Sprawa Piotra Rusieckiego, byłego prezesa Fogo Unii Leszno, wkracza w kolejną fazę. Jak informuje WP SportoweFakty, do sądu wpłynął wniosek prokuratury o przedłużenie tymczasowego aresztowania byłego działacza żużlowego, który od początku października przebywa za kratkami w związku ze śledztwem dotyczącym tzw. mafii śmieciowej.
Obecny, trzymiesięczny okres aresztu Piotra Rusieckiego kończy się 30 grudnia. Wiele wskazuje jednak na to, że były prezes Unii Leszno nie opuści aresztu w tym terminie.
Zatrzymanie i zarzuty
Piotr Rusiecki, leszczyński przedsiębiorca i były prezes Fogo Unii Leszno, został zatrzymany 1 października wraz z innymi osobami związanymi z jego firmą. Zatrzymanie było elementem szeroko zakrojonego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi, dotyczącego przestępstw odpadowych.
Byłemu prezesowi Unii postawiono poważne zarzuty:
- kierowania zorganizowaną grupą przestępczą,
- działania grupy na terenie całego kraju,
- tworzenia nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych,
- fałszowania dokumentacji związanej z utylizacją odpadów.
Według ustaleń prokuratury, zarzucane czyny miały obejmować okres od 9 stycznia 2020 roku do września 2025 roku. Piotr Rusiecki oraz prokurentka jego spółki zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.
Stanowisko obrony: brak winy i błędy w śledztwie
Od początku postępowania obrona Piotra Rusieckiego konsekwentnie zaprzecza stawianym zarzutom. Mecenas Anna Trocka, reprezentująca byłego prezesa Unii Leszno, podkreśla, że jej klient nie przyznaje się do winy i zamierza dowodzić swojej niewinności przed sądem.
Obrończyni wskazuje również na istotne wątpliwości dotyczące materiału dowodowego:
Zarzuty stawiane jej klientowi nie znajdują oparcia w prawdzie, lecz bazują w zasadzie na pomówieniach dwóch współpodejrzanych w sprawie, natomiast prokuratura nie pokusiła się o weryfikację ich prawdziwości.
Kilka miesięcy temu mecenas Trocka podnosiła również, że wniosek o tymczasowe aresztowanie zawierał liczne błędy, zwłaszcza w zakresie ustaleń poczynionych przez prokuraturę.
Krótko po zastosowaniu aresztu obrona złożyła zażalenie na ten środek zapobiegawczy. Sprawa była rozpatrywana przez Sąd Okręgowy w Łodzi, który ostatecznie nie uwzględnił argumentów obrony.
Decyzja sądu i grożąca kara
Stanowisko sądu w tej sprawie jasno przedstawił rzecznik prasowy do spraw karnych Sądu Okręgowego w Łodzi, sędzia Grzegorz Gała:
– Tymczasowe aresztowanie jest zasadne i konieczne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania – mówił miesiąc temu.
– Podstawą zastosowania tymczasowego aresztowania była obawa matactwa ze strony podejrzanego, jego ukrycia się oraz grożąca mu surowa kara, sięgająca nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Tym samym Piotr Rusiecki pozostał w areszcie, jednak zbliżający się termin jego zakończenia wymusił kolejne działania prokuratury.
Wniosek o kolejne trzy miesiące aresztu
W związku z upływem obecnego okresu tymczasowego aresztowania, prokuratura skierowała wniosek o jego przedłużenie o kolejne trzy miesiące. Tym razem dokument trafił do Sądu Okręgowego w Płocku. Decyzja w tej sprawie powinna zapaść w najbliższych dniach.
Jednocześnie warto odnotować, że – jak poinformowały SportoweFakty – w tej samej sprawie doszło do uchylenia aresztu wobec części innych podejrzanych. Rzecznik Prokuratury Krajowej, prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska, przekazała:
– Prokurator uchylił stosowany środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania wobec prokurenta spółki oraz Agnieszki Z. i zastosował wobec nich środki o charakterze wolnościowym, w tym m.in. poręczenie majątkowe.
Sprawa otwarta, decyzja przed sądem
Los Piotra Rusieckiego pozostaje w rękach sądu. Do czasu wydania postanowienia były prezes Fogo Unii Leszno nadal przebywa w areszcie, a śledztwo dotyczące jednej z największych afer odpadowych ostatnich lat wciąż trwa.
Źródło: WP SportoweFakty
Zdjęcie: publiczny fb GlosLeszna.pl






