W świecie sportu takiego jakim jest speedrower – sprzęt bardzo często stanowi granicę między przeciętnością a wynikiem ponad stan. To właśnie detale decydują o tym, czy zawodnik jest w stanie utrzymać prędkość na wejściu w łuk, czy znajdzie przyczepność w trudnych warunkach torowych. W ostatnich sezonach szczególną uwagę zwraca się na ogumienie – jego trwałość, uniwersalność i zdolność adaptacji do zmieniającej się nawierzchni.
Nic więc dziwnego, że każda rzetelna próba sprzętowa przyciąga uwagę środowiska. Tym bardziej, gdy stoi za nią praktyk, który nie opiera się na teorii, lecz na powtarzalnych testach w realnych warunkach torowych. Seria treningów przeprowadzonych przez Damiana Wojczyńskiego wpisuje się właśnie w ten trend – konkret, liczby i obserwacje zamiast marketingowych deklaracji.
Testy objęły kilka jednostek treningowych, rozegranych na dwóch różnych torach, co pozwoliło uchwycić zachowanie opony w zróżnicowanych warunkach nawierzchniowych. Szczególną uwagę zwrócono na wymagający, twardy owal w Ostrowie, który od lat uchodzi za jeden z bardziej selektywnych sprawdzianów dla sprzętu. To właśnie tam najłatwiej obnażyć słabości ogumienia – zarówno pod względem przyczepności, jak i stabilności prowadzenia.
Wnioski z tych prób są o tyle interesujące, że dotyczą produktu z segmentu budżetowego – a więc takiego, który w teorii powinien ustępować droższym rozwiązaniom. Czy rzeczywiście tak jest? Odpowiedź przynoszą konkretne obserwacje z toru.
Tak prezentuje się CHAO YANG po 5 treningach na dwóch różnych torach.
Na twardym ostrowskim owalu spisywała się bardzo dobrze, zarówno w suchych jak i mokrych warunkach.
Biorąc pod uwagę fakt, że jest to budżetowa opona, dotychczasowe rezultaty oceniam na plus. – podsumował testy Damian Wojczyński
Źródło i zdjęcie; publiczny FB Damian Wojcyński Cyclespeedway Rider








