Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że jednym z dwóch „kevlarów”, czyli zawodników wpisywanych do programu jedynie do prezentacji i zastępowanych od pierwszej serii meczu, będzie Wiktor Trofimow. To właśnie on miał zajmować miejsce zawodnika niewystępującego na torze, za którego od początku meczu z rezerwy wskakiwałby Mathias Pollestad. Po fiasku negocjacji z praktycznie nie występującym na ligow2ych torach w minionym sezonie zawodnikiem z pomocą przyszedł Marcel Szymko z niewygórowanymi żądaniami finansowymi i zgodą na pełnieni funkcji kevlara. Tak więc w meczowym składzie Gorzowian miały być dwa „kevlary” Marcel Szymko i Igor Kordun. Taki był jeszcze niedawno element taktycznego planu Stali na sezon 2026. Jednak pojawiło się pewne „ale”. Ale po kolei…

Trofimow chciał ćwierć miliona za podpis

W założeniu klubowym Trofimow miał w ogóle nie wsiadać na motocykl, a jedynie pojawić się na prezentacji, przywitać się z kibicami i… być w odwodzie. Stal Gorzów była gotowa zakontraktować Trofimowa, lecz – zgodnie z informacjami opublikowanymi w mediach – negocjacje zakończyły się fiaskiem. Zawodnik miał oczekiwać 250 tysięcy złotych za podpis, a także dodatkowych bonusów za samo wyjście do prezentacji i pełnienie funkcji rezerwowego, bez udziału w zawodach.

Przy typowym dla sezonu 2026 kalendarzu około 20 spotkań oznaczałoby to – jak wynika z tych doniesień – że kwadrans obecności na prezentacji wyceniany byłby na około 12,5 tysiąca złotych za mecz.

Stal Gorzów, która niedawno musiała zaciągnąć kredyt konsolidacyjny w wysokości 6 milionów złotych, uznała takie warunki za nie do przyjęcia. Klub zrezygnował z usług Trofimowa i rozpoczął poszukiwania tańszego rozwiązania.

Marcel Szymko i Igor Kordun w roli kevlarów

Po wycofaniu się z rozmów z Trofimowem, Stal zdecydowała się na pozyskanie Marcela Szymko. Zawodnik – zgodnie z doniesieniami – miał otrzymać niewielkie wsparcie sprzętowe oraz kilka tysięcy złotych „postojowego”. W Gorzowie jego rola miała być identyczna jak planowana dla Trofimowa: wyłącznie obecność w składzie i na prezentacji, a w trakcie meczu Szymko miał być zastępowany przez Pollestada od początku zawodów.

Drugim „kevlarowym zawodnikiem” miał zostać Igor Kordun, zgłoszony na pozycję U24. Za niego od pierwszych biegów mieli jechać młodzieżowcy Stali: Oskar Paluch oraz Adam Bednar.

Plan taktyczny Gorzowian zakładał więc jazdę na tzw. dwa kevlary, co miało umożliwić maksymalne wykorzystanie juniorów oraz Pollestada, z którymi klub wiąże przyszłość. Plan chytry, „oszczędnościowy”, ale nie pozbawiony ryzyka. Jak wiadomo speedway to sport bardzo urazowy.

Zwrot akcji: Stal wraca do tematu Huberta Jabłońskiego

W ostatnich dniach pojawił się jednak poważny zwrot. Stal Gorzów – po dodatkowej analizie ryzyka – uznała, że koncepcja dwóch kevlarów może okazać się zbyt niebezpieczna. Wystarczyłaby jedna kontuzja, by siła drużyny drastycznie spadła.

Dlatego wrócił temat Huberta Jabłońskiego, który w sezonie 2025 startował w Stali na zasadzie rocznego wypożyczenia z FOGO Unii. Wychowanek leszczyńskiego klubu uzyskał w lidze średnią 0,784 pkt/bieg, po czym wrócił do macierzystego zespołu.

Obecnie Stal ponownie rozważa sprowadzenie 20-latka.

Według informacji przekazywanych przez media:

  • cena za roczne wypożyczenie z Leszna ma wynieść około 300 tysięcy złotych,
  • drugie tyle klub musiałby przeznaczyć na kwotę za podpis,
  • do tego dochodzi stawka 4–5 tysięcy złotych za punkt.

Łączna inwestycja mogłaby przekroczyć milion złotych.

Dwie nowe możliwe koncepcje składu

Jeśli transfer Jabłońskiego doszedłby do skutku, Stal nie musiałby wdrażać planu jazdy na dwa kevlary. Rozważane są dwie nowe wersje zestawienia składu meczowego:

Wariant 1 (Jabłoński jako U24):

  • Holder
  • Jabłoński (U24)
  • Przedpełski
  • Szymko
  • Thomsen
  • Paluch
  • Bednar
  • Pollestad (za Szymko od początku)

Wariant 2 (Jabłoński na pozycji juniora):

  • Holder
  • Bednar (U24)
  • Przedpełski
  • Szymko
  • Thomsen
  • Jabłoński
  • Paluch
  • Pollestad (za Szymko od początku)

Dla Jabłońskiego korzystniejsza byłaby opcja numer 2, ponieważ jako junior miąłby w meczu „zagwarantowane” trzy występy, co w pierwszym wariancie nie byłoby wcale takie pewne.

Rzeszów z mieszanymi uczuciami

Zainteresowanie Stali Gorzów spowodowało komplikacje w rozmowach z Texom Stalą Rzeszów, która – według medialnych doniesień – była bliska dopięcia wypożyczenia Jabłońskiego.

Rzeszów może oferować zawodnikowi:

  • 150–200 tysięcy złotych za podpis,
  • ok. 4 tysiące złotych za punkt.

Mimo że finansowo nie przebije Gorzowa, to z punktu widzenia sportowego miałby zagwarantowane znacznie więcej jazdy.

Gorzów natomiast zawsze będzie skłonny stawiać na swoich młodzieżowców: Bednara, Palucha i Pollestada, których klub traktuje jako filary na przyszłość.