Niedawno zamieściliśmy pierwszą część wywiadu z Arkadiuszem Knapp, mechanikiem (a prywatnie bratem) Michała Knapp – jedynego polskiego obecnie bohatera lodowych torów, który reprezentował będzie nasz kraj dnia 13 grudnia w Indywidualnych Mistrzostwach Europy w ice-speedwayu w Tomaszowie Mazowieckim.

Zawody zostały przesunięte z dnia 5.12, w pierwszej części wywiadu podaliśmy jeszcze tę wcześniejszą datę. Jest to drogi i trudny sport i chwała zawodnikowi iż podjął się wyzwania reprezentowania Polski, pomimo wielu trudności. Dzięki niemu można powiedzieć iż sport ten w naszym kraju jeszcze całkiem nie zginął. Dziś druga część wywiadu. Zapraszam do lektury.

Paweł Wittchen: Gdzie uczył się Pan przygotowywania sprzętu do wyścigów na lodzie?
Arkadiusz Knapp: Na to pytanie odpowiedzieć dwoma czy trzema zdaniami nie potrafię. Nasz tata jest mechanikiem. Razem z Michałem „testowaliśmy” każdy naprawiony przez tatę motor czy quad. To przy tacie nauczyliśmy się mechaniki i jej praw. Grzegorz (Grzegorz Knapp) był najmłodszym bratem naszego taty i jak to młodszy brat dużo nauczył się od starszego. Grzegorz i ja podpatrywaliśmy najlepszych. Słuchaliśmy też rad „emerytowanych” zawodników co do sposobu jazdy Grzesia i przygotowania motocykla. Mając doświadczenie z żużla, udoskonaliliśmy się w przygotowaniu i obsłudze naszej „chabety”

PW: Jakim sprzętem będzie dysponował Michał? Iloma motocyklami i z jakiego roku produkcji jest to sprzęt?
AK: W garażu mamy dwa motocykle. Jeden jest nasz – który będzie pierwszym motocyklem Michała, oraz drugi należący do PZM.

PW: Jaka atmosfera panuje w środowisku światowego ice-speedwaya? Czy dominuje życzliwość i przyjaźń?
AK: Co do atmosfery, to ogólnie jest przyjazna. Wiadomo że przy rywalizacji można kogoś nie lubić, co Grzegorz pięknie rozładowywał, pokonując z podwójną radością rywala. Tak jak wcześniej wspomniałem, dużo wiedzy przekazali nam też „rywale” z toru. Najlepiej dogadywaliśmy się z Rosjanami i Szwedami. Bardzo miło wspominam relacje z nimi i nie mogę się doczekać, kiedy znowu się spotkamy.

PW: Czy przed zbliżającymi się Indywidualnymi Mistrzostwami Europy planowana jest jakaś oficjalna konferencja prasowa?
AK: To pytanie do organizatorów. My skupiamy się na przygotowaniu sprzętu.

PW: Jaki Pana zdaniem jest optymalny wiek dla zawodnika uprawiającego ice-speedway, czyli taki w którym ma największe szanse na sukcesy?
AK: Wiek w ice speedway’u nie ma tak wielkiego znaczenia jak w żużlu. Wiadomo że im szybciej się zacznie, tym większe doświadczenie może prowadzić do sukcesu.

PW: Czy jest jeszcze możliwość wsparcia finansowego startu Michała? Jeśli tak to w jaki sposób?
AK: Pomimo niespelna 2 tygodni do zawodów,nadal liczymy na jakąkolwiek pomoc. W Polsce nie ma praktycznie części do motocykla. Wszystko trzeba zamawiać z zagranicy, a do tego potrzeba kontaktów no i pieniędzy. Cały czas trzeba inwestować w sprzęt, żeby nie wyglądać jak tak zwane „dziady”. Jeszcze raz dziękujemy tym którzy nas Wsparli oraz jesteśmy otwarci na jakąkolwiek pomoc od każdego.

PW: Dziękuję za wywiad i trzymamy wszyscy kciuki za Michała 13 grudnia.