Niedziela 14 września 2025 roku przejdzie do historii w Lesznie. Fogo Unia, po rocznej przerwie, ponownie wywalczyła awans do PGE Ekstraligi. „Byki” wracają na najwyższy szczebel rozgrywkowy i już teraz w mieście mówi się o tym, jak powinien wyglądać skład drużyny na sezon 2026. Najgorętszym nazwiskiem w kontekście transferów pozostaje Piotr Pawlicki – wychowanek klubu i były kapitan Unii.

Powrót po roku do elity

Sezon 2025 był w wykonaniu Unii niemal perfekcyjny. Drużyna z Leszna, choć musiała zmierzyć się z poważnym konkurentem w postaci Abramczyk Polonii Bydgoszcz, zdominowała rozgrywki i udowodniła, że zasługuje na powrót do PGE Ekstraligi. Przerwa od najlepszej ligi świata trwała więc zaledwie rok.

Radość kibiców była ogromna. Stadion Smoczyka wypełnił się entuzjazmem i nadziejami na odbudowanie pozycji najbardziej utytułowanego klubu w Polsce.

„Rozmawiamy z dwoma zawodnikami”

Najważniejszym zadaniem sterników Unii jest teraz budowa składu na sezon 2026. Prezes klubu, Piotr Rusiecki, nie kryje, że trwają intensywne rozmowy transferowe, w których jednym z bohaterów jest Piotr Pawlicki.

Te rozmowy jeszcze trwają. Jeszcze chwileczkę i na pewno o wszystkim poinformujemy. Na tę chwilę rozmawiamy z dwoma zawodnikami. Może będzie jeden, a być może dokoptujemy dwóch zawodników. Jeden w tym roku startował w PGE Ekstralidze, a drugi nie – zdradził Rusiecki na antenie Radia Elka.

Oznacza to, że obok Pawlickiego w grę wchodzi jeszcze jeden zawodnik, którego nazwisko na razie owiane jest tajemnicą.

Pawlicki wraca do domu?

W Lesznie mówi się o tym transferze od wielu tygodni. Powrót Piotra Pawlickiego – byłego kapitana „Byków”, który w latach największych sukcesów był jednym z liderów drużyny – byłby symbolicznym wzmocnieniem i jasnym sygnałem, że Unia wraca do walki z najlepszymi.

Dla Pawlickiego sezon 2025 nie należał do najłatwiejszych, ale doświadczenie i wrodzona waleczność sprawiają, że w Lesznie widzą w nim filar drużyny na nadchodzący sezon.

Pickering odchodzi, młodzi zostają

Zmiany kadrowe nie dotyczą wyłącznie wzmocnień. Z klubem żegna się Australijczyk Josh Pickering. Jak poinformował prezes, obie strony uznały, że na starty w PGE Ekstralidze przyjdzie mu jeszcze poczekać.

– Myślę, że niebawem to wszystko się wydarzy jak dopniemy szczegóły i podamy sobie ręce – powiedział krótko Rusiecki o ostatecznych decyzjach transferowych.

Pewne jest natomiast, że w barwach Unii nadal będą startować m.in. Nazar Parnicki, Janusz Kołodziej, Grzegorz Zengota i Benjamin Cook.

Cel: utrzymanie w elicie

Choć kibice marzą o powrocie Unii na podium PGE Ekstraligi, priorytet na najbliższy sezon jest jasny – utrzymanie się w lidze. Sam prezes nie owija w bawełnę:

– Wiele roboty jest do zrobienia. Mam nadzieję, że Unia nie wjechała na jeden sezon do PGE Ekstraligi. Mam nadzieję, że utrzymamy tę PGE Ekstraligę. Mam wrażenie, że Unia jest mocna i będzie chciała być jeszcze mocniejsza – podsumował Piotr Rusiecki.

Powrót do wielkich emocji

Dla fanów żużla w Lesznie powrót Pawlickiego byłby nie tylko wzmocnieniem sportowym, ale i emocjonalnym. Były kapitan to symbol lat świetności i postać, która potrafi rozgrzać trybuny. Czy rozmowy zakończą się sukcesem? Na odpowiedź trzeba będzie jeszcze chwilę poczekać.