Fogo Unia Leszno jest na najlepszej drodze do powrotu do żużlowej elity. Po części zasadniczej Metalkas 2. Ekstraligi „Byki” zajęły pierwsze miejsce w tabeli, a w klubowych gabinetach już trwają intensywne przygotowania do ewentualnego sezonu w PGE Ekstralidze 2026. Najgłośniej mówi się o powrocie Piotra Pawlickiego i możliwym transferze utalentowanego Australijczyka Keynana Rew.
Trzech polskich seniorów w składzie?
Od kilku tygodni w środowisku żużlowym krążą informacje, że w przypadku awansu Unia Leszno wzmocni się Piotrem Pawlickim. Jeśli tak się stanie, klub dysponowałby trzema polskimi seniorami – obok Pawlickiego w składzie pozostaną Janusz Kołodziej i Grzegorz Zengota.
W takiej sytuacji, zgodnie z nowymi przepisami, „Byki” mogłyby na pozycji młodzieżowca wystawić Nazara Parnickiego. Ten scenariusz potwierdza w rozmowie z Canal+ dyrektor zarządzający leszczyńskiego klubu Sławomir Kryjom, który nie przekreśla pozostania w składzie Unii Josha Pickeringa:
– Powiem uczciwie, że jestem przekonany, że gdybyśmy pomogli jeszcze bardziej zorganizować się w polskiej lidze Joshowi Pickeringowi, to on mógłby zdobywać punkty w Ekstralidze – powiedział Kryjom.
– Bierzemy pod uwagę jego charakter i determinację. To jest opcja, którą bardzo mocno rozważamy. Myślę, że on odwdzięczyłby się dobrymi punktami za otrzymaną szansę – dodał.
Zamieszanie wokół Keynana Rew
Sporo emocji na rynku transferowym wywołała także sprawa Keynana Rew. 15. najskuteczniejszy zawodnik tegorocznej Metalkas 2. Ekstraligi był już niemal pewny przeprowadzki do Stelmet Falubazu Zielona Góra. Później wydawało się, że zostanie w Texom Stali Rzeszów, jednak sytuacja w rzeszowskim klubie zmieniła się po ogłoszeniu odejścia prezesa Michała Drymajły. Rozmowy o nowych kontraktach w Stali utknęły w martwym punkcie, co spowodowało, że Rew ponownie rozważa przenosiny do PGE Ekstraligi.
Falubaz wciąż jest zainteresowany Australijczykiem, bo w sezonie 2025 pozycja U24 była w Zielonej Górze „piętą achillesową”. Jednak na ostatniej prostej do gry o Rew włączyła się Unia Leszno, która dzięki nowym przepisom może zaoferować mu miejsce w składzie.
Regulaminowe możliwości i układ składu
Nowy regulamin, który zacznie obowiązywać od sezonu 2026, pozwoli klubom korzystać z jednego zagranicznego juniora – ale tylko wtedy, gdy w składzie na pozycjach seniorskich będzie trzech Polaków.
W Lesznie ten warunek wypełnią: Janusz Kołodziej, Grzegorz Zengota i Piotr Pawlicki. To z kolei umożliwi przesunięcie Nazara Parnickiego na pozycję juniorską, gdzie wraz z Kacprem Manią stworzy jeden z najmocniejszych duetów młodzieżowych w Ekstralidze. Wówczas miejsce na pozycji U24 mógłby zająć właśnie Keynan Rew.
Skład Unii Leszno w przypadku awansu (wariant 2026)
- Janusz Kołodziej (Polska)
- Grzegorz Zengota (Polska)
- Piotr Pawlicki (Polska) – potencjalny transfer
- Keynan Rew (Australia, U24) – potencjalny transfer
- Benjamin Cook (Australia)
- Nazar Parnicki (Ukraina, junior)
- Kacper Mania (Polska, junior)
Wygląda na to, że w Lesznie nie czekają do ostatniego meczu sezonu, aby planować przyszłość. Jeśli awans stanie się faktem, kibice „Byków” mogą liczyć na skład, który już w pierwszym roku w elicie będzie w stanie rywalizować z czołówką PGE Ekstraligi.
Na razie fani Byków muszą uzbroić się w cierpliwość. Po pierwszym meczu play-off, który odbył się w niedzielę 17 sierpnia na torze w Rzeszowie minimalnie lepsza jest Stal. Gospodarze pokonali Unię Leszno minimalnie 44-43. Ale żaden z kibiców klubu z Wielkopolski nie wyobraża sobie, by w spotkaniu rewanżowym w Lesznie (niedziela, 31 sierpnia) nie wygrali żużlowcy Unii.
Źródło i zdjęcie: publiczny Fb GłosLeszna.pl






