Zapraszamy do lektury artykułu, jaki o Bronisławie Ratajczyku napisał redaktor Bartłomiej Czekański, przed jednym z Finałów Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. Materiał publikujemy za zgodą autora – Bartłomieja Czekańskiego.

Bronisław Ratajczyk – ”Wujek Bronek”

Niektórzy dzisiejsi działacze żużlowi myślą, ze speedway zaczął się…od nich. Są w błędzie. Lepsi to raczej byli już na ogol przed nimi, acz zmagali się z ówczesna siermiężna rzeczywistością.

Kim był pan Bronisław? Założycielem prawdziwego żużla we Wrocławiu na początku lat 50., zwycięzca pierwszego plebiscytu wrocławskiego ”Słowa Polskiego” na najlepszych sportowców i trenerów Dolnego Śląska. Miał legitymacje Sparty Wrocław z numerem 1! Jako szkoleniowiec wychował Kupczyńskiego, Połukarda, Adolfa Słabonia, Teodorowicza itd. Stworzył we Wrocławiu modę na speedway. Na mecze Sparty (Spójni) przychodziło i 60 tysięcy ludzi (wtedy na stadionie było dużo miejsc stojących). Miasto podstawiało specjalne tramwaje, a ludzie mdleli w tłoku! Tak było!

Wywiad udzielany na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. Pierwszy z lewej Edward Kupczyński

W 1958 r. Teodorowicz uciekł z wojażu zagranicznego (bo wtedy się uciekało) i pan Bronisław podpadł bezpiece. Zaraz potem Ratajczyk poprowadził Polonie Bydgoszcz (hm, w ramach kary?), a jego zawodnik Połukard jako pierwszy Polak awansował w 1959 r. do IMŚ na Wembley! Pan Bronisław pomagał wtedy zdobyć walutę na odpowiednie przygotowanie motoru tego żużlowca do tej najbardziej prestiżowej imprezy. Na koniec, od 1968 r., pan Bruno (bo tak go też nazywano, głównie za granicą) był szefem sekcji żużlowej Wybrzeża Gdańsk. Tam z kolei w 1977 r. zasłynął największym i najgłośniejszym dotąd transferem, czyli przejął Zenona Plecha ze Stali Gorzów.

Leszno 22.06.1958 r. Od lewej Ove Fundin, Olle Nygren, Edward Kupczyński

Ratajczyk przez wiele lat był też coachem reprezentacji Polski i uznanym sędzią międzynarodowym. Kochał go cały żużlowy świat. Pan Bronek potrafił ściągnąć do Polski na test-mecze zza żelaznej kurtyny tak sławną ekipę jak Belle Vue Manchester z mistrzem świata filigranowym Peterem Cravenem. To było wydarzenie! Był tak szanowany, ze pięciokrotny IMŚ Ove Fundin chciał być świadkiem na jego ślubie w Bydgoszczy. I był! Być może Bronisław Ratajczyk był największym speedwayowym menedżerem w historii polskiego żużla!

Z Ove Fundinem przed hotelem Monopol we Wrocławiu

Wspaniały człowiek i wspaniała jego rodzina, także działaczy motorowych. Dla mnie ”wujek Bronek” (choć oczywiście go tak nie nazywałem). Mój ojciec pomagał mu w początkach Sparty (a raczej Spójni), a potem, gdy jego śladem mego idola Plecha chciałem przenieść się do Gdańska (kocham to miasto), to pan Bronek zaoferował swoją pomoc. Nie udało się, lecz i tak jestem wdzięczny. Cały żużel winien być wdzięczny panu Bronkowi Ratajczykowi.

Od lewej Lucjan Korszek, Bronisław Ratajczyk. Prace torowe na Stadionie Olimpijskim

No właśnie, ta cala rodzinka, wywodząca się z Wielkopolski, ale mieszkająca we Wrocławiu, ma benzynę (metanol) we krwi. Zobaczcie sami: Edmund najstarszy z trzech braci był nauczycielem we wrocławskim technikum samochodowym, to on zakładał legendarny tor kartingowy na Niskich Łąkach, na którym teraz co roku odbywa się jego memoriał w którym startowali Robert Kubica czy Piotr Protasiewicz! Syn Edmunda – Andrzej był pięciokrotnym mistrzem Polski w gokartach, więcej razy niż Kubica! To legenda tego sportu. Czesław, brat Bronisława i Edmunda, propagował terenowe rajdy motocyklowe. Ale to u niego na ul. Orzeszkowej mieścił się pierwszy w historii warsztat żużlowej Sparty! A potem na ogródkach działkowych przy ul. Prusa. Jego syn Janusz zajmował się szkoleniem w kartingu i na wrocławskiej AWF napisał pracę magisterską na temat…żużla. Potem zajął się rajdami samochodowymi, w których jego syn Tomasz (tez mistrz kartingu) był championem kraju w klasie N3, a ja miałem się z nim okazje pościgać (pan Janusz pomagał mi swoją bezcenną radą).

Indywidualne Mistrzostwa Świata Juniorów, które są jednocześnie memoriałem bohatera tegoż tekstu, wypada wspomnieć , że rozgrywki te (jeszcze jako IMEJ) również wymyślił Pan Bronek (do spolu ze Szwedem Gustawem Ringblomem z FIM).

Fotografie pochodzą z prywatnego archiwum Janusza Ratajczyka, bratanka Bronisława.