Nie milkną komentarze po opublikowaniu komunikatu Zespołu ds. Licencji dla Klubów Ekstraligi Żużlowej oraz I i II ligi żużlowej na sezon 2024. W środowisku żużlowym wrze. Wydawać by się mogło, iż niektóre decyzje podejmowane przez GKSŻ przypominają strzelanie ślepakami.

Oczywistym jest, iż takie kluby jak Fogo Unia Leszno, czy Arged Malesa Ostrów Wlkp należą do najlepiej szkolących młodych adeptów speedwaya. W nagrodę na drużyny te nakłada się kary finansowe.

W swoich mediach społecznościowych trener Mariusz Staszewski zamieścił wpis: Nie szkolimy?

Nigdy w historii polskiego speedwaya nie było takiej sytuacji jak obecnie. Aż pięć klubów nie otrzymało licencji na występy w drużynowych mistrzostwach Polski. Są to Fogo Unia Leszno, ebut.pl Stal Gorzów z ekstraligi, Arged Malesa Ostrów z Ekstraligi2 oraz kluby z Opola i Rawicza z Krajowej Ligi Żużlowej.

Niestety ostatnie wydarzenia dobitnie pokazują jak bardzo podzielone jest środowisko żużlowe w Polsce. Część klubów poszło na ugodę z PZM.

W innych klubach mieli podobne problemy jak drużyny z Leszna, Ostrowa i Gorzowa. Na oficjalnej stronie klubu z Gniezna, dyrektor GTM Startu Radosław Majewski powiedział: .- Nasz klub również zobligowany został do uiszczenia opłaty szkoleniowej, dotyczącej m.in. sezonu 2022. Dużo mówi się o tym w ostatnich tygodniach. Odwołanie od decyzji nie przyniosło efektów, w związku z tym, po otrzymaniu noty wystąpiliśmy do PZM z prośbą o rozłożenie płatności na raty. Zespół licencyjny wyraził na to zgodę. Platinum Motor Lublin zapłacił już 100.000 zł kary i problem z drużyną mistrzów Polski został rozwiązany. Opłatę „szkoleniową” zapłaciła też ekipa H. Skrzydlewska Orzeł Łódź. I te zespoły ligowe otrzymały licencje warunkowe.

Z nałożonymi opłatami za niewłaściwe szkolenia nie chcą się natomiast zgodzić w Ostrowie, Lesznie oraz Gorzowie. Kluby mocno sprzeciwiają się decyzjom Polskiego Związku Motorowego i nie chcą zapłacić nałożonych kar. A nie są one małe. Arged Malesa musi zapłacić 340.000 zł, ebut.pl Stal Gorzów – 240.000 zł, a Fogo Unia jedynie 35.000 zł. Początkowo klub z Leszna miał do zapłaty 160.000 zł, ale po otrzymaniu nagrody za szkolenie w wysokości 125.000 zł kwota ta zmalała właśnie do 35.000 zł.

Zgodnie z regulaminem, jeśli 20 grudnia na Prezydium Zarządu Głównego PZM zostanie podjęta decyzja o ponownej odmowie przyznania licencji któremukolwiek z klubów, który nie otrzymał licencji w pierwszym terminie – to te drużyny nie będą mogły rywalizować w rozgrywkach PGE Ekstraligi w sezonie 2024. Taka decyzja będzie ostateczna i sprawi, że klub automatycznie przestanie być uczestnikiem rozgrywek, a wszystkie kontrakty zawarte w ostatnim oknie transferowym przestaną obowiązywać.

Kuriozalnym jest fakt, iż Trybunał PZM do którego wpłynęły wnioski odwoławcze klubów z Leszna, Gorzowa i Ostrowa ma zebrać się po 20 grudnia… W obecnej sytuacji nawet korzystny dla klubów werdykt Trybunału będzie „musztardą po obiedzie”. Obecnie wszystkie strony sporu sztywno trzymają się swoich stanowisk.

Poniżej prezentujemy komentarz redaktora Bartłomieja Czekańskiego o jaki w tej sprawie pokusił się w swoich mediach społecznościowych:

Te kary są po prostu niesprawiedliwe! Jeśli ukarani stworzą solidarny front odmowy to PZM będzie ich mógł cmoknąć w pompkę. Ekstraliga bez Gorzowa i Leszna? Ekstraliga2 bez faworyta z Ostrowa? I co na to wtedy Canal+? PZM musi zapłacić karę telewizji za IMP w Krośnie, a do dziś nie ujawnił, kto wtedy zawinił, przewalił też sądową sprawę z Karkosikiem, więc chodzi teraz po kolędzie i zbiera na tace od klubów. Do tego dochodzą sprawy ambicjonalne. A ja powiem tak: bez klubów nie ma ligi, a bez PZM jest jak najbardziej. Przypominam, że Związek pobiera z Ekstraligi potężne dywidendy i procenty od umów z telewizją i sponsorem tytularnym. Od siebie żużlowi nie daje nic. PZM od lat jest pasożytem polskiego speedwaya!

PS Ostateczna decyzja w sprawie licencji dla klubów ma zapaść 19 grudnia, ale odwołać się do Trybunału można dopiero 20 grudnia. To chore!