od 1986 roku…
Stadion Olimpijski, Wrocław, 9 sierpnia 2023 – wyniki:
Betard Sparta Wrocław – 41
9. Tai Woffinden – 5 (0,2,2,1)
10. Daniel Bewley – 7+1 (2,0,1*,3,1)
11. Artiom Łaguta – 12 (3,3,0,3,3)
12. Piotr Pawlicki – 7 (0,1,3,3,0)
13. Maciej Janowski – 6 (3,2,1,0,0)
14. Kevin Małkiewicz – 1+1 (0,1*,0)
15. Bartłomiej Kowalski – 3 (2,0,1)
Platinum Motor Lublin – 49
1. Jarosław Hampel – 9+1 (2,3,0,2,2*)
2. Dominik Kubera – 9+1 (1*,1,3,2,2)
3. Fredrik Lindgren – 9+2 (1*,2,3,2,1*)
4. Jan Rachubik – ns
5. Bartosz Zmarzlik – 10+2 (2,3,1*,1*,3)
6. Kacper Grzelak – 1 (1,0,-)
7. Bartosz Bańbor – 3+1 (-,1,2*,0)
8. Mateusz Cierniak – 8 (3,3,0,2,0)
Bieg po biegu:
1. (65,50) Łaguta, Hampel, Lindgren, Woffinden – 3:3 – (3:3)
2. (66,36) Cierniak, Kowalski, Grzelak, Małkiewicz – 2:4 – (5:7)
3. (65,55) Janowski, Zmarzlik, Kubera, Pawlicki – 3:3 – (8:10)
4. (66,00) Cierniak, Bewley, Małkiewicz, Grzelak – 3:3 – (11:13)
5. (66,00) Łaguta, Lindgren, Pawlicki, Cierniak – 4:2 – (15:15)
6. (65,88) Hampel, Janowski, Kubera, Kowalski – 2:4 – (17:19)
7. (66,11) Zmarzlik, Woffinden, Bańbor, Bewley – 2:4 – (19:23)
8. (66,53) Lindgren, Bańbor, Janowski, Małkiewicz – 1:5 – (20:28)
9. (65,93) Kubera, Woffinden, Bewley, Hampel – 3:3 – (23:31)
10. (66,10) Pawlicki, Cierniak, Zmarzlik, Łaguta – 3:3 – (26:34)
11. (66,25) Pawlicki, Hampel, Woffinden, Cierniak – 4:2 – (30:36)
12. (65,68) Łaguta, Kubera, Kowalski, Bańbor – 4:2 – (34:38)
13. (66,08) Bewley, Lindgren, Zmarzlik, Janowski – 3:3 – (37:41)
14. (66,53) Zmarzlik, Hampel, Bewley, Janowski – 1:5 – (38:46)
15. (65,67) Łaguta, Kubera, Lindgren, Pawlicki – 3:3 – (41:49)
Pierwszy mecz: 46-44 dla Sparty. Wynik dwumeczu: 93:87 dla Motoru (zdobywa bonus w dwumeczu)






