Byczy wojownik drugiej linii, rezerwowy Unii Leszno, który przez 12 lat dostarczał punktów i medali swojej drużynie
Urodzony w Osiecznej – wychowany na stadionie w Lesznie
Grzegorz Sterna urodził się 24 maja 1958 roku w Osiecznej, małym wielkopolskim miasteczku, które swoją historię w polskim żużlu zapisało dzięki niemu. Choć nigdy nie był liderem zespołu i rzadko błyszczał na pierwszych stronach gazet, przez dwanaście lat wiernie reprezentował barwy Unii Leszno, stając się ważnym ogniwem jednej z najbardziej utytułowanych drużyn w historii polskiego speedwaya.
Zawodnik rezerwowy – skarb ukryty w cieniu gwiazd
W czasach, gdy skład „Byków” pękał w szwach od reprezentantów Polski i zawodników światowej klasy, Grzegorz Sterna był często zawodnikiem rezerwowym. Jednak to właśnie tacy żużlowcy, cisi, skuteczni i niezawodni, budują siłę drużynowego sukcesu. W 136 ligowych meczach zdobył 524 punkty w 416 biegach, wielokrotnie stając na wysokości zadania, kiedy potrzebowała go Unia.
Jedenastokrotny medalista DMP – mistrz drużynowego sukcesu
Kariera Sterny przypadła na złotą erę leszczyńskiego żużla. W latach 1977–1988 był częścią zespołu, który wywalczył aż 11 medali Drużynowych Mistrzostw Polski:
- Złoto: 1979, 1980, 1984, 1987, 1988
- Srebro: 1977, 1982, 1983
- Brąz: 1981, 1985, 1986
To zestawienie czyni go jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii leszczyńskiego klubu, choć rzadko stawał na podium indywidualnie.
Młodzieżowiec z ambicjami – finały, kraksy i emocje
Na przełomie lat 70. i 80. Grzegorz Sterna należał do czołówki młodzieżowej w kraju. Dwukrotnie został mistrzem Polski w Młodzieżowych Drużynowych Mistrzostwach Polski (1978, 1979), a w 1980 roku był wicemistrzem Polski juniorów, zdobywając srebrny medal w finale MIMP w Lesznie. W decydującym biegu walczył o złoto z Mirosławem Berlińskim, ale po upadku musiał zadowolić się drugim miejscem.
Solidny zawodnik krajowej klasy – starty w finałach
Choć indywidualnie nigdy nie przebił się do ścisłej krajowej czołówki, Grzegorz Sterna wielokrotnie kwalifikował się do finałów najważniejszych turniejów:
- Indywidualne Mistrzostwa Polski: 1983 – XIV miejsce
- Mistrzostwa Polski Par Klubowych: 1983, 1986 – IV miejsce
- Złoty Kask: finalista 1983 (XI m.), 1984 (XII m.), 1986 (VIII m.)
- Srebrny Kask: 1980 (VI m.), 1981 (VIII m.)
- Brązowy Kask: 1978 (XVI m.)
Startował również w popularnych zawodach towarzyskich, dwukrotnie wygrywając Memoriał im. Marcina Rożaka w Gnieźnie (1980 i 1981).

Statystyka kariery ligowej – rok po roku
Choć liczba jego startów była ograniczona ze względu na mocny skład drużyny, statystyki Sterny pokazują solidność i stały rozwój:
| Rok | Mecze | Biegi | Punkty |
|---|---|---|---|
| 1977 | 1 | 2 | 1 |
| 1978 | 10 | 29 | 23 |
| 1979 | 17 | 51 | 53 |
| 1980 | 16 | 49 | 74 |
| 1981 | 10 | 29 | 35 |
| 1982 | 8 | 16 | 22 |
| 1983 | 15 | 52 | 64 |
| 1984 | 14 | 35 | 68 |
| 1985 | 17 | 55 | 80 |
| 1986 | 17 | 70 | 75 |
| 1987 | 7 | 16 | 17 |
| 1988 | 4 | 12 | 12 |
W szczytowych sezonach – 1985 i 1986 – był wartościowym punktem drużyny, zdobywając odpowiednio 80 i 75 punktów.
Ligowy debiut i pożegnanie
Swój pierwszy ligowy punkt zdobył 28 sierpnia 1977 roku na torze w Lesznie przeciwko Wybrzeżu Gdańsk. To był początek długiej i pełnej sukcesów przygody z Unią. Karierę zakończył po sezonie 1988, pozostając wierny „Bykom” przez całą swoją sportową drogę.
Cichy bohater Byków
Grzegorz Sterna nie był żużlowcem rozpoznawalnym w całej Polsce, ale był wzorem lojalności, cierpliwości i tytanicznej wręcz pracy na torze. Zawsze gotów, by wejść z ławki, zawsze oddany drużynie i klubowi. W czasach, gdy zawodnicy często zmieniają barwy, jego 12-letnia służba dla Unii Leszno zasługuje na najwyższe uznanie.
Dziś jego nazwisko nie pojawia się w głośnych rankingach, ale pamięć o takich zawodnikach jak Grzegorz Sterna jest fundamentem szacunku dla historii klubu. Bo nie zawsze ci z największymi medalami i nazwiskami wygrywają drużynowe tytuły – czasem to właśnie rezerwowy, który w odpowiednim momencie dorzuci cenne dwa punkty.
Grzegorz Sterna – dziękujemy za punkty, lojalność i żużlowe serce.
Zdjęcia: publiczny Fb Unii Leszno






