Rok 2025 przeszedł do historii jako czas absolutnej dominacji Patryka Dudka. Wychowanek Falubazu Zielona Góra, dziś lider PRES Grupa Deweloperska Toruń, stał się symbolem sukcesu na polskich torach. Zdobył Indywidualne Mistrzostwo Polski, triumfował w Speedway European Championship, zapewnił sobie powrót do cyklu Grand Prix 2026, a na dodatek poprowadził toruńskie „Anioły” do pierwszego od 17 lat tytułu Drużynowych Mistrzów Polski.
Mało tego – Dudek osiągnął drugi wynik w całej PGE Ekstralidze, ustępując jedynie Bartoszowi Zmarzlikowi. Jego średnia biegowa wyniosła 2,363 pkt/bieg – 2,442 na Motoarenie i 2,292 na wyjazdach. Tak stabilnej formy nie miał jeszcze nigdy w karierze.
Złoto IMP po 9 latach przerwy
Finał Indywidualnych Mistrzostw Polski 2025 rozegrano w Częstochowie i był to jeden z najciekawszych turniejów ostatnich lat. To właśnie tam Dudek sięgnął po drugi w karierze tytuł mistrza kraju. Po raz pierwszy złoty medal zdobył w 2016 roku, a teraz – po dziewięciu latach – ponownie stanął na najwyższym stopniu podium.
Co istotne, Dudek przypieczętował sukces w przedostatniej serii startów. W jednym z decydujących biegów, po błędzie Bartosza Zmarzlika, wykorzystał okazję i sięgnął po trzy punkty, które zapewniły mu tytuł. Ostatni bieg zawodów – wygrany przez Zmarzlika – nie miał już wpływu na końcową klasyfikację.
Triumf w Europie i bilet do Grand Prix
Jesienią Dudek przypieczętował swój najlepszy rok, zwyciężając w Speedway European Championship 2025. Finałowa runda w Pardubicach była popisem konsekwencji – Dudek nie tylko obronił przewagę nad Andžejem Lebedievem, ale także zakończył cykl z tytułem mistrza Europy.
Ten sukces miał podwójne znaczenie – poza prestiżem zapewnił mu awans do cyklu Speedway Grand Prix 2026. Kibice w Polsce już dziś zastanawiają się, czy „Duzers” będzie w stanie włączyć się do walki o medal mistrzostw świata i stać się realnym rywalem Bartosza Zmarzlika.
Z Toruniem na szczycie
Największe emocje wzbudziły jednak rozgrywki drużynowe. PRES Toruń z Dudkiem w składzie zdetronizował faworyzowany Motor Lublin i po 17 latach przerwy sięgnął po Drużynowe Mistrzostwo Polski. W finale Torunianie wytrzymali presję, a Dudek był liderem zespołu – w jednym z biegów udało mu się pokonać Zmarzlika na jego domowym torze i prowadził drużynę Piotra Barona do złota.
To właśnie wtedy trener Baron, mimo ogromnej radości, wypowiedział słowa, które wywołały duże poruszenie w środowisku żużlowym:
– Ja się boję jednego, że jak Patryk będzie w Grand Prix, to może nie dostać tak dobrego sprzętu jaki posiada w tej chwili. Ten rynek niestety jest podły. Wiecie jak to jest – jeżeli mechanik nie wypatrzy cię na mistrza, to w życiu nie dostaniesz nic dobrego.
Baron jasno zasugerował, że przyszłość Dudka w SGP będzie zależała nie tylko od jego formy, ale także od jakości sprzętu, który uda się zapewnić na rywalizację z najlepszymi zawodnikami świata.
Statystyki sezonu
Dudek rozegrał w PGE Ekstralidze sezon niemal kompletny:
- 91 biegów w 18 meczach,
- 194 punkty i 21 bonusów,
- średnia 2,363 pkt/bieg – druga w lidze, za Zmarzlikiem (2,643).
Przykłady zdobyczy punktowych Patryka Dudka w bieżącym sezonie:
- 13 punktów w pierwszym meczu finału DMP przeciwko Lublinowi na Motoarenie,
- 15 punktów i 2 bonusy na wyjeździe w półfinale we Wrocławiu,
- 12+3 w starciu z Grudziądzem,
- 13+2 w domowym meczu z Gorzowem.
To pokazuje nie tylko klasę, ale też stabilność – Dudek potrafił wygrywać zarówno w Toruniu, jak i na trudnych wyjazdach.
Rok pełen szczęścia
Sezon 2025 Patryk Dudek zapamięta także z powodów prywatnych. Tuż po finałowym spotkaniu w Lublinie ogłosił narodziny dziecka, co sprawiło, że rok i tak już wyjątkowy stał się dla niego jeszcze ważniejszy. Do pełni szczęścia 33-latka w tym sezonie zabrakło złotego medalu w Speedway of Nations. Reprezentacja Polski w Toruniu niestety, nie zdołała wygrać SON, co w efekcie doprowadziło do rezygnacji z prowadzenia kadry żużlowców przez Rafała Dobruckiego. Nasza reprezentacja dotychczas w tej imprezie zdobyła 4 srebrne i 1 brązowy krążek.
– Na pewno był to dobry sezon. Ciśniemy dalej, oby tak było w przyszłym roku. Czuje się, że walczyłem o ten złoty medal. Dawno w sumie w finale nie jechałem, chyba dwanaście lat. Fajnie było poczuć ten dreszczyk emocji przed tym meczem, którego w sumie nie miałem, bo czułem, że będzie dobrze. Chociaż po pierwszym biegu byłem niezadowolony z dwóch motocykli, ale finalnie ekstra – powiedział Patryk Dudek na antenie Canal+, po zwycięskim finale PGE Ekstraligi w Lublinie.
Bohater i wyzwanie na przyszłość
Dudek w 2025 roku zrealizował właściwie wszystko, co mógł na krajowym i europejskim podwórku. Został mistrzem Polski, mistrzem Europy, z drużyną Pres Toruń zdobył złoto DMP, wspólnie z Bartoszem Zmarzlikiem wywalczył „tylko” srebro SON i wraca do Grand Prix.
Teraz czeka go kolejne wyzwanie – rywalizacja z najlepszymi na świecie w cyklu SGP 2026. Jeśli utrzyma obecną formę i otrzyma sprzęt na najwyższym poziomie, może dołączyć do grona Polaków walczących o złoto mistrzostw świata.
Zdjęcie: Patrycja Knap








